You are currently viewing Cuda wianki Aneta Jadowska

Cuda wianki Aneta Jadowska

Jest jeszcze na tym świecie dobro i piękno.*

Zbyt długo trwający spokój w niektórych rodzinach budzi większy niepokój niż gdyby cały czas trzeba byłoby zapobiegać kolejnym katastrofom. To oznacza bowiem ciszę przed burzą oraz poważne jej konsekwencje.

Zarys fabuły

Koźlaczki nadal zamieszkują Zielony Jar, gdzie zwykli ludzie może i czasami robią wiedźmom na złość, ale ostatecznie nie przeszkadza im mieszkanie wśród tej, bądź co bądź, całkiem sporej rodziny. Nawet jeśli czasem dzięki nim w miasteczku coś huczy, wybucha lub się wali. Bo trzeba tym kobietom przyznać, że chronią miasteczko i jego mieszkańców. I tak tym razem będą poszukiwać zaginionych mężczyzn, postarają się pozbyć potwora, zmierzą się z kartelem narkotykowym, dostarczą nietypowy pomysł na jedną z imprez. Ba nawet poczują wyrzuty sumienia i wyruszą w drogę, by co nieco naprawić.

Pierwszy tom Klanu Koźlaków mnie zachwycił i liczyłam na kolejną dawkę tej szalonej rodziny. Uwielbiam ich więź rodzinną, dobro i wytrwałość w walce z przeciwnościami. No i poczucie humoru! Dlatego też, gdy tylko Cuda wianki trafiły w moje ręce, niezwłocznie zabrałam się za czytanie. Czy było warto tyle czekać?

Moje wrażenia

Tym razem mamy tylko pięć opowiadań, ale za to są o wiele dłuższe i przedstawione nie tylko z punktu widzenia Maliny, ale i innych członków jej familii. Tak jak poprzednio, każdy z tekstów jest odrębną historią i ktoś inny jest głównym bohaterem. Cuda wianki poruszają przeróżne tematy i wywołują odmienne emocje. Bywa niebezpiecznie, nostalgicznie, zabawnie i zaskakująco. Aneta Jadowska nie boi się pisać o czymkolwiek i ze wszystkim rewelacyjnie sobie radzi z tymi lżejszymi i cięższymi tematami. Do tego buduje napięcie i intryguje tym, co będzie dalej.

Słów kilka o bohaterach

Tak naprawdę, by chociaż trochę opisać każdą z Koźlaczków, i tak musiałabym poświęcić każdej z nich osobne teksty. Są niezwykle indywidualne i różnorodne i nawet fakt, że mają wspólne geny, nie przeszkadza im być sobą. Inne magie, charaktery, ambicje i style życia. A jednak zawsze są gotowe sobie pomóc. Fajnie było w tym tomie poznać trochę lepiej inne postacie, polubiłam je równie mocno, co poprzednie. I nie potrafię wybrać ulubionego bohatera.

Na zakończenie

No co tu dużo pisać, Cuda wianki zachwyciły mnie równie mocno, jak pierwszy tom. Nie zdarza się to często, ale każde z opowiadań mnie przekonało. Wczuwałam się w fabułę, przyswajałam wszystkie ciekawostki, poznawałam postacie i wraz z nimi przeżywałam wszystkie wydarzenia oraz emocje, a i pierwszych i drugich jest w tym wydaniu sporo. No rewelacyjnie upłynął mi czas z tym tytułem, jest może odrobinę poważniejszy, ale nie brakowało mi chwil pełnych śmiechu i poruszających serducho. Uwielbiam połączenie świata magicznego z realnym, Zielony Jar oraz Klan Koźlaczków!

Malinę i jej rodzinę trzeba poznać. Zarówno Cud Miód Malina, jak i Cuda wianki to rozrywka na bardzo wysokim poziomie. Bohaterów nie da się podrobić, wydarzeń przewidzieć, zapewniam, że każdy fan magii oraz wiedźm z czarnym poczuciem humoru nie poczuje rozczarowania, bo na to miejsca tutaj nie ma.

Autor: Aneta Jadowska
Ilustrator: Magdalena Babińska
Tytuł: Cuda wianki. Nowe przygody rodziny Koźlaków
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Wydanie: I
Data wydania: 2022-10-31
Kategoria: Fantasy
ISBN: 9788382109801
Liczba stron: 464

Klan Koźlaków
Cud Miód Malina | Cuda wianki. Nowe przygody rodziny Koźlaków



Dziękuję!

Ten post ma 6 komentarzy

  1. Martyna K

    Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, więc mam co nadrabiać.

  2. Lubię różnorodność tematyczną krótkich form literackich, kiedy mniej czasu na czytanie, doskonale się sprawdzają jako forma relaksu i refleksji.

  3. KonfabulaPL

    Czytałam jedynie jedno z opowiadań autorki, ale w planach właśnie mam zamiar wejść w jej szamański cykl. Cuda wianki tez na liście!

  4. Anszpi

    Fajnie, że książka Ci się podoba i jesteś zadowolona z lektury. Ja nie znam tej serii

  5. Zuzka

    Okładka robi wrażenie, ale nie jest to raczej książka, po którą sięgnę. Wiem, komu może się spodobać.

  6. Angela

    Nie da się ukryć, że okładka przyciąga wzrok. Jeśli do tego historia jest wciągająca to zupełny, sztos. Cieszę się, że przypadła ci do gustu i sama sprawdzę czy będzie u mnie tak samo.

Dodaj komentarz