You are currently viewing Dawne błędy w Story Lake Lucy Score

Dawne błędy w Story Lake Lucy Score

Związki nie są łatwe, bo ludzie tacy nie są. Ale dla właściwej osoby cały ten trud jest tego wart.*

Dawne błędy w Story LakeJedyne czego chcemy, to pewność, że jesteśmy dla kogoś ważni. Na tyle, by pamiętać o ważnych dla nas momentach, by akceptować nasze wady, a gdy napotykamy trudności, by razem z nami z nimi walczyć. By być pewnym, że jesteśmy akurat, by nie bać się, że jest nas za dużo lub za mało. Chcemy pewności, że jesteśmy ważni i warci kochania nas, szanowania i trwania przy nas w złych i dobrych momentach.

Zarys fabuły

Do tej pory Zoey pracowała na Manhattanie, ale gdy jej przyjaciółka Hazel kupuje dom w Story Lake, wraz z nią przeprowadza się do tego miasteczka. Tylko dla niej to chwilowe, chce wrócić do wielkiego miasta i podbić go na nowo. Pokazać tym, co nie wierzą, że potrafi osiągnąć sukces. W jej planach nie było żadnych poważnych związków ani zapuszczenia korzeni w tym specyficznym miasteczku. Dlatego też wie, że Gage nie jest dla niej, tym bardziej że facet szuka kobiety do stałego związku. Oboje wiedzą, że między nimi nie może nic być, od początku działają sobie na nerwy, ale nie mogą zaprzeczyć tym iskrom między nimi. Starają się trzymać dystans, ale po jednej nocy poprzedzonej trudnym dniem wszystko się zmienia. Wiedza, że to wszystko może zmienić lub zrujnować, ale… czy nie warto ryzykować?

No i stało się, wróciłam do Story Lake, świetnie spędziłam czas z jego mieszkańcami, przeżyłam kilka niesamowitych godzin pełnych emocji. A teraz muszę opuścić to miasteczko. I to było bolesne. Dawne błędy w Story Lake to drugi tom serii, któremu postawiłam poprzeczkę bardzo wysoko. Czy autorka podołała moim oczekiwaniom?

Moje wrażenia

Lucy Score to jedna z moich ulubionych autorek, z której książkami jestem praktycznie na bieżąco. A to tylko dlatego, że boję się tego momentu, gdy nie będę miała po co sięgać i zostanie mi czekanie na coś, co znowu w końcu zostanie wydane. Autorka ma niesamowity talent do tworzenia opowieści zabawnych, życiowych i pełnych emocji. Sprawia, że czytając, śmiejemy się, wzruszamy, denerwujemy i bywamy zagubieni w swoich emocjach, ale i tym, co daje Story Lake. Dawne błędy w Story Lake od samego początku przykuwa uwagę swoją lekkością, humorem, relacjami międzyludzkimi i miłością do zwierząt. To też opowieść o miłości, która rozkwita powoli i niezauważalnie, między rozmowami, łóżkowymi ekscesami oraz miasteczkową codziennością. No i najważniejsze, historia ta pokazuje, że z właściwymi osobami u boku nigdy nie będziemy „zbyt”, a tak naprawdę idealni i to nawet z naszymi wadami.

Słów kilka o bohaterach

Główne skrzypce gra tutaj oczywiście Zoey i Gage, nie można jednak zapomnieć o rodzinie mężczyzny i wszystkich mieszkańcach. Zwłaszcza tych zwierzęcych, bo oni często napędzają akcję. Ależ oni są ekscentryczni i indywidualni w swoim stylu życia. Nie da się ich opisać w paru zdaniach, ale musicie wierzyć, że są niesamowici, każdy ma swój charakter, jest po coś i ma znaczenie dla fabuły. No ale wracając do tych najważniejszych, łatwo było zżyć mi się z Zoey, uwielbiam tę kobietę za jej energię i to, że nie boi się wyzwań, chociaż ogarnianie wielu rzeczy i zbyt duża ilość kontaktu z ludźmi potrafi ją przebodźcować. Rozumiem jej lęk przed zranieniem i sparzeniem się, gdy znowu zaufa się nieodpowiedniej osobie, dla której nasz życiowy chaos będzie zbyt męczący i nie do zaakceptowania. Gdy będziemy za mocno kochać, za dużo brać i w ogóle będzie nas „zbyt”. Zoey jest postacią, która chroni się, zakładając maski, żartami i trzymaniem dystansu, ale im lepiej się ją poznaje, tym bardziej chce się ją przytulić. Powiedzieć, że jest idealna i zasługuje na swoje żyli długo i szczęśliwie z kimś, kto ją zrozumieć i będzie wspierał. A Gage? Seksowny, inteligentny, poważny, lojalny i dla rodziny zrobi wszystko. Ma swój cel i plan, który ma go do tego doprowadzić. No facet ideał, ale potrafi popełniać błędy. Jednak jego opiekuńczość, humor i… inne (wiadomo jakie ;)) atuty sprawiają, że najzagorzalsza singelka może zmienić zdanie co do tego bycia samej.

Na zakończenie

Dawne błędy w Story Lake to opowieść dla której zarwałam noc i porzuciłam obowiązki w dzień. Od pierwszych stron pochłonęła mnie fabuła, a ja czułam się, jakbym wracała do dawno niewidzianych przyjaciół. Śmiałam się w głos na niektórych momentach, no dobra – na dużej ich ilości, wzruszałam się i irytowałam. Zachwycałam klimatem stworzonym przez Lucy Score, bo wiecie, ona tworzy magię. Potrafi czarować słowem pisanym tak, że trafia w moje czytelnicze serce. Widać tę miłość do zwierząt, małych miasteczek i opisywania przeróżnych emocji. Na co muszę zwrócić uwagę, to sytuacja Zoey, która pokazuje, jak wiele może zdziałać odpowiednią pomoc, wsparcie bliskich i akceptacja siebie samego. Przez tę książkę się wręcz płynie, wraz z bohaterami przeżywając wszelkie wzloty i upadki, a finał nadchodzi zbyt szybko. Bo z tego miejsca nie chce się wracać.

Chociaż Dawne błędy w Story Lake to historia o innych bohaterach, to ja polecam zacząć od pierwszej części serii. Dla samych bohaterów, ale i przeżycia tych wszystkich emocji i wydarzeń. Polecam, każdy fan obyczajowej, humoru i wzruszających momentów będzie zadowolony. Dla mnie jak zawsze – rewelacja!

Autor: Lucy Score
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Tytuł: Dawne błędy w Story Lake
Tytuł oryginału: Mistakes Were Made
Wydawnictwo: Gorzka czekolada
Wydanie: I
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: romans
ISBN: 9788368625172
Liczba stron: 645

Story Lake
Nowy rozdział w Story Lake | Dawne błędy w Story Lake

Dodaj komentarz