„Zanim zawisły psy” Jens Henrik Jensen

„Zanim zawisły psy” Jens Henrik Jensen

Ktoś tutaj bawi się w teatr iluzji.*

Żaden człowiek nie jest idealny i potrafi popełnić błędy, zwłaszcza kiedy doświadcza niebywałego okrucieństwa, jakie człowiek może zgotować człowiekowi. Nikt jednak nie zasługuje na to, by jego błędy były wykorzystane przeciwko niemu i być wplątanym w sieć intryg tak głębokich, że trudno odkryć, co jest prawdą, a co perfidnym kłamstwem.

Nielsen Oxen jest byłym komandosem, wielokrotnie odznaczonym różnymi wyróżnieniami państwowymi, cierpi teraz na zespół stresu pourazowego i nie potrafi funkcjonować w społeczeństwie. Męczą go tłumy, hałas, a już o relacjach z innymi ludźmi może zapomnieć. Jego jedyny przyjaciel jest psem, który nigdy go nie opuszcza. Mężczyzna żyje jak bezdomny, pewnego dnia postanawia udać się do północnych lasów jutlandzkich. Liczy, że tam uda mu się pokonać swoje lęki i uporać z dręczącymi go wspomnieniami. Niestety wraz z jego przybyciem dochodzi do śmierci jednego z najważniejszych ludzi w Danii, a nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności Niels zostaje w nią wplątany i chcąc nie chcąc musi pomóc policji, by oczyścić siebie z zarzutów. Czy mu się to uda?

Dawno nie miałam w swoich rękach żadnego kryminału i z chęcią sięgnęłam po Zanim zawisły psy autorstwa Jensa Henrika Jensena. Czy autor sprostał moim oczekiwaniom i było warto poświęcić swój czas temu tytułowi?

Nie jest to może najlepszy kryminał, jaki było dane mi czytać, ale nie okazał się też taki zły. Jens Henrik Jensen stworzył typową skandynawską kryminalną historię z mroczną i zimną małą miejscowością, wzbudzającym niepokój klimatem, makabrycznymi momentami i specyficznym sposobem bycia Skandynawów. Nie zabrakło również niespiesznego biegu wydarzeń i szczegółowych opisów nie tylko miejsc, ale i działań. Wszystko to sprawia, że Zanim zawisły psy momentami są nużące i zbędnie przedłużane, niemniej mają w sobie coś takiego, że nie da się odłożyć powieści i o niej zapomnieć. Autor umiejętnie buduje napięcie i plącze wątki w taki sposób, że czytelnik chce poznać zakończenie i wraz z bohaterami, rozwiązać sprawę. A to nie jest takie proste.

Do czego jeszcze muszę się przyczepić to charakterystyka postaci. Szczególnie tych pobocznych. Niektórzy są naprawdę ważni dla całej historii, a zostali stworzeni tak nijako, że trudno cokolwiek o nich napisać i szybko zostaną zapomnieni. Chociaż może w kolejnych tomach to się zmieni? Mam nadzieję. Boli też stereotypowa charakterystyka postaci głównego bohatera – z traumą, stroniący od kontaktów, z uzależnieniami, działający na własną rękę, nieufający nikomu. Irytujące w dalszym ciągu, chociaż często spotykane. Mówiąc szczerze, nie zżyłam się z żadną postacią, bardziej skupiłam się na samym wątku kryminalnym.

Zanim zawisły psy czytałam kilka dni, ale pomimo tego, że powyżej trochę ponarzekałam, nie żałuję poświęconego czasu książce. Ma ona pewne niedociągnięcia, ale ma też swoje dobre strony. Wzbudziła we mnie żywe emocje i skupiła na sobie moją uwagę. Z oburzeniem czytałam o śmierci zwierząt i ludzkiej podłości. Autor nie tylko zaciekawił fabułą, ale też obnażył mroczną część ludzkiej natury. Pokazał ich okrucieństwo i brak skrupułów w działaniach, by osiągnąć swój cel. Tak jak pisałam wcześniej, lektura jest powolna, ale ciekawie napisana i po zakończeniu chce się kontynuować przygodę z głównym bohaterem, by w końcu rozgryźć wszystkie elementy układanki.

Zanim zawisły psy są ciekawym wstępem do serii kryminalnej, która – mam nadzieję – się dopiero rozkręca i autor pozytywnie mnie zaskoczy. Polecam fanom skandynawskich klimatów i niespiesznego tempa akcji. Tutaj trudno odkryć prawdę w całym gąszczu kłamstw oraz manipulacji.

Im więcej elementów ma układanka, tym więcej istnieje możliwych kombinacji.*

Autor: Jens Henrik Jensen
Tytuł: Zanim zawisły psy
Wydawnictwo: EditioBlack
Wydanie: I
Data wydania: 2018-03-14
Kategoria: kryminał
ISBN: 9788328326477
Liczba stron: 448
Ocena: 6/10

Oxen:
Zanim zawisły psy | Mroczni ludzie | Zamrożone płomienie

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Często pierwsze tomy serii są dopiero takim swoistym przyczółkiem do przygody czytelniczej, sympatycznie, kiedy nabierają bardziej wyrazistych cech, pozwalają poznać postaci, podają intrygę w ciekawej formie.

Dodaj komentarz

Close Menu