Bo przyjaźń najcenniejsza jest

„Przyjaciel to ktoś, kto pomoże ci
wstać, jeśli się potkniesz o życie.”*
Kiedy rozpoczynamy samodzielne życie
układamy sobie zawsze plany: konkretna praca, mieszkanie, znalezienie partnera.
Chcemy być niezależni i samowystarczalni aby pokazać, że damy radę w tym
dorosłym etapie życia. Niestety bardzo często bywa tak, że początki są trudne i
nie zawsze może wyjść tak jak to zostało obmyślane, los bywa przewrotny i
potrafi sprawić, że zrealizowanie chociaż jednego punktu z listy marzeń może
być niesamowicie trudne oraz frustrujące. Trzeba jednak pamiętać, że po burzy
zawsze wychodzi słońce i gdy ma się obok siebie przyjaciół, to nic nie może być
straszne.
Zosia, Kaśka i Bartek są trójką
przyjaciół, którzy w czasie studiów w Warszawie zamieszkali razem i pozostało
tak już do chwili obecnej. Kaśka jest charakteryzatorką na planie
najpopularniejszego serialu. Bartek zaś rzucił studia i szuka swojego sposobu
na życie – niestety chwilowo z marnym skutkiem. Zosia jest z zawodu magister
psychologii, ale obecnie pracuje w biurze doradztwa zawodowego o wątpliwym
prestiżu. Pewnego dnia cała trójka postanawia zapisać swoje marzenie na karteczkach
i zakopać bez ujawniania treści.  I
nie wiadomo czy zadziałały „sekrety” czy w końcu los postanowił zacząć mącić,
ale Zosia niespodziewanie dostała pracę psychologa – konsultantki na tym samym
planie co pracuje jej współlokatorka, a tam… O tym co dalej musicie przekonać
się sami.
Zapewne
każdy chociaż raz widział jeden z odcinków popularnego serialu „Przyjaciele”,
przedstawiającego losy grupy przyjaciół. Mi samej zdarzyło się obejrzeć większą
jego część i do dziś pamiętam jak zaśmiewałam się przy nim do łez. Dlaczego akurat
o nim wspominam? Tak się składa, że „Zaczaruj mnie” jest porównywane właśnie do
„Przyjaciół”. I chociaż zazwyczaj nie lubię czegoś takiego, to w tym przypadku
stwierdzić muszę, że nawiązanie do tej produkcji jest niezwykle trafne.
Karolina Frankowska może i nie
stworzyła czegoś ambitnego, ale napisała powieść o przyjaźni, która bawi,
wzrusza, i jest realnie przedstawiona. Autorka w sposób lekki i z dużą dawką
humoru przedstawia z punktu widzenia Zosi perypetie trójki przyjaciół.
Niewątpliwym atutem są tutaj bohaterowie i łącząca ich więź. Zawsze mogą na
siebie liczyć, znają się jak mało kto i potrafią zrozumieć się bez słów. Każdy
jest inny, czasem się kłócą i mają siebie dość, ale gdy tylko jednemu z nich
coś się nie udaje lub chce zrobić cokolwiek, nawet głupiego, stają za sobą
murem. W powieści nie jest tylko kolorowo, bywa też jak w prawdziwym życiu, nic
nie przychodzi łatwo, postacie nie raz i nie dwa muszą zmierzyć się z
przeszkodami oraz ogarniającym zniechęceniem. Całość utworu jest przemyślana i
dopracowana, akcja toczy się szybko, a co najważniejsze, co chwilę zaskakuje i
wywołuje niekontrolowane napady śmiechu.
Spodobała mi się charakterologia całej
trójki. Tym bardziej, że są to osoby, które tak samo jak my pragną
samodzielności, stabilizacji i kogoś do kochania. Zosia, Kaśka i Bartek różnią
się od siebie pod wieloma względami, ale jednocześnie tworzą zgraną grupę
przyjaciół, której dosłownie nic nie jest w stanie zniszczyć. Chyba to mnie w
nich ujęło najbardziej, ten fakt, że nawet pomimo znania swoich wad, słabości
czy też popełniania błędów mogli zawsze na siebie liczyć. Podobało mi się
również to, że postacie nie są jak bezwiedne kukiełki, ale osoby z krwi i
kości, realne. Posiadają wady, zalety, wątpią, mają nadzieję, walczą z
przeciwnościami.
Wiedziałam, że będzie to książka lekka
i zabawna, ale nawet przez chwilę nie sądziłam iż pochłonie mnie do tego
stopnia, że uda mi się ją przeczytać w parę godzin i uśmiać się przy tym do
łez. Karolina Frankowska napisała powieść o przyjaźni na dobre i na złe,
umieściła w niej dużą dawkę humoru oraz życiowych sytuacji przez co „Zaczaruj
mnie” sprawdza się jako książka dzięki której można zapomnieć o codzienności i
się odprężyć. Zżyłam się z bohaterami i wraz z nimi przeżywałam ich wzloty i
upadki, kibicowałam by wszystko poszło po ich myśli. Dużym plusem jest dla mnie
fakt, że pomimo lekkiej formy przekazu nie zabrakło w niej głębszych refleksji
oraz rzeczywistego stanu rzeczy. Mam nadzieję, że to nie jest jedyna książka
jaką napisała autorka, bo z miłą chęcią przeczytałabym coś jeszcze jej pióra.
Dowcipna, pozytywna, poprawiająca
humor, idealna na lato lub chandrę. Napisana z dowcipem oraz plastycznie.
Jednocześnie zawiera w sobie przekaz o tym jak ważna może być przyjaźń w naszym
życiu. Karolina Frankowska potrafi przykuć uwagę i utrzymać ją do samego końca.
Gorąco polecam!
 
