Komu ufać?

            „Zaufanie jest czymś ulotnym – łatwo je
stracić, dużo trudniej odzyskać. Nie można go kupić. Możemy oczekiwać
wzajemności tylko wtedy, gdy ofiarujemy ją komuś za darmo.”*
            Przygoda
rozpoczęta w dość niecodziennej sytuacji rozkręca się coraz bardziej. Różne
kraje, niebezpieczne sytuacje oraz tajemnice i zagadki. Porwania, zamachy i
pościgi. Bierzesz udział w czymś poważnymi niebezpiecznym, to już nie jest
zabawa. Musisz okazać się szybszy i sprytniejszy od całej reszty. Wszak czeka
cię bogactwo i potęga!
            Czternastoletnia
Amy i jej młodszy brat Dan udają się właśnie do Japonii. Pech chciał, że
zostają przechytrzeni przez jednych ze swoich konkurentów. Próbują znaleźć
sposób, by jednak mimo wszystko dotrzeć do celu i móc kontynuować poszukiwania
kolejnej wskazówki. Jest to niestety bardzo trudne, gdy nie ma się pieniędzy.
Niespodziewanie bohaterowie mogą otrzymać pomoc od wuja Alistaira Oh, który
również jest ich przeciwnikiem. Chce on jednak z nimi współpracować. Rodzeństwo
stoi przed trudną decyzją, a właściwie decyzjami, bo o tym czy zaufać rodzinie
będą musieli postanowić nie raz, a dwa razy. Jaki będzie finał podróży do Kraju
Kwitnącej Wiśni?
            To
już trzecia część serii „39 wskazówek”, która jest tworzona przez różnych
pisarzy. Początkowo zamysł ten wydawał mi się trochę niebezpieczny i miałam
pewne obawy odnośnie kontynuacji, ale też z ciekawością jej wypatrywałam. Bałam
się, że wyjdzie taki misz-masz i nic nie będzie ze sobą współgrać, ale zarazem
pociągała mnie niepewność tego, co spotkam w kolejnych tomach. Inny autor równa
się odmienny styl pisania i punkt widzenia. Teraz gdy mam już za sobą trzecią
część, z czystym sumieniem mogę zapewnić, że wszystko jest w najlepszym
porządku. Całość wydaje się spójna i wszystko ze sobą współgra.
            Co
prawda każda część opowiada o czymś innym, ale ma związek z tym, co już się
działo. Każdy kolejny autor musi więc znać poprzednie dzieje, by to co teraz
tworzy, miało sens. Zadaniem wszystkich twórców jest rozwinięcie fabuły oraz
rozbudowanie postaci tak, aby byli ludzcy i wiarygodni. To co przeżywają w
jakiś sposób ich zmienia i trzeba to uchwycić. I jak na razie widać, że to się
udaje. Podoba mi się właśnie ta różnorodność bohaterów, którzy razem tworzą
dziwną, ale bardzo interesującą mieszankę. Tworzą coś innego oraz z każdą
częścią ciekawszego. W tym tomie naprawdę wiele się dzieje i ani chwili nie
nudziłam się w trakcie czytania.
            Niemalże
od samego początku dałam się porwać historii i wraz z rodzeństwem łamałam głowę
nad odnalezieniem kolejnej wskazówki. Książka jest pełna niespodziewanych
zwrotów akcji, przygód oraz ciekawych dialogów. Pośmiałam się, były nawet
momenty, w których przeżyłam chwile strachu, niepewności, rozczarowania czy też
niedowierzania. Na brak wrażeń z pewnością nie mogłam narzekać i coś mi się
wydaje, że będzie ich jeszcze więcej. I prawdę mówiąc nie mogę się już doczekać
kolejnych przygód Amy i Dana.
            „Złodziej
miecza” to bardzo udana kontynuacja, która nie nudzi ani przez chwilę. Czyta
się ją szybko i przyjemnie. Można tylko żałować, że ma tak mało stron, bo gdy
zaczyna się ją czytać ani się obejrzysz i już przesuwasz wzrokiem po ostatnich
zdaniach. Czasem jest zabawnie, czasem smutno, poważnie i niebezpiecznie.
Serdecznie polecam wszystkie dotąd wydane tomy.
TEKST STANOWI OFICJALNĄ RECENZJĘ DLA PORTALU Secretum
 
*str. 46
Autor: Peter
Lerangis
Tytuł: Złodziej miecza
Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: grudzień
2012
Liczba stron: 176
39
wskazówek:
Labirynt kości|Fałszywa nuta|Złodziej miecza|Sekret grobowca

Ten post ma 9 komentarzy

  1. cytat bardzo mi się podoba, chociaż wolałabym zacząć od pierwszej części, pozdrawiam

  2. Muszę się zainteresować pierwszą częścią 🙂

  3. Nie słyszałam jeszcze o tym. Ze względu, że nie jest to pierwszy tom tej serii, nie zagłębiałam się zbytnio w recenzję. Kto wie? Może w przyszłości to przeczytam? 🙂

  4. Nie wiem czy książka by mi się spodobała, ale jeśli kiedyś nadarzy się taka okazja to może po nią sięgnę 🙂

  5. Książka zapowiedziałaś ciekawie, niestety nawet nie rozpoczęłam tej serii, nie wiem kiedy to sie stanie 😉
    Pozdrawiam.

  6. Cieszy mnie , ze Ci się spodobała i czyta się dobrze, bo książka do mnie idzie 🙂 Mam nadzieję, że będe miała podobne wrażenie 🙂

  7. Mimo, że pierwszy tom nie bardzo mi się podobał, to muszę powiedzieć, że sam pomysł na serię i jej koncepcja bardzo mnie zaciekawiły. Dlatego z chęcią sięgnę także i po tę części. Najpierw tylko nadgonię zaległości z drugim tomem 😛

  8. Pierwszy raz słyszę o tej serii, ciekawy pomysł ale ja sobie daruję. W tym roku postanowiłam bardziej rozsądnie gospodarować gotówką 🙂
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Close Menu