Dobra intencja?

„Przyzwyczaiłam
się do otrzymywania telefonów w środku nocy (…) Z tych nocnych
telefonów zwykle dowiaduję się o brutalnych domowych burdach, przez które
należy zabrać dziecko z domu dla jego własnego bezpieczeństwa. Te nocne
wypadki są do siebie przygnębiająco podobne i rzadko kiedy dobrze się
kończą: ojciec w alkoholowym ciągu może oznaczać poturbowane żebra,
złamane kości. Dzieci bez opieki z dostępem do zapalniczek równają się
poparzeniom trzeciego stopnia. Kłótnia małżeńska może się zakończyć ranami
postrzałowymi albo kłutymi. Za każdym razem dzieci są głęboko dotknięte
dramatem, którego były świadkami, a wyrwanie ich z życia, które
znają, bez względu na to, jakie było dysfunkcyjne i niszczące, zawsze
wprowadza je w stan zagubienia.”
Prozę Heather Gudenkauf
miałam w planach od dawna, mam nawet gdzieś na półce jej „Ciężar milczenia” ale
wiadomo jak to jest, odkłada się książkę, a ona biedna czeka na swoją kolej.
Kiedy przeczytałam o zbliżającej się premierze najnowszej książki autorki wiedziałam,
że tym razem nie odłożę jej na później. Jednak przed „Małymi cudami” (premiera
już 3 czerwca) ukazał się e-book będący tak jakby wprowadzeniem do książki
głównej. Czy warto po niego sięgnąć?
Ellen Moore jest
pracownikiem socjalnym w Wydziale Służb Społecznych w Cedar City
w stanie Iowa. Od lat zajmuje się trudnymi przypadkami swoich
podopiecznych próbując pomóc stworzyć ich rodzicom ciepły i bezpieczny dom.
Pewnej nocy zostaje wezwana na miejsce zbrodni gdzie przy zwłokach kobiety
znaleziono zszokowanego i przerażonego czterolatka. Sytuacja jest podobna do
tej z początków kariery Ellen? Kto jest mordercą i czy obie sprawy mają ze sobą
coś wspólnego?
Heather Gudenkauf
znakomicie radzi sobie z krótką formą wypowiedzi. Opowiadanie jest przemyślane
i doszlifowane, pomimo małej ilości stron fabuła posiada początek, środek i
zakończenie. Wątek jest prowadzony szybko, ale został należycie opisany i
zawiera w sobie dobrze przedstawione śledztwo i pracę opiekuna socjalnego.  W historii nie zabrakło też zagadek, które
trzeba rozwikłać razem z bohaterami, a w brew pozorom nie jest to takie proste
i wszystko wyjaśnia się dopiero na samym końcu. Ponad to autorka w Drobnych
kłamstwach” pokazuje jak dobre intencje mogą zmusić człowieka do niekoniecznie
dobrych czynów których nie da się już naprawić, a ich konsekwencje będą bardzo
poważne.
Jak na tak małą objętość Gudenkauf
wykreowała postacie bardzo plastycznie, wyróżniają się pod względem zachowań
czy też sposobu bycia. Na główny plan wysuwa się oczywiście postać Ellen, od
razu widać, że kocha swoją rodzinę i poświęca jej każdą wolną chwilę. Z równym
poświęceniem oddaje się pracy nie należącej do tych przyjemnych i łatwych, ale
wie, że dzięki temu pomaga krzywdzonym i zaniedbanym dzieciom. Postać kobiety
jest sympatyczna i nie sposób jej nie polubić.
„Drobne kłamstwa”
przeczytałam w mgnieniu oka i z ogromną ciekawością. Wczułam się w bieg
wydarzeń i z zapartym tchem śledziłam kolejne poczynania próbując rozgryźć kim
jest morderca i co nim kierowało. Ogromnym plusem dla mnie jest, że naprawdę
trudno rozgryźć kto jest winny. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak
Gudenkauf na zaledwie osiemdziesięciu stronach przedstawiła historię która
wciąga i trzyma w napięciu do samego końca.
Myślę, że warto przeczytać
„Drobne kłamstwa” przed sięgnięciem po „Małe cuda”, jest to bowiem nowelka
pokazująca czego można się spodziewać po głównej powieści, ale przede wszystkim
to historia sama w sobie godna poznania, z ciekawą fabułą i dobrze wykreowanymi
postaciami.
E-booka za darmo można
pobrać na stronie Virtualo!
* Heather
Gudenkauf, „Drobne kłamstwa” , s. 7-8
Autor: Heather Gudenkauf
Tytuł: Drobne kłamstwa
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 13 maja 2015
Liczba stron: 82

Format: E-book

Ten post ma 11 komentarzy

  1. Podobają mi się tytuły, ładnie się razem komponują, gdy spodoba mi się historia zawsze wyszukuję dodatków do niej, by więcej spędzić czasu w świecie, ale czy w tym wypadku wpadłabym po uszy? Nie wiem. Kreacja bohaterów do mnie przemawia, jednak dodatki zwykle czytam po lekturze, więc sądzę, że ominęłabym.

    Pozdrawiam.

  2. Trudno rozgryźć,kto zabił? To brzmi zachęcająco, ściągnę sobie na weekend 🙂

  3. Na jedno i drugie mam wielką ochotę więc lektura jest tylko kwestią czasu (a tego akurat nie mam w nadmiarze…) 😉

  4. Po "Małe cuda" na pewno sięgnę, bardzo mnie intryguje ta książka. Muszę koniecznie zapoznać się z tym e-bookiem przed przeczytaniem książki 🙂

  5. Widziałam możliwość pobrania tego ebooka, ale szczerze powiedziawszy, zupełnie mnie nie przekonuje ta historia. Nie wiem, ostatnio trudno trafić do mnie. Trudno mnie do czegoś zachęcić i czymś zainteresować. Chyba to po prostu szkoła mnie za bardzo stresuje i dopiero jak to wszystko – zaliczenia, egzaminy, się skończą, będę mogła odetchnąć i pozastanawiać się nad książkami. 🙁
    Pozdrawiam,
    Sherry

Dodaj komentarz

Close Menu