Beloved Corinne Michaels

Beloved Corinne Michaels

Wszystko, czego kiedykolwiek chciałam, to być kochaną. Pragnę tego – potrzebuję tego. Pragnę tego bardziej niż pożywienia i wody. Tęsknię za dozgonną miłością i za uczuciem. Takim rodzajem miłości, która połączy dusze. Rodzajem miłości, która jest tak głęboka, że dwa stają się jednym.*

Jednym do szczęścia wystarczy poczucie stabilizacji. Posiadanie własnego kąta na ziemi i pewna praca, która zapewni bezpieczeństwo. Drudzy do tego potrzebują jeszcze czegoś. Mniej materialnego, bo miłości nie da się umieścić na żadnej skali. To stan, gdy druga osoba kocha nas równie mocno. Obdarza zaufaniem i wspiera w ciężkie dni. A gdy nas zawodzi, to doświadczenie zmienia nas już na zawsze.

Zarys fabuły

Catherine zna ból porzucenia. Gdy była dzieckiem, bez słowa wyjaśnienia, z jej życia znika ojciec. W jednej chwili był, a nagle pozostała tylko rozpacz i brak wiary w sens uczuć. Komuś udaje się jednak pokonać jej opór i dotrzeć do serca już dorosłej kobiety. Kiedy Cat burzy mury obronne i zaczyna wierzyć, że może być kochana i stawiana na pierwszym miejscu, nagle spada na nią cios ze strony tego, który tak o nią walczył. Cat ponownie zamyka się w sobie i utwierdza się w przekonaniu, że jej losem jest bycie samej. Inne zdanie na ten temat ma Jackson, któremu od razu wpada w oko jego nowa współpracownica. Robi wszystko, by uległa jego czarowi i pozwoliła mu się do siebie zbliżyć. Czy ma jakieś szanse?

Dwie poprzednie książki Corinne Michaels uwielbiam i nadal na myśl o nich mam w głowie i sercu emocjonalną huśtawkę. Dlatego też bez chwili wahania zabrałam się za Beloved, który według prawidłowej kolejności jest pierwszym tomem tego cyklu. Jakie są moje wrażenia po jego zakończeniu?

Moje przemyślenia

Zastanawiałam się jak odbiorę Beloved, gdy już znam finał historii głównych bohaterów. Trochę się nawet tego obawiałam. Bo, pomimo że to romans i zakończenia są szczęśliwe, to zawsze jest jakiś procent zaskoczenia. Tutaj… mi tego zabrakło. Nie mówię, że książka jest zła, bo nie jest. Corinne Michaels i tym razem poruszyła moje serce. Może nie tak mocno, jak poprzednim razem, ale nie były mi obojętne losy bohaterów. W Beloved autorka porusza temat trudny, nie tylko dla relacji romantycznej, ale w sensie ogólnym. Zaufanie i wiara. Trudno jest je zdobyć, ale stracić można w jednej chwili. Myślę, że to trafi do każdego czytelnika, bo chyba każdego ktoś kiedyś zawiódł. Podoba mi się, to, że powieściopisarka w tym wszystkim nie jest nachalna. Nie wymusza na czytelniku odczuwania współczucia, czy zrozumienia. Raczej opisuje wszystkie emocje w taki sposób, że trafiają one do odbiorcy.

Słów kilka o bohaterach

Moje serce w przypadku bohaterów jest odrobinę rozdarte. O ile Jacksona z miejsca polubiłam, to z Cat miałam mały problem. Rozumiem jej obawy przed ponownym zaufaniem. Sama bym je pewnie miała, ale ten brak zdecydowania był czasami frustrujący. Na plus jest jednak cała reszta, bo Corinne Michaels zadbała o to, by każda z postaci była inna. Różne charaktery, spojrzenia na różne sprawy, sposób myślenia. Żadne z nich nie jest też bez wad, a ich przeszłość mocno się na nich odbiła.

Na zakończenie

Żałuję trochę, że Beloved poznałam po Consolation Duet, jestem pewna, że wtedy odebrałabym książkę zupełnie inaczej. Nie mogę jednak powiedzieć, że czas z tym tytułem był stracony. Prawdę mówiąc, książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Były lepsze i gorsze momenty, ale w ostatecznym rozrachunku autorka sobie bardzo dobrze poradziła. Wzbudziła we mnie emocje, sprawiła, że zżyłam się z bohaterami (nawet gdy byli irytujący) i chętnie sięgnę po kontynuację. Znam finał tej historii, ale dla samego przeżywania emocji i obserwowania relacji tej dwójki warto przeczytać. Myślę też, że gdy już zapomnę trochę, to wrócę do tych książek, tylko w odpowiedniej kolejności.

Z jednej strony rozumiem czemu wydawnictwo wydało pierwsze Consolation Duet, bo tych emocji nie da się opisać, a w Beloved odrobinę tej intensywności brakuje. Jednak naprawdę uważam, że należy przeczytać ten tytuł, poczekać na kontynuację i wtedy dopiero zabrać się za Consolation Duet. Tak czy inaczej – Corinne Michaels wzbudza emocje i polecam przeczytać jej książki. W obojętnie jakiej kolejności.

Autor: Corinne Michaels
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Tytuł: Beloved
Tytuł oryginału: Beloved
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Wydanie: I
Data wydania: 2020-07-15
Kategoria: romans
ISBN: 9788365832869
Liczba stron: 434
Ocena: 7/10

Belonging Duet
Beloved | Beholden

Ten post ma 6 komentarzy

  1. O już jest nowa. Muszę mieć

  2. Może to nie to samo co poprzednia seria pisarki, ale książka i tak bardzo mi się podobała.

  3. Słyszałam już podobną opinię o tej książce. Mimo wszystko zamierzam dać jej szansę. Myślę, że takie lekkie opowieści czasem są potrzebne.

  4. Szkoda, że wydawnictwo zdecydowało się w złej kolejności wydawać serię, zwłaszcza, że kolejne wydarzenia wynikają z siebie nawzajem. Podejrzewam, że inaczej odebrałabyś tę część, jakbyś mogła je czytać w prawidłowej kolejności :).

  5. Nic mnie w tej historii nie przyciąga. Szkoda, że nie przeczytałaś książek w odpowiedniej kolejności, na pewno inaczej odebrałabyś “Beloved”, gdybyś zaczęła od niej.

Dodaj komentarz

Close Menu