W ciągu całego życia człowiek zbiera na swoim koncie nieskończoną liczbę decyzji właściwych i fatalnych, które mogą działać na twoją korzyść lub niekorzyść. Jedne zadręczają cię we wspomnieniach, inne wzmacniają największe osiągnięcia, jeszcze inne zostawiają cię pośrodku nieprzyjemnej kałuży obojętności.*
Zaufanie to coś, co bardzo trudno zdobyć, zwłaszcza gdy w ciągu całego życia wiara w innych kończy się tym, że ktoś cierpi. My, nasi bliscy lub ci, za których odpowiadamy. Uczymy się analizować każdy krok, słowo czy gest osób trzecich. Przerabiamy wszystkie warianty, bo prościej jest być ostrożnym i nie ufać żadnemu dobremu gestowi, niż po raz kolejny dać się zranić. W końcu każdy ma swoje granice wytrzymałości, a ta jedna jest naprawdę spora i trudno przekroczyć ja z niewiary na zaufanie.
Zarys fabuły
Every jest jedną z ostatnich ze swojego rodu, jako dziecko widziała jak ginie jej rodzina. Ona wraz z siostrą przeżyły, bo ich istnienie miało być dopiero ujawnione i potrafiły się schować. Teraz życie już dorosłej kobiety nie należy do prostych. Ukrywa się przed Hordą, ale wpada w ręce handlarzy magiczną krwią i jest maltretowana przez długi czas. Gdy udaje jej się uciec, wolność nie trwa długo, bo szybko trafia w ręce tych, których obwinia o utratę najbliższych i normalnego życia. Tak na jej drodze staje Aeson, który nie robi niczego, tak jak podejrzewa. Jakie są ich zamiary, są wrogami czy sojusznikami? I jak to sprawdzić, gdy ona już w nic nie wierzy?
Jak wszyscy wiemy, są książki, które do nas przemawiają na pierwszy rzut oka. Tak było ze mną i powieścią Ivy Asher. Smocza iskra przekonała mnie do siebie dosłownie wszystkim. Skusiła mnie okładka, tytuł no i oczywiście opis. Takiemu połączeniu trudno się oprzeć, ja nie dałam rady. Tylko czy było warto?
Moje wrażenia
Smocza iskra od pierwszych stron chwyta w swoje szpony i nie pozwala o sobie zapomnieć. Wkraczamy do świata, który z miejsca fascynuje i z każdą kolejną stroną staje się jeszcze bardziej ciekawszy. To pierwszy tom, ale oprócz wprowadzenia w historie i poznania klimatu mamy również fabułę. I to z dużą ilością zwrotów akcji, skrajnych emocji i zaskakujących momentów. Autorka bawi się motywami, bo długo rozkręca ten slow burn, ale i od wrogów do kochanków również na odpowiednią ilość czasu. Ileż w tym uczuć, skrajnych, trudnych i raniących. Jednak jest też czas na czarny humor, trochę ciepła i nadzieję, to wraz z plastycznym stylem pisania sprawiło, że przez powieść się wręcz płynie.
Słów kilka o bohaterach
No i nie zapominajmy o tym, co najważniejsze – postacie. Główni to Every i Aeson, ale autorka poświęciła też uwagę pozostałym bohaterom, a tych jest sporo. I każdy jest jakiś, ma swój charakter i zadanie do wykonania, nawet jeśli to tylko granie na nerwach. Asian skradł kawałek mojego serducha, bo ma swój urok, jest niezłomny, spostrzegawczy i opiekuńczy, ale bądźmy szczerzy. Show skrada w tym tomie Every – w niej zdecydowanie tli się tytułowa iskra. Nie brak jej hartu ducha, zdeterminowania i zaciętości. To jak walczy, analizuje wszystko i zawsze stara się mieć plan awaryjny, wzbudza podziw. Zwłaszcza po tym, że wiemy, co przeszła…
Na zakończenie
Jako fanka smoków jestem usatysfakcjonowana, bo Smocza iskra jest ich pełna. I to tak opisanych, że łatwo ujrzeć je oczami wyobraźni. Majestatyczne, zachwycające, zapierające dech w piersiach i ogromnie niebezpieczne. Poznajemy ich moce, to jak się dzielą i jaka jest ich historia. Autorka nie szczędzi detali w żadnym aspekcie, pozwala poznać nie tylko bohaterów, ale też przeszłość, klimat i to, co dzieje się obecnie. To wywołuje masę emocji i sprawia, że chce się czytać i czytać, a jednocześnie wie już, że finał może zapewnić książkowego kaca. U mnie tak zrobił i potrzebuje drugiego tomu na już! Jestem zachwycona światem przedstawionym, wątkiem romantycznym, ale i tym głównym, jakim jest zdrada, brak zaufania i walka o odzyskanie tego, co się należy.
Czy polecam? Oczywiście! Smocza iskra bez wątpienia trafi u mnie na podium najlepszych tego roku. Dawno nie byłam tak zafascynowana tym, co się dzieje i zaangażowana w emocje bohaterów. Szczególnie Everest, bo jej charakterystyka jest szalenie złożona. Zresztą cała książka należy do tych zaskakujących i niebanalnych, gdzie słowne utarczki, miłosne zawirowania przeplatają się z poważniejszymi chwilami, które chwytają za serce i wywołują łzy.
Autor: Ivy Asher
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Tytuł: Smocza iskra
Tytuł oryginału: Spark the Flames
Wydawnictwo: Must Read
Wydanie: I
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: romantasy
ISBN: 9788368625219
Liczba stron: 536

Spark the Flames
Smocza iskra |