*str. 67
Autor: Karolina
Frankowska
Tytuł: Zaczaruj
mnie
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 03
lipca 2014
Liczba stron: 330
Seria/cykl wydawniczy: Seria z
fasonem
Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Book lovers

Ten post ma 45 komentarzy

  1. Zachęcająca opinia 🙂 widzę, że premiera przed nami, mam nadzieję, że uda mi sie trafić na ten tytuł, gdy wpadne w książkowo- zakupowe szaleństwo 🙂

  2. Zabieram się za czytanie chcę się wyrobić przed premierą.

  3. To ty mi tu takie zapowiedzi przedstawiasz ciekawe?! Po lekką lekturę sięgam bardzo chętnie.

    1. Dokładnie! 😉 Nic tylko czekać do daty premiery i kupować. 😉

  4. Książka poprawiająca humor to coś dla mnie 🙂 Na lato lektura idealna 🙂

  5. Obyczajówki (bo to obyczajówka, nie mylę się?) to niekoniecznie jest to, co uwielbiam, ale czasami mam ochotę na właśnie coś takiego 😀 Zwłaszcza, że bardzo łatwo przekonuję się do wszelakiego humoru w książkach 🙂

    1. Tak, to obyczajówka, z dużą dawką humoru 😉 Polecam – na prawdę warto ją nabyć. 😉

  6. Szkoda, że trzeba na nią czekać do premiery, bo wydaje się świetna na długie, letnie wieczory 🙂

  7. Odkąd zobaczyłam z zapowiedziach tę książkę- mam ją na oku. Wprawdzie nie wiem, kiedy ja te wszystkie wymarzone lektury przeczytam, ale trzeba mieć nadzieję 🙂

  8. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po taką lekturę. Wtedy odzyskuję wiarę w prawdziwą przyjaźń…

    1. Tak, dokładnie. Dla mnie też to była wystarczająca rekomendacja. 😉

  9. No proszę. Chyba nikogo, kto choć troszeczkę zna Sherry, że Sherry jak dotąd nie miała pojęcia, iż istnieje ktoś taki jak Karolina Frankowska, ale muszę przyznać, że… zainteresowałaś mnie. Nie wiem jak to się dzieje, że ostatnio wszystkie twoje opinie (nie licząc młodzieżówek, bo do nich jestem uprzedzona), odnośnie ksiązek polskich pisarzy mnie do siebie przekonują ^^
    Pozdrawiam!
    Sherry

    1. Ach, ma się ten dar przekonywania. ;))
      A tak poważnie, to wiesz, piszę co myślę i tak jakoś wychodzi. No ale warto sięgnąć po "Zaczaruj mnie", ręczę za to głową. 😉

  10. W planach. Może uda mi się upolować tę książkę w bibliotece:)Pozdrawiam

  11. Bardzo głośno ostatnio o książce pani Karoliny, z pewnością będę musiał ją przeczytać, szczególnie że recenzja brzmi zachęcająco.

    1. Tak, wydawnictwo zadbało o reklamę, czemu si nie dziwię – książka jest niezmiernie ciekawa.

  12. Recenzja kusi, oj kusi. Kiedy tylko ukaże się w bibliotece, muszę się z nią zapoznać, choć muszę przyznać, że na samym początku byłam sceptycznie do niej nastawiona. Dlaczego? No dobra, przyznam się. Okładka kojarzyła mi się z czasopismem jehowych. Wiem, straszne, ale nie krytykujcie mnie. Liczy się wnętrze książki, więc od teraz nawet na okładkę nie zerkne.

    Pozdrawiam 🙂

    1. Okładka będzie ostatecznie inna. 😉
      Miło mi, że recenzja kusi, o to mi chodziło. 😉 Mam nadzieję, że jednak Ci się spodoba. 😉

  13. Dla mnie bardziej liczy się to, że książka bawi i wzrusza niż to czy jest doskonała pod względem artystycznym 🙂 dlatego chętnie po nią sięgnę 🙂

  14. I ja mam oko na tę książkę. Lubię takie pozytywne historie 🙂

  15. Lubie serial przyjaciele, a książka wydaje się fajna ; ) Więc pewnie po nią sięgnę ;D

  16. Nie oglądałam "Przyjaciół" systematycznie, ale czasami zdarzyło mi się obejrzeć jakiś odcinek, więc mogę stwierdzić, że to naprawdę przyjemny serial. Skoro owa książka jest porównywana, mniej lub bardziej, do tego serialu, to na pewno skorzystam z przeczytania "Zaczaruj mnie". 🙂

    1. Tak, wiadomo, że to nie to samo, ale jest pozytywna i dowcipna. Trzeba się skusić. 😉

  17. Ciekawa opinia. Nie pozostaje nic innego niż sięgnąć po tą książkę! W sam raz na wakacje 😀

Dodaj komentarz

Close Menu