“Indygo” Camille Gale

“Indygo” Camille Gale

Czasem wystarczą sekundy, by stwierdzić, że chcesz kogoś w swoim życiu.*

Nasze porażki sprawiają, że tracimy wiarę w siebie i potrzebujemy czasu, by ją odbudować. Czasem jednak trwa to dłużej, niż byśmy chcieli i nie potrafimy dostrzec, że coś się zmienia, że komuś zaczyna na nas zależeć i już nie jesteśmy sami. Tylko co zrobić, gdy nasz brak wiary nie jest jedyną przeszkodą, by być szczęśliwym?

Skye pracuje w swoim prywatnym biurze nieruchomości i próbuje pozbierać się po rozwodzie. Obecnie z mężem łączy ją już tylko dom, który ten chce szybko sprzedać, a ona ma do niego ogromny sentyment. To wszystko jednak schodzi na drugi plan, gdy w jej biurze pojawia się Daniel szukający dużego domu. By dobrze zrozumiała o co mu chodzi, zabiera ją na mieszaną imprezę do jednego z takich domostw, gdzie bawią się wspólnie ludzie oraz nieludzie. Tam kobieta odkrywa, że nie jest taka zwyczajna, jak jej się wydaje i od teraz może zapomnieć o spokojnym życiu. Jej umiejętności mogą zaszkodzić wampirom, ale na szczęście Daniel wraz ze swoją watahą nie pozostawiają jej z tym samej i otaczają opieką. Kim jest Indygo i czy złamane serce może jeszcze pokochać? Co zagraża Skye?

O Indygo nie słyszałam, dopóki nie przeczytałam recenzji przyjaciółki, która jeszcze po tym chyba z godzinę zachwalała mi ten tytuł podczas rozmowy. No i się stało, zdołała mnie namówić, by dać powieści szansę. Nagle i niespodziewanie trzymałam książkę w rękach i tylko czekałam na moment, aż się do niej odbiorę. Czy było warto poświęcić jej swój czas?

Trzeba przyznać Camille Gale, że potrafi zainteresować czytelnika swoją historią. Bez zbędnego przedłużania wrzuca go w wir wydarzeń i prowadzi po fabule razem ze swoimi bohaterami. I wychodzi jej to naprawdę dobrze! Stworzyła paranormal romance, gdzie ludzie wiedzą o istnieniu nadnaturalnych istot i z nimi koegzystują, z dorosłymi postaciami, które sporo już przeżyły i jeszcze niejedno przed nimi, z trójkątem miłosnym, który sprawia, że serce nie raz zabije szybciej no i oczywiście fabułą wciągającą od pierwszych zdań. Indygo jest napisane lekko i przyjemnie, mnóstwo w nim poczucia humoru, różnych emocji i ciekawych wątków. Widać, że autorka miała pomysł na historię i go wykorzystała, nie tylko ciekawie przedstawiła nieludzi, ale również zagłębiła się w uczucia i problemy. Do tego to zakończenie! Po takim finale aż chce się już zaraz natychmiast kontynuację.

Ogromnym plusem są też tutaj postacie. Sporo ich w tej powieści, ale widać, że każdemu poświęcono sporo czasu i uwagi. Wszystkie postacie są ważne dla całej historii i cieszę się, iż poszczególne postacie różnią się od siebie nie tylko wyglądem, ale również charakterem, zachowaniem… no dosłownie wszystkim. I do tego są tacy realni i wyraziści. Chociaż nie lubię zazwyczaj trójkątów, to ten w tej powieści sprawiał wręcz, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Bawiło mnie i rozczulało ich krążenie wokół siebie i niedostrzeganie tego, co inni od razu widzieli.

Świetnie się bawiłam, czytając Indygo i nie żałuję ani chwili poświęconej tej historii. Podobało mi się to, że autorka nie stworzyła kolejnych nastoletnich bohaterów, tylko dojrzałych i pokazała, że nie trzeba mieć nastu lat, by przeżyć takie paranormalne przygody. Zżyłam się z bohaterami i im kibicowałam, chociaż nie wiem, który z wilków czy też wampir mocniej podbił moje serce, i kogo bym wybrała. Camille Gale pisze lekko i przyjemnie, dba o szczegóły, emocje oraz kolejność wydarzeń. Sprawiła, że z zapartym tchem czytałam o perypetiach swoich ulubieńców i z niecierpliwością oczekiwałam na rozwój sytuacji, a na to trochę poczekałam. I to było fajne, chociaż czasami moja romantyczna dusza chciała natychmiast czegoś więcej. I tym autorka zdobyła moją całkowitą uwagę oraz zainteresowanie. Jestem pewna, że będę wracać do Indygo i go polecać dalej. No i oczywiście wypatrywać kontynuacji.

Indygo to nie tylko powieść przy której można się odprężyć, dobrze bawić i miło spędzić czas, ale także pokazanie, że zarówno przyjaźń, jak i miłość pojawić się mogą w każdej chwili, nagle i niespodziewanie okazuje się, że to jest to. Nie zawsze potrzeba lat, by odkryć bratnią duszę. I jeśli chodzi o przyjaźń, to coś o tym wiem.

Jednej rzeczy jednak mi nie powiedział: że sekundy wystarczą też, by złamać komuś serce.*

Autor: Camille Gale
Tytuł: Indygo
Wydawnictwo: Poligraf
Wydanie: I
Data wydania: 2019-01-31
Kategoria: paranormal romance
ISBN: 9788381590495
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Indygo:
Indygo |

Ten post ma 13 komentarzy

  1. Kiedyślubiłam takie cudeńka. Teraz nie wiem, czy by mi podeszła.

  2. Opis tej książki nie jest zły, ale nie do końca mnie przekonuje.

  3. Ciebie ktoś namówił do przeczytania tej książki, a teraz Ty byłaś mnie. 😊

  4. Książka jak widzę ma sporo plusów ale niestety nie moja bajka

  5. Cieszę się, że Ci się podobało! Ja już czekam na drugą część i doczekać się nie mogę!

  6. Okładka bardzo przypomina mi The Sims 2 i muszę przyznać, że kompletnie mi się to nie podoba. Historia szczególnie mnie nie zainteresowała, ale także nie jestem na nie. Może kiedyś dam jej szanse.

  7. Kojarzę tą okładkę, ale jakoś nie mogę skojarzyć skąd :/ Albo Ig albo fb na pewno 😀

  8. Nie wiem, czy kiedykolwiek słyszałam już o tej książce, ale wydaje się być naprawdę fajna, więc zapiszę sobie tytuł! 🙂

  9. Fajnie, że bohaterowie to dojrzali ludzie. Czytałam wiele dobrego o tej książce.

Dodaj komentarz

Close Menu