Zatraceni w sobie K.M. Dyga

Zatraceni w sobie K.M. Dyga

– Słowa nie­wy­po­wie­dzia­ne są kwia­ta­mi ciszy.*

Prawdziwe życie to nie książka, w której kobieta spotyka mężczyznę swojego życia i nagle ich drogi nieustannie się łączą. To nie cudowne zbiegi okoliczności i czas na przerwy w wydarzeniach, by móc pomyśleć o tym, co się czuje lub akurat kołacze w głowie. W realnym świecie nie ma na to miejsca, prawda?

Zarys fabuły

Ida wiedzie skromny tryb życia. Posiada niewielkie mieszkanko i jest zadowolona ze swojej obecnej pracy, która pomaga jej przeżyć każdy miesiąc i przy tym nie przeszkadza w studiowaniu. Gdy pewnego dnia wpada na jakiegoś mężczyznę, nie jest świadoma, że właśnie w jej życiu coś się zmienia. Po tym, jak całe zamówienie ląduje na nim, a ona obdziera sobie kolana, niezadowolona wyraża swoją opinię i odjeżdża. Prędzej jednak kategorycznie domaga się zwrotu kosztów i zostawia mu wizytówkę. Jakiś czas później dostaje informacje o rozmowie o pracę. Gdy na nie dociera, jest w szoku, gdy odkrywa, kto chce ją zatrudnić i z jakich powodów.

Zatraceni w sobie to trochę taki mój kaprys, bo przeczuwałam, że może wystąpić w książce trójkąt miłosny, ale jednak byłam ciekawa tej historii. Musiała jednak trochę odczekać na swoją kolej. W końcu udało mi się za nią zabrać i pomimo tego wątku miło spędzić z bohaterami odrobinę czasu.

Moje wrażenia

Nie da się zaprzeczyć, że autorka nie stworzyła typowego romansu biurowego. Zatraceni w sobie nie są kolejną powieścią, w której bohaterowie szybko zaczynają lądować w łóżku lub na biurku. K.M. Dyga, skupia się bardziej na sferze emocjonalnej, niż seksualnej. Skrupulatnie buduje między nimi napięcie, bawi ich rozmowami i tym jak sobie dokuczają, podnosi ciśnienie intymnymi momentami, by nagle dać pstryczka w nos nie tylko jednej ze stron, ale i czytelnikowi. Potrafi również trafić do serca i przerazić. Dużo w tej książce się dzieje, sporo tajemnic oraz niewypowiedzianych słów komplikuje wydarzenia jeszcze bardziej, niż trzeba. Jedno jest pewne, nie zabrakło w historii wydarzeń, zwrotów akcji oraz emocji.

Słów kilka o bohaterach

Ida też jest ogromnym atutem tej historii. Niezwykle się wyróżnia swoją osobowością. Idealnie pasuje do niej określenie, które pada w książce – rajski ptak. Kolorowa, oryginalna i uparta. Ma swój styl i za nic nie zamierza się zmieniać. Polubiłam ja za jej charyzmę, optymizm i podejście do życia. Mam jednak problem z Konradem. Jest dla mnie taki nijaki, niby tajemniczy i nieprzewidywalny, a jednak te jego wahania bardziej wywoływały u mnie przewracanie oczami niż fascynację. Bardziej zaciekawił mnie pewien samuraj.

Na zakończenie

Dawno nie miałam tak, że prowadziłam w głowie dyskusji o tym, czy jestem bardziej za, czy też przeciw. Z jednej strony niezwykle podobało mi się to, że autorka pokazała, iż nie trzeba tryliona cen seksu, by dodać historii pikanterii, wystarczy dobrze przekazać emocje, skupić się na chemii i przyciąganiu między bohaterami. No i moje ukochane powolne poznawanie i budowanie relacji, nie cierpię, gdy wszystko dzieje się za szybko. Ba, tutaj czasami aż chciałam krzyczeć, by w końcu coś zrobili, bo ileż można czekać, no! A z drugiej mamy trójkąt miłosny i Konrada, który mówi, wezmę to na klatę, przecież ją odepchnąłem, niech czuje coś do tego drugiego, będę na to patrzył. No serio? Chyba bym nie chciała być z takim facetem. I mam dylemat, bo nie mogłam oderwać się od tej historii, wracałam do czytania w każdej wolnej chwili, przeżywałam ją i nie mogłam doczekać się zakończenia. Dobrze, że mam drugi tom pod ręką, coś czuję, że muszę zabrać się za niego w najbliższym czasie.

Zatraceni w sobie to romans biurowy, który wzbudza skrajne emocje. Zachwyca subtelnością, nieoczywistymi sytuacjami i skrajnościami. K.M. Dyga, punktuje tym, że stworzyła historię nieprzewidywalną, pełna humoru i z niezwykle wyrazistą bohaterką. Z pewnością szybko nie wypadnie z głowy, czy z serca również, to już zależy od waszego odbioru.

Autor: K.M. Dyga
Tytuł: Zatraceni w sobie
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Wydanie: I
Data wydania: 2021-10-13
Kategoria: romans
ISBN: 9788366737358
Liczba stron: 320

Zatraceni
Tom 1 | Tom 2 | Tom 3

Ten post ma 15 komentarzy

  1. Nieprzewidywalne historie zawsze świetnie się sprawdzają w przypadku takich książek. Polecę ją siostrze.

  2. Nie miałam przyjemności poznać książek tej autorki. Ta wydaje się interesująca, jednak póki co mam na razie dosyć romansów i erotyków. Teraz czytam coś zupełnie innego.

  3. Mam w domu pierwszy tom więc i drugi z pewnością się u mnie pojawi. Muszę go sobie zamówić. Kompletnie zapomniałam 😀

  4. Myślę, że w przyszłości się skuszę na tę lekturę. Dziękuję za opinię.

  5. Jestem przykładem osoby, która właśnie miała krzyżujące się drogi z osobą, z która w końcu udało jej się być (miejmy nadzieję) do końca życia. Ale to oznaczało tylko, że chodziliśmy w te same dni na dyskotekę za czasów studenckich 😀 Także kupuję pomysł na książkę.

  6. Nie słyszałam jeszcze o tej książce i o autorce. Sama chętnie sięgam po książki z tego gatunku. Fabuła tej ksiązki mi się podoba.

  7. Nie sięgam często po tego typu książki, ale myślę, że będzie to miła odskocznia, od tego, co czytam zazwyczaj.

  8. Bardzo mi się ta książka podobała. Dwójkę też Ci polecam i czekam na cześć trzecią. Będzie się działo, oj będzie!

  9. Chociaż nie jest to mój ulubiony gatunek, to brzmi całkiem ciekawie. Na pewno książka ma sporo zadowolonych czytelniczek.

  10. Och nie, to zupełnie nie są moje literackie klimaty, więc raczej nie dam się namówić na przeczytanie.

  11. To nie literatura, którą czytam, więc sobie odpuszczę, ponieważ wolę poświęcić ten czas na coś innego. Jednak fajnie, że każdy moze czytac co lubi.

Dodaj komentarz

Close Menu