Someone new Laura Kneidl

Someone new Laura Kneidl

– Niektóre tajemnice wyrastają na strachu, a potem zmieniają się w potwory w szafie. I któregoś dnia nie mamy już odwagi tej szafy otworzyć, nawet przy kimś, dla kogo skoczylibyśmy w ogień. *

Pomimo tego, że uważamy się za ludzi tolerancyjnych, to nadal na świecie spotykamy się z czymś takim, jak odrzucenie z powodu koloru skóry, wyznawanych poglądów czy innej orientacji. Inność nas przeraża i nie potrafimy jej zaakceptować. Dla niektórych prościej jest wyśmiać, zlekceważyć i wyrzucić ze swojego życia, bo przecież nie pasuje do idealnej wizji naszego życia. Tylko czy mamy prawo tak ranić i odrzucać? Czy miłość ma granice i jest tylko dla określonych grup? Czy nie liczy się to, by być szczęśliwym i dobrze czuć się z samym sobą? Co zmienia się w naszych bliskich, gdy stwierdza, że jest bi, homoseksualny lub trans? To nadal ten sam człowiek…

Zarys fabuły

Micah dla wielu ludzi ma wszystko, o czym tylko sobie zamarzy. Przecież ma bogatych rodziców, piękne stroje, znajomości i dobre studia. Nikt jednak nie zauważa, ile rys skrywa się na tym idealnym obrazku rodziny młodej kobiety. Jej rodzice wyrzucili z domu brata bliźniaka – dowiedzieli się, że jest homoseksualny, a to przecież może popsuć ich wizerunek. Micah nie może tego znieść i wprawdzie wyprowadza się z domu, ale stara się być idealną córeczką. Liczy, że dzięki temu ich rodzina jeszcze będzie kiedyś znowu kompletna. Gotowa jest poświęcić swoje marzenia, ale czy to wystarczy?

Someone new początkowo wydawało mi się kolejnym tworem z gatunku new adult. Czymś, co dobrze się czyta i miło spędza przy tym czas. Nie byłam jednak gotowa na to, co znajduje się na dalszych stronach powieści. To było coś tak niesamowitego, innego, mocnego i ważnego, że… Trudno jest mi to opisać. Mam problem z ubraniem w słowa swoich myśli i emocji.

Moje przemyślenia

Laura Kneidl stworzyła książkę, którą powinien przeczytać każdy. Naprawdę. Ten tytuł w moim odczuciu jest idealnym materiałem na trafienie do obowiązkowych lektur w szkole, bo jak żaden inny pokazuje, czym jest prawdziwa tolerancja. Szczera, niewymuszona i naturalna. Someone new to niby tylko new adult, ale zawarte w książce emocje, poruszone tematy i lekkość języka, jakim pisze autorka, tworzy z niej coś rewelacyjnego. Laura Kneidl porusza w niej tematy, o których się nie mówi, bo dla jednych jest to nie do przyjęcia, a drudzy boją się reakcji. A o tym trzeba mówić. Głośno i często. Trzeba uświadamiać, że nie ma nic złego w tym, kim jesteśmy i kogo kochamy, że to nie powinno zmieniać naszych uczuć względem tych osób. I najlepsze jest w tym wszystkim to, że Laura Kneidl nie moralizuje, tylko snuje opowieść, która poruszyła mnie do głębi. Nie mogłam się oderwać od czytania, by jak najszybciej poznać zakończenie, a te było… piękne.

Słów kilka o bohaterach

Micah nie da się nie lubić, w sumie śmiało mogę napisać, że trafia na listę ulubionych kobiecych postaci. Nie brak jej temperamentu, nawet odgrywając rolę idealnej córeczki, potrafi dopiec i szczerze powiedzieć, co myśli. Nie gra i nie udaje, że wszystko jest idealnie. Wytrwale poszukuje brata i chociaż nie zgadza się z postępowaniem rodziców, to nie traci do nich szacunku. Jest empatyczna, zabawna i troskliwa. Nie ocenia ludzi, nie klasyfikuje ich na lepszych i gorszych. Dla niej każdy jest równy. Naprawdę, nie mogę podać tego najważniejszego przykładu, ale… to jak postąpiła na końcu. To było coś wspaniałego i poruszającego, a jednocześnie tak naturalnego i oczywistego.

Na zakończenie

Nie sądziłam, że w tym roku trafię na coś tak dobrego. Someone new niezwykle szybko skradło moje serce. Najpierw swoją lekkością i humorem skrytym w słowach, a następnie właśnie tematem tolerancji. Rozłożyła mnie ta historia na łopatki emocjonalnie. Zaskoczyła i skłoniła do przemyśleń. Laura Kneidl potrafi pisać o emocjach, – tych złych i dobrych. Zabiera nas w podróż emocjonalną, dociera do głębi strachu ludzi odrzuconych, walczących z obawami, bólem i czasami wstydem. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, czy poczuć to, co oni, ale ta książka może uświadomić i pozwolić zrozumieć, chociaż w małym stopniu te wszystkie emocje i lęki. Jestem zachwycona i poruszona. Bez wątpienia będę ten tytuł polecać i do niego wracać, bo zasługuje, by było o nim głośno.

Someone new wyzwoliło we mnie złość, strach, wzruszenie i nadzieję. Bez wątpienia nie jest to łatwa książka, ale jak żadna inna zasługuje na przeczytanie, mówienie o niej i o tym, co sobą reprezentuje. Ja polecam, z całego serca zachęcam, by dać książce odrobinę swego czasu i się z nią zapoznać. Na koniec przeczytajcie koniecznie posłowie – jest bardzo istotne.

Autor: Laura Kneidl
Tłumaczenie: Joanna Grzelak
Tytuł: Someone new
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: I
Data wydania: 2020-06-17
Kategoria: new adult
ISBN: 9788376868929
Liczba stron: 480
Ocena: 8/10

Someone
Someone new | Someone Else

Ten post ma jeden komentarz

  1. Już od jakiegoś czasu mam ochotę na tę książkę, a Ty ją jeszcze bardziej podsyciłaś. 😊

Dodaj komentarz

Close Menu