You are currently viewing Chcę żebyś wiedział Muraszka Aleksandra Muraszka

Chcę żebyś wiedział Muraszka Aleksandra Muraszka

– Czasami… gdy zaczyna nam na kimś zależeć, robimy wszystko z myślą o tej osobie, zapominając o swoim dobru.*

Chcę żebyś wiedziałIle jest w stanie znieść jeden człowiek? Jak wiele strat udźwigniemy, zanim upadniemy pokonani, bez sił na to, by żyć dalej? Czy da się wybaczyć porzucenie bez słowa i bycie wrednym bez podstaw? Jak odnaleźć się w nowej sytuacji, gdy ci, na którym nam zależy, nie chcą nas w swoim życiu.

Zarys fabuły

Los nie oszczędzał Ami. Najpierw przeżyła śmierć rodziców, a następnie zaginięcie brata Jasona. Znaleziono jego spalony samochód, ale ciała w nim nie było. Dla Ami to za dużo i izoluje się od świata, traci nadzieję na szczęście oraz spokój. Zwłaszcza że sprawa zaginięcia zostaje zamknięta. Jednak po dwóch latach coś się zmienia. Pojawiają się nowe dowody i Ami wraz z prowadzącym sprawę detektywem udaje się do Miami, bo tam może przebywać jej brat. Na miejscu okazuje się, że jej świat ponownie przewróci się do góry nogami i chociaż brat oraz jego znajomy robią wszystko, by Ami wróciła do domu, to ona zostaje. Nie chcę stracić ponownie brata, nawet za cenę tego, co będzie musiała robić.

To moje drugie spotkanie z autorką, jeśli chodzi o serie. Swallow bardzo mi się podoba i dlatego skusiłam się na Białe kłamstwa. Chcę żebyś wiedział jest już za mną i muszę przyznać, że nie spodziewałam się tego, co dostałam w pierwszym tomie.

Moje wrażenia

Chcę żebyś wiedział to nie jest typowe new adult, a bardzo dobra mieszanka gatunkowa. Mamy tutaj poruszający dramat rodzinny, romans z relacją hate-love oraz sensację. Mieszanka dość niepewna, ale Aleksandrze Maruszce wychodzi bardzo dobrze. Tajemnice, wątki kryminalne oraz rosnące napięcie wzbudzają ciekawość i sprawiają, że chce się czytać dalej. Nawet gdy emocje przytłaczają swoją intensywnością, bo nie da się ukryć, że czuć wszystko, co przeżywa bohaterka. Jej żal, rozpacz, nadzieję, chwile załamania, ale i ulgi walki o to, by po porażce dążyć dalej. Warto zaznaczyć, że wszystkie wątki, które na początku zdają się przewidywalne, na końcu jednak zaskakują i są kluczowe dla fabuły, która nagle zmienia się całkowicie.

Słów kilka o bohaterach

Cała historia jest przedstawiona z punktu widzenia Ami i to ją najlepiej poznajemy. Na początku mamy młodą kobietę, która jest złamana przeżyciami, utrata bliskich odciska na niej ogromne piętno i wycofuje się z życia. Z biegiem akcji się zmienia, a co ważniejsze nic nie jest szybkie i proste. Bohaterka przechodzi stopniową przemianę, walczy nie tylko o swojego brata, ale miejsce dla siebie. Relacja tych dwojga opiera się na potrzebie wybaczenia, ale i zaakceptowania pewnych zmian. Tak samo jest z zaufaniem. Na uwagę zasługują również pozostałe postacie, są istotne dla fabuły, potrafią zaskoczyć i jedno jest pewne – zrobią to jeszcze nie raz.

Na zakończenie

Chcę żebyś wiedział pokazuje, że Aleksandra Muraszka potrafi opowiadać historię pełną emocji, z sensacją, z tajemnicą, ale też z ludźmi, którzy ranią i kochają. To książka dla tych, którzy lubią opowieści z duszą – nie tylko romantyczne uniesienia, ale i ból, trudne pytania, wątpliwości. Mnie co prawda irytowało dwóch męskich bohaterów, jednak w przypadku jednego, wiem, że tak powinno być. W przypadku brata Ami… no ja na jej miejscu nie byłabym tak wyrozumiała. Nie gdy postąpił, jak postąpił i nic z tym nie robił. Zakończenie zaś… no droga autorko – tak się nie godzi! Jak można tak złamać serce czytelnikowi na sam finał i pozostawić w zawieszeniu?

Chcę żebyś wiedział nie jest pozbawione wad i ja je dostrzegam, ale jednak plusy zdecydowanie wychodzą na prowadzenie. Zachwyca bohaterami, pomysłem na fabułę i emocjami, łamie serce na małe kawałeczki, ale daje również nadzieję. Tylko czy jest na tyle silna, by przetrwać, to co nadchodzi?

Autor: Aleksandra Muraszka
Tytuł: Chcę żebyś wiedział
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: I
Data wydania: 2025-03-12
Kategoria: new adult
ISBN: 9788368383089
Liczba stron: 528

Białe kłamstwa
Chcę żebyś wiedział | Wszystko, żeby cię chronić

Dodaj komentarz