You are currently viewing Na krwawych skrzydłach Briar Boleyn

Na krwawych skrzydłach Briar Boleyn

Moje serce mogło być czarne, a czyny mroczne jak noc, lecz ona należała do mnie i musiałem ją chronić, zapewnić jej bezpieczeństwo za wszelką cenę.*

Na krwawych skrzydłacCzy można przetrwać w świecie, w którym słabość oznacza śmierć, a zaufanie jest największym ryzykiem? W świecie gdzie mroczna rzeczywistość jest pełna magii, niebezpieczeństw i walki o władzę nic nie jest oczywiste i pewne. To historia, w której granica między wrogiem a sprzymierzeńcem szybko się zaciera, a uczucia stają się równie groźne, jak potężne moce.

Zarys fabuły

Medra Pendragon trafia do zupełnie obcego świata, a co gorsza wpada w ręce aroganckiego i dupkowatego wampira. Dowiaduje się, że jest podobno ostatnim jeźdźcem smoków i przez to wbrew własnej woli najpierw zostaje związana z Blakiem Darkharrowem, a następnie wysłana do Akademii Krwawych Skrzydeł. Tam szybko dociera do niej, że dla wampirów jest nikim, a słabość to błyskawiczna droga do eliminacji. Jaki będzie jej los?

Jako wzrokowiec było oczywiste, że najpierw zwróciłam uwagę na smoka zdobiącego okładkę i już wiedziałam, że Na krwawych skrzydłach będę musiała przeczytać. Tym bardziej, gdy okazało się, że miejscem akcji jest akademia, a światem rządzą wampiry. No sami przyznajcie, że temu połączeniu trudno się oprzeć.

Moje wrażenia

Warto na początku zaznaczyć, że nie do końca jest tak, jak może się wydawać. Jest smok na okładce, jest szkoła, ba! jest nawet jeździec, ale takich żywych smoków nie ma. Za to są wampiry, bardzo dużo wampirów, rządzący światem i ludzie, którzy im służą i uznają to za zaszczyt. Zamysł autorki na tę książkę jest jasny, Na krwawych skrzydłach miało być historią dark academic, gdzie smoki i wampiry uczą się razem. Niestety nie do końca coś wyszło. Zwłaszcza na początku, bo mało co miało sens, a żeby było zabawniej – sama bohaterka to dostrzega i się z tego śmieje. Dostrzegam w tym tomie dużą inspiracje Domem nocy, Harrym Potterem, a nawet trochę Czwartym Skrzydłem, nie zmienia to faktu, że mimo wszystko książkę czyta się naprawdę dobrze. Jest napisana lekko i przystępnie, a jej dużym atutem okazał się świat przedstawiony. Wraz z bohaterką poznajemy jego zasady, historię i uczymy w nim funkcjonować. A to nie jest takie proste.

Słów kilka o bohaterach

Jeśli chodzi o postacie, to jest ich sporo, ale poznajemy całość głównie z punktu widzenia Medry i czasami Blake’a. I muszę przyznać, że bardzo lubię Pendragon, bo nie bała się stawiać, wytykać bzdurne i głupie zasady nie tylko szkoły i świata, do którego trafiła. Podobała mi się jej buntownicza natura i to, że nie dała się zdominować. A jeszcze bardziej to, jak stawiała się Blake’owi i z nim walczyła. No tutaj to aż wióry leciały. Wrogość między nimi jest wręcz namacalna, co jest winą Darkharrowa. Koleś ewidentnie nie potrafi rozmawiać z dziewczyną i chociaż nie jest taki zły i pomaga (co pokazują rozdziały z jego perspektywy), to już zachowanie pozostawia wiele do życzenia.

Na zakończenie

Na krwawych skrzydłach to jedna z tych książek, której jednocześnie masz mnóstwo do zarzucenia i ogólnie nie powinna się podobać, ale ma w sobie coś takiego, że jednak bawisz się rewelacyjnie. Ja tak właśnie miałam, chociaż pierwsze około 200 stron na to nie wskazywało, bo jak Medera zastanawiałam się gdzie tu jakiś sens i logika. Z czasem, nawet nie wiem kiedy, wciągnęłam się w fabule, zwroty akcji, intrygi i walki o władzę. Byłam ciekawa, kto jest wrogiem, komu można ufać i jak rozwinie się relacja między bohaterami. Szczerze? W pewnym momencie tak się wkręciłam, że wiedziałam – muszę ją skończyć, bo nie przestanę myśleć o tym, co będzie dalej. A finał? Daje nadzieję, że będzie lepiej. I na to liczę, bo jeśli autorka pójdzie drogą smoków i doda oryginalności, to może być naprawdę dobrze.

Czy polecam Na krwawych skrzydłach? Trudno powiedzieć, bo dostrzegam jej wszystkie mankamenty, ale też nie była to zła książka i ostatecznie bawiłam się świetnie, a na końcu nawet poczułam emocje towarzyszące postaciom. No i jestem ciekawa, co będzie dalej. Jako rozrywka sprawdza się idealnie, bo co jak co, ale wyobraźni autorce nie brakuje.

Autor: Briar Boleyn
Tłumaczenie: Anna Reszka
Tytuł: Na krwawych skrzydłach
Tytuł oryginału: On Wings of Blood
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie: I
Data wydania: 2026-03-10
Kategoria: romantasy
ISBN: 9788383357133
Liczba stron: 680

Akademia krwawych skrzydeł
Na krwawych skrzydłach |

Dodaj komentarz