„Życie” Audrey Carlan

„Życie” Audrey Carlan

Rozpacz to podstępna suka, której nie można ukryć ani usunąć. Podkrada się jak ninja, dniem i nocą. Jest jak niewidzialny potwór, który w środku nocy wbija człowiekowi szpony w serce. Marzysz o spokoju, a zamiast tego czujesz spustoszenie i rozdzierający ból.*

Życie to nie bajka i składa się z dobrych oraz złych chwil. Co jednak zrobić, gdy tych drugich jest więcej? Jak poradzić sobie ze wspomnieniami, ciągłym strachem oraz poczuciem winy? Co zrobić, gdy przeszłość powraca, a przyszłość to jedna wielka niewiadoma?

Maria De La Torre jest tancerką i ma ognisty temperament. W ostatnim czasie wraz ze swoimi duchowymi siostrami przeżyła ciężkie chwile, a teraz musi poradzić sobie z wypełniającym ją poczuciem winy. Nie tylko po tym, że jej partner zginął, poświęcając się dla niej, ale też dlatego, iż jej serce bardzo szybko zaczyna bić na widok Elijaha, ostatniego mężczyzny, z którym powinna być. Ten jednak nigdy się nie poddaje i zawsze dostaje to, czego chce, zwłaszcza gdy mu na czymś mocno zależy, a Maria szybko zakrada się do jego wszystkich myśli. Nie potrafi dać jej spokoju i przestrzeni, tym bardziej że dopada ją przeszłość i grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak potoczą się ich losy?

Z nieznanych mi przyczyn Życie dość długo czekało na swoją kolej. Chyba bałam się, że autorka stworzy podobną historię do poprzedniej serii, zmieniając tylko postacie i trochę wątki. Czy moje przeczucia były słuszne, czy też i tym razem zostałam mile zaskoczona?

– Jeśli kogoś kochasz, tak prawdziwie, jeśli jesteś w kimś zakochana, wtedy coś w tobie płonie, pragnąc wydostać się na zewnątrz. Potrzeba, by powiedzieć o tej miłości, jest tak silna, jakby ją podpalano tysiącami zapałek. Jeśli naprawdę kogoś kochasz, tak jak ja jego, nie jesteś w stanie się pohamować.*

Muszę przyznać i to z radością, że Audrey Carlan ponownie mile mnie zaskoczyła i stworzyła historię, która łączy się z Trylogią Namiętności, ale jednocześnie jest zupełnie odrębną opowieścią. Życie opowiada o kobiecie, która wiele przeszła i nie do końca poradziła sobie z przeszłością, ale żyła tak, jak potrafiła i walczyła ze wspomnieniami. Mówi też o przyjaźni, której nic nie zniszczy i która dodaje siły. To też historia miłości, która narodziła się nagle i w najmniej odpowiednim momencie. Parę wątków, które idealnie się ze sobą łączą, mnóstwo emocji wywołujących śmiech, łzy, nutkę strachu, wzruszenie, oraz wartka akcja sprawiają, że od książki naprawdę trudno się oderwać.

Jeśli chodzi o postacie, to miło było lepiej poznać Marie oraz jej historie. Nie była ona wesoła i cieszę się, że pomimo tego Audrey nie zrobiła z niej przerażonej kobiety całkowicie tkwiącej w koszmarze, a kobietę, która jest waleczna, odważna i pyskata. Uwielbiam jej podejście do dziewczyn i cięty język. Szczególnie gdy pojawia się Elijah, bo ich rozmowy aż iskrzą ironicznym poczuciem humoru i rosnącą namiętnością. Skoro już przy nim jestem, to muszę przyznać, że polubiłam go bardziej niż Chase’a. Jakoś bardziej do mnie trafił, chociaż jeśli chodzi o ochronę dziewczyn, jest identyczny, jak Chase i sceny z ich udziałem bawiły mnie do łez.

Zaledwie parę godzin wystarczyło mi, by przeczytać Życie i był to bardzo dobrze spędzony czas. Od pierwszych zdań zostałam wrzucona w wir wydarzeń i nie było mowy, by odłożyć powieść choćby na chwilę. Audrey Carlan sprawiła, że zżyłam się z bohaterami i wraz z nimi przeżywałam każdą chwilę, czując to, co oni i im mocno kibicując. Dałam się otulić tymi wszystkimi emocjami oraz pozornym spokojem w pewnym momencie, co sprawiło, że nagły zwrot akcji przyjęłam z niemałym zaskoczeniem. Autorka świetnie sobie radzi tworząc gorący romans zmieszany z nutą thrillera, dba o opisy, dialogi i co najważniejsze, o to, by powieść była ciekawa i zajmująca.

Życie jest o… życiu. O jego blaskach i cieniach, nieprzewidywalności, o tym, że nie ważne jak koszmarnie może być, gdy ma się ludzi, którzy nas kochają i wspierają, to zawsze w końcu się zwycięża. To też książka dająca chwile wytchnienia i dobrej zabawy. Polecam i sama do tego tytułu nieraz wrócę.

Jeśli żyjesz przeszłością, nie zauważasz teraźniejszości.*

Autor: Audrey Carlan
Tytuł: Życie
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Wydanie: I
Data wydania: 2018-09-19
Kategoria: romans
ISBN: 9788381176323
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Namiętność:
Życie | Los

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Nie jestem przekonana co do tej pozycji. Tym razem odpuszczam.

  2. Okładkę gdzieś już widziałam, ale moja lista czytelnicza jest tak długa, że nie wiem, kiedy mogłabym ją przeczytać

  3. A jednak myśli o przeszłości potrzebne są dla uporządkowania teraźniejszości, nierozliczona przeszłość potrafi mocno namieszać w teraźniejszości.

  4. Niestety ta seria kompletnie mnie nie zainteresowała :/

Dodaj komentarz

Close Menu