“To, co zakazane” Tabitha Suzuma

“To, co zakazane” Tabitha Suzuma

Możesz zamknąć oczy i nie patrzeć na rzeczy, których nie chcesz widzieć, ale nie możesz zamknąć swojego serca na rzeczy, których nie chcesz czuć.*

Doskonale zdajemy sobie sprawę, że istnieje wiele rodzajów miłości, którą otrzymujemy czasem bezwarunkowo, a w pewnych chwilach przychodzi do nas powoli, wręcz niezauważenie lub gwałtownie i z przytupem. Niektóre dają szczęście, ale są również te raniące i… zakazane. I tak jak można uciec przed czymś, czego nie chcesz zrobić, tak przed uczuciami nie da się umknąć, bo one zawsze są z nami. Jak przestać kochać, gdy tylko to daje siłę?

Na pierwszy rzut oka rodzina Whitley nie różni się niczym od wszystkich innych. No może poza tym, że brakuje ojca, który porzucił ją dla nowej partnerki. To nic, zdarza się, a dzieci są zawsze czyste, najedzone i gotowe na kolejne dni w szkole. Dają radę, prawda? Zajrzyjmy jednak bardziej w życie matki i pięcioro rodzeństwa i wtedy dopiero dostrzeżemy, jak naprawdę funkcjonuje ta rodzina. Chociaż mama jest z dziećmi, to i tak wszystko jest na głowie szesnastoletniej May i siedemnastoletniego Lochana, którzy muszą ogarniać dosłownie wszystko. Oni dbają o porządek, opłaty, jedzenie, by dzieci były zadbane i się uczyły. Starają się, jak tylko mogą, by nie zainteresowała się nimi opieka społeczna, bo to będzie oznaczało rozdzielenie ich, a tego żadne z nich nie chce. Nagle i bez ostrzeżenia musieli dorównać, wiedzą, że mogą polegać tylko na sobie i to ich do siebie mocno zbliża. Nie tylko jako rodzeństwo, czy przyjaciele, ale coś o wiele intensywniejszego i zakazanego.

Dawno temu czytałam Kwiaty na poddaszu i do dziś pamiętam jakie wrażenie wywarła na mnie tamta historia. Teraz w moje ręce wpadło To, co zakazane, książka o tej samej tematyce. Co myślę i czuję po jej przeczytaniu?

Muszę przyznać, że Tabitha Suzuma stworzyła książkę, którą potrafi wstrząsnąć czytelnikiem i sprawdzić jego postrzeganie niektórych trudnych i kontrowersyjnych spraw. Tutaj mowa oczywiście głównie o kazirodztwie. To nadal temat tabu, który wolimy przemilczeć lub udawać, że nie istnieje. To, co zakazane jest obrazem takiego uczucia i musicie wiedzieć, że chociaż jest ono uważane za coś złego i nie do przyjęcia, to jeśli ma się otwarty umysł oraz serce, to to, co opisała brytyjska autorka, nie wywołuje niechęci ani obrzydzenia. Tabitha Suzuma pokazuje dramat nastolatków, którzy powinni być jeszcze beztroscy i snuć plany na przyszłość, a zostają zmuszeni do przejęcia obowiązków rodziców i pozostają z tym zupełnie sami. Nie skupia się na ich miłosnych rozterkach, tylko pokazuje sytuację doprowadzającą do takiego punktu w ich życiu. Subtelnie, ale ze szczegółami opisuje ich codzienność, walkę o pozostanie razem oraz bronienie się przed coraz silniejszymi uczuciami, które przerażają nie tylko swoją mocą, ale i tym, że są niemoralne społecznie.

