You are currently viewing Zima w zapomnianym schronisku Julia Furmaniak [ChristmasBooks]

Zima w zapomnianym schronisku Julia Furmaniak [ChristmasBooks]

Nigdy nie wierzyła w takie brednie jak los zapisany w gwiazdach, a teraz w jej głowie zaczęła kiełkować myśl, że pobyt w tym opuszczonym schronisku nie był kwestią przypadku. Że w tej chwili nie miała się znaleźć w żadnym innym miejscu, tylko tu… W małej drewnianej chatce, której nie było na mapie szlaków.*

Zima w zapomnianym schroniskuŚwięta to zazwyczaj czas radości, cieszymy się wspólnie spędzonym czasem, nucimy świąteczne piosenki i chcemy, by każdemu było dobrze. Stajemy się lepsi i wierzymy, że będzie dobrze. Jednak czasami ta magia jest zbyt słaba w porównaniu do cierpienia po tym, co się straciło. Zwłaszcza gdy był to ktoś, kogo kochaliśmy całym sercem i nie wyobrażaliśmy sobie życia bez tej osoby. A teraz musimy trwać w świecie bez tej jednej, najważniejszej dla nas istoty. Jak radzić sobie z bólem i przytłaczającym poczuciem beznadziei?

Zarys fabuły

Monice dwa lata temu zawalił się świat. To wtedy w trakcie lawiny straciła ukochanego i nie może do tej pory się z tym pogodzić. W tym roku wraz z jego przyjaciółmi wybiera się w góry na święta, by uczcić pamięć o nim w jego ukochanym miejscu. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem i zamiast dotrzeć na miejsce, przez uszkodzoną kostkę Moniki są zmuszeni zatrzymać się w zamkniętym od lat schronisku, w którym jednak przebywa właściciel. Rafał początkowo nie wydaje się zbyt przyjazny, ale pomaga niespodziewanym wędrowcom. Czy magia miejsca i wspólnie spędzony czas zmieni coś w życiu tych bohaterów?

Zarówno opis, jak i okładka skłoniły mnie do sięgnięcia po książkę Juli Furmaniak, lubię takie życiowe historie, w których nie brak trudnych tematów. A Zima w zapomnianym schronisku zdecydowanie takie w sobie zawiera. Tylko czy powieść jest warta poświęcenia jej czasu?

Moje wrażenia

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale już wiem, że nie ostatnie. Zima w zapomnianym schronisku to opowieść o stracie oraz żałobie, a także o niespiesznym i nieśmiałym budowaniu nowych relacji na tle tragicznych wydarzeń. Te ostatnie budzą w bohaterach sprzeczne emocje, co widać i czuć. Zresztą nie tylko to, bo Julia Furmaniak potrafi w opisy tego, co tkwi w człowieku, z czym się mierzy i stara sobie uporządkować w głowie. Nic tutaj nie jest proste, jest przepełnione smutkiem, żalem, wyrzutami sumienia i niewyobrażalnym cierpieniem. A jednak w tym wszystkim tkwi też nadzieja, wiara oraz miłość. Powieściopisarka snuje historię życiową, skupiającą się bardziej na uczuciach niż zwrotach akcji, ale zakończenie wbija w fotel.

Słów kilka o bohaterach

Postaci w tej książce jest kilku, ale najważniejsi (moim zdaniem) są Monika, Aleksander oraz Rafał. I nie bójcie się – to nie będzie żaden trójkąt, łączy ich tragedia, która odebrała im coś cennego i zmieniła na zawsze. Monika próbuje zacząć żyć na nowo i uporać się z bólem oraz tęsknotą. Aleksander cały czas obwinia się, że nie było go wtedy z przyjacielem, a w dodatku teraz musi poradzić sobie, z uczuciami, których nie potrafi nazwać i zaakceptować. No i jest Rafał – samotnik, zamknięty w sobie, ale niezauważalnie stający się częścią grupy niespodziewanych gości. Skrywający tajemnice i potrzebujący nadziei, jak pozostali.

Na zakończenie

Zima w zapomnianym schronisku to książka, która wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. Jak już wspominałam, nie chodzi tutaj o zwroty akcji, ale o emocje, dylematy i przeżycia. Całość jest niesamowicie realna i przepełniona prawdziwymi rozterkami. W tle majaczy też tajemnica, która może wszystko zmienić. I muszę przyznać, że jestem ciekawa, jak to wszystko się dalej potoczy, bo zżyłam się z bohaterami. Polubiłam ich z tym całym bagażem emocjonalnym, złymi oraz dobrymi decyzjami, wadami oraz zaletami. Polubiłam styl pisania autorki, to jak skupia się na przedstawieniu bohaterów, pokazaniu ich, tak by móc się z nimi zżyć. Jednak na pochwałę zasługuje warstwa uczuciowa, w dialogach oraz opisach czuć swego rodzaju intymność, pozwalającą zbliżyć się do postaci, ujrzeć wszystko ich oczami. No i opisy – bez trudu wyobrażałam sobie schronisko i góry z całym ich pięknem, ale i niebezpieczeństwem.

Zima w zapomnianym schronisku to pierwszy tom serii, zachwycający klimatem, trudnymi i życiowymi tematami oraz przekazem emocjonalnym, który trafia prosto do serc. Pełen emocji, smutku, nadziei oraz radości i humoru, którego dostarczają pies oraz pewna owieczka. Przypomina, że nigdy nie powinniśmy być sami, skłania do refleksji i zaskakuje. Polecam i liczę, że szybko doczekamy się kontynuacji.

Audiobook (czyta): Anna Szymańczyk
Autor: Julia Furmaniak
Tytuł: Zima w zapomnianym schronisku
Wydawnictwo: Filia
Wydanie: I
Data wydania: 2024-10-23
Kategoria: obyczajowa
ISBN: 9788383577654
Liczba stron: 352

Zapomniane schronisko
Zima w zapomnianym schronisku | Wiosna w Zapomnianym Schronisku | Lato w zapomnianym schronisku

Dodaj komentarz