Życie to nie narodziny i śmierć. Życie jest właśnie pomiędzy. To pierwsza miłość, pierwszy zawód miłosny, druga miłość, ślub, dzieci, obserwowanie, jak rosną i stają się wartościowymi ludźmi albo zbójami. Życie to radość i złość, często rozczarowanie.*
Szybciej, więcej, lepiej, byle się pokazać, dostać czego się chce. W ciągłym biegu i pogoni za tym, by udowodnić coś innym, ale i sobie, że potrafimy, że nikt nam nie podskoczy. Z drugiej strony widzisz tyle niesprawiedliwości i cierpienia, że coraz trudniej wierzyć w coś dobrego. Trwasz z dnia na dzień, wykonujesz swoje zadania i czekasz. Czekasz na moment, gdy wszystko się posypie. Tylko gdzie w tym całym zamieszaniu zwanym życiem szukać czasu na poszukiwanie szczęścia, jak odnajdywać je w szarej codzienności, gdy wszystko przytłacza?
Zarys fabuły
Dla Marii nic nie jest niemożliwe. Jako kobieta w firmie budowlanej musi wielokrotnie udowadniać, że zna się na tym, co robi. Ma pieniądze, wygląd i charakter, żyje na wysokim poziomie, ale płaci za to ogromną cenę, bo wśród ludzi, którzy ją znają, uchodzi za podłą kobietę. Gdy dowiaduje się, że ojciec, z którym prowadzi firmę, przechodzi na emeryturę i zatrudnia kogoś na swoje miejsce, od razu pokazuje, że nie jest zadowolona. Jest też Agata pracująca w hospicjum. Styka się na co dzień ze śmiercią i trwa w przekonaniu, że nie ma co się starać, bo życie to narodziny i śmierć, że nie ma dla niej nic pomiędzy. A jednak, gdy przypadkowo spotkany Wojtek prosi ją, by mu pozowała, zgadza się i nawet nie wie, jak ta decyzja zmieni życie kilku osób.
To moje drugie spotkanie z twórczością Jagody Wochlik i muszę przyznać, że było równie udane, jak za pierwszym razem. Zerkając na okładkę, można by pomyśleć, że to kolejna świąteczna opowieść, która otuli swoim ciepłem. Nic bardziej mylnego, bo o ile czas akcji jest osadzony w świątecznym okresie, to ich samych jest tutaj bardzo mało. O czym więc jest książka Każdego dnia?
Moje wrażenia
Autorka stworzyła powieść pełną kontrastów. Z jednej strony mamy bogactwo i pokazanie, że nie ma problemu, którego nie załatwi kasa lub znajomości. Życie w luksusie i brak refleksji nad tym, co robimy. Z drugiej mamy codzienne obcowanie ze śmiercią, samotność, skromną pensję, empatię i brak wiary, że może być coś więcej niż ta szara codzienność. Każdego dnia pokazuje, jak podziały nadal mają się dobrze, ale przy dobrych chęciach da się je ominąć. Bo to też historia o różnych obliczach miłości, która skrada się powoli, niepostrzeżenie. Nie brak tutaj życiowych tematów oraz zawirowań wynikających z następujących wydarzeń. Emocje, problemy i skomplikowane relacje międzyludzkie może nie zapewnią nagłych zwrotów akcji, ale z pewnością dostarcza sporej dawki wzruszeń oraz materiału do przemyśleń.
Słów kilka o bohaterach
Nawet nie wiecie, jak drażniła mnie Weronika przez większość czasu. Brałam ją za rozpieszczoną paniusie z bogatego domu, której według jej mniemania wszystko się należy. A sprzeciw okazywała wrzaskami i fochami, bardzo dojrzale prawda? Dopiero z czasem można dostrzec powody jej zachowania, nawet lepiej wtedy ją zrozumieć. No i powoli pokazuje, że pod płaszczykiem wierności ma dobre serce, a ta postawa, to tylko obrona przed zranieniem i zamknięciem w ramy, że kobieta niczego poważnego nie potrafi. No i jest też Agata, z którą było łatwiej mi się zżyć. Kobieta skromna, z sercem na dłoni, uważana za starą pannę, skupiona na pracy. Nie szuka nikogo, bo uważa, że nie ma szans na szczęście. Zamknęła się w swoim kokonie, a nawet, gdy odkrywa prawdę, nie czuje złości i robi wszystko, by innym było dobrze. Trochę irytować może jej brak wiary w siebie, ja to jednak rozumiem, bo czasami trudno uwierzyć, że czeka nas coś dobrego. Ogranicza też strach przed cierpieniem i rozczarowaniem.
Na zakończenie
Jagoda Wochlik swoją najnowszą książką pokazuje, że może wydawać nam się, iż mamy wszystko, czego chcemy i nic więcej nie potrzebujemy, ale prawda jest zupełnie inna. Każdego dnia to kilka perspektyw, pozwalających spojrzeć na wszystko z różnych punktów widzenia i dostrzeżenia, że często za fasadami zadowolenia kryje samotność, tęsknota, strach, zwątpienie i niepewność. Jak już wspominałam – tematu świat tutaj za dużo nie ma, ale czuć ich magię w tym, jak zachodzą zmiany w bohaterach i dają szanse nie tylko sobie, ale i innym. I chociaż zabrakło mi tej magii świąt, to nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana, bo książka mnie wciągnęła, zżyłam się z bohaterami i z zainteresowaniem śledziłam bieg wydarzeń. Każdego dnia pokazuje, że nie zawsze może być dobrze, ale nawet wtedy w ciągu dnia może spotkać nas coś dobrego, a my potrzebujemy ludzi u swego boku.
Jeśli nie lubicie słodkich historii świątecznych, ale lubicie magię tego czasu, to Każdego dnia będzie idealnym wyborem. Niezwykle życiowa, inspirująca i dająca nadzieję. Pokazująca, że czasami najważniejsze jest zaopiekowanie się sobą i bycie dla ważnych osób dobrym.
Audiobook (czyta): Monika Chrzanowska
Autor: Jagoda Wochlik
Tytuł: Każdego dnia
Wydawnictwo: Filia
Wydanie: I
Data wydania: 2024-10-16
Kategoria: obyczajowa
ISBN: 9788383577616
Liczba stron: 336