Jestem pod ogromnym wrażeniem charakterystyki postaci, tych głównych i pobocznych. Tabitha Suzuma rewelacyjnie poradziła sobie z opisem tego, co myślą i czują Maya oraz Lochan. Pokazała to, jacy są zagubieni, jak bardzo się boją i jaką niechęć czują do siebie. Ukazała, ile wysiłku włożyli w utrzymanie rodziny oraz, by nie poddać się swoim uczuciom. Wraz z nimi przechodziłam przez przerażenie, wstręt, odrzucenie, bunt i w końcu rozrywającą serce i budzącą lęk akceptację. Oni są świadomi tego, co pomyśli o nich społeczeństwo i czym to grozi, walczyli z tym z całych sił, ale czasem się nie da, nie gdy jest się dla siebie jedynym wsparciem. Autorka stworzyła realne postacie i nadała im różnorodne osobowości. Zagłębiła się w ich psychiki i z całkowitą szczerością opisała wszystkie wady oraz zalety. Bez oceniania kogokolwiek pokazała przebytą drogę i zmaganie się z konsekwencjami swoich decyzji.

Lektura To, co zakazane nie była łatwa, ale nawet przez sekundę nie żałowałam poświęconego na nią czasu. Pomimo kontrowersyjnego tematu historia nie budzi niechęci czy sprzeciwu, ale przez to, jak została stworzona, wzbudza szczere współczucie, zrozumienie, a nawet chwyta za serce. Opisy dramatycznych chwil poruszają, a miłosne momenty wbrew rozsądkowi odbiera się, jak te z romansów – powolne i subtelne, nieśmiałe. Tabitha Suzuma każdym słowem nakreśla dramatyczną historię, z postaciami, które szybko zdobywają sympatię i pragnie się dla nich tego, co najlepsze, ale jednocześnie gdzieś w środku czuje się, że tutaj nie będzie szczęśliwego zakończenia. Jednak muszę przyznać, że nie takiego zakończenia się spodziewałam i się z nim nie zgadzam, bo nie zasłużyli na to. To trudna książka i pozostawia po sobie gorycz oraz smutek i żal, a jednak uważam, że trzeba ją poznać. Nie tylko dla ładunku emocjonalnego czy genialnej charakterystyki postaci, ale dla tego, co kryje się między słowami.

I chociaż naprawdę uważam, że To, co zakazane warto poznać, to jestem pewna, że to nie jest powieść dla każdego. Do tej publikacji naprawdę trzeba mieć otwarty umysł i serce. Warto pokonać swoje uprzedzenia i poznać tę przejmującą historię, która z pewnością da sporo do myślenia na temat miłości, poruszy i na długo pozostanie w pamięci.

Autor: Tabitha Suzuma
Tytuł: To, co zakazane
Wydawnictwo: Młodzieżówka
Wydanie: I
Data wydania: 2019-05-08
Kategoria: lit. młodzieżowa
ISBN: 9788365830753
Liczba stron: 376
Ocena: 8/10

Ten post ma 10 komentarzy

  1. Czytałam tę książkę ale bardzo dobrze ja opisalas

  2. Wciąż czuje te emocje, gdzies w środku jestem nadal w tej historii. Mocna i tak jak wspomniałas nie dla każdego, ale warta lektury.

  3. Już sam opis intryguje, a Twoja recenzja jak najbardziej zachęca do przeczytania.

  4. Nie jestem członkiem grupy docelowej tej książki, ale tytuł podeślę córce, może ją zainteresuje. 🙂

  5. Słyszałam wiele o tej książce jednak w ogóle mnie do niej nie ciągnie 😉

  6. Zakupiłam tę książkę na WTK, gdyż wiele osób ją zachwalało. Mówiono też, że nie jest to tematyka dla każdego, dlatego mam nadzieję, że ja będę potrafiła się w niej odnaleźć.

  7. Mi wystarczyła pozytywna opinia przyjaciółki (która ostatnio nieźle kręci nosem przy tego typu książkach), abym chciała zapoznać się z tym tytułem. A że wygrałam go w konkursie i stoi on na mojej półce, to w wolnym czasie pozwolę sobie nadrobić zaległość i odkryć to, czym wielu się zachwyca.

  8. Bardzo chcę poznać historię, którą skrywają karty tej książki. Mam nadzieję, że będzie mi to dane. 😊

  9. Wydaje się ciekawa. Z chęcią po nią sięgnę 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu