“Zakazany kamień” Tony Abbott

“Zakazany kamień” Tony Abbott

Niebo to miejsce, gdzie matematyka i magia stają się jednością.*

Nigdy nie wiemy, kiedy może nas spotkać coś niesamowitego. Zwykły dzień i przykra wiadomość staje się początkiem przygody pełnej tajemnic i niebezpieczeństw. Stawką jest bezpieczeństwo całego świata, a tylko ty wraz z tymi, którym ufasz, możesz być szybszy od tych złych. Czy podejmiesz ryzyko i podążysz za zaszyfrowanymi wskazówkami?

Wade wraz z przybranym bratem Darrellem często odwiedza obserwatorium uniwersyteckie, gdzie pracuje ich ojciec. Podczas jednej z wizyt przypadkiem trafiają na zaszyfrowanego maila od byłego profesora ojca oraz przyjaciela rodziny. Jak się okazuje, Henry ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a oni wraz z Lily i Beccą rozpoczynają podróż pełną niebezpieczeństw, której celem jest odszukanie Dziedzictwa Kopernika. Co nim jest i kto zagraża grupie poszukiwaczy?

Zakazany kamień skusił mnie swoim opisem, który obiecuje dobrą zabawę i dużo wrażeń. Nic tak mnie nie przyciąga, jak powieści przygodowe, tym bardziej takie odnoszące się do przeszłych czasów i okraszone nutą fantastyki. Jednak czy warto było poświęcić czas temu tytułowi?

Zakazany kamień to pierwszy tom czteroczęściowej serii, która zaczyna się bardzo ciekawie. Tony Abbott z marszu rzuca czytelników na głęboką wodę i pozwala odkrywać wszystko dopiero razem z postaciami, chociaż muszę przyznać, że niektórych faktów możemy domyślić się trochę szybciej niż oni. Nie zmienia to jednak faktu, że książka intryguje od pierwszych stron i wciąga w opisywane przygody oraz odkrywanie kolejnych tajemnic. Ktoś, kto lubi łamigłówki i szyfry, idealnie się odnajdzie w tej historii, bo jest ona pełna takich smaczków. Całość jest dopasowana do wieku odbiorcy (12+), ale treść i przekaz mogą zainteresować niejednego dorosłego. Książka zaskakuje biegiem wydarzeń oraz zwrotami akcji, oraz tym, co odkrywamy. Zakończenie sprawia zaś, że chce się jak najszybciej sięgnąć po kontynuację.

Pomimo mnogości postaci autorowi świetnie udała się ich charakterystyka. Każdy z bohaterów jest inny i się czymś wyróżnia, mają swoje mocne i słabe strony, ale razem potrafią dokonać niesamowitych rzeczy i zawsze na siebie liczyć. Są nastolatkami i zdarza im się palnąć jakąś głupotę, ale w większości czasu zaskakują swoją dojrzałością, wiedzą oraz kreatywnością. Cieszę się, że autor pokazuje, iż nastolatek też może mieć dużą wiedzę i być rozważny, nawet gdy chwilami zdarza mu się zaszaleć.

Nie planowałam czytania tego tytułu, ale nawet przez chwilę nie żałuję, że się na niego skusiłam. Zakazany kamień to bardzo dobra młodzieżowa powieść przygodowa, która zadowoli każdego miłośnika zagadek, szyfrów, tajemnic oraz niebezpieczeństwa. I to niezależnie od wieku. Tony Abbott stworzył książkę, która przekonała mnie do siebie już pierwszymi stronami i sprawiła, że z zapartym tchem przewracałam kartki, podążając wraz z bohaterami przez wszystkie wydarzenia. Dzieje się tu naprawdę dużo i nie brak w tej historii emocji, co zdecydowanie jest jej kolejnym plusem.

Zakazany kamień jest bardzo dobrym początkiem serii, który nie tylko dostarcza mnóstwa rozrywki, ale również zaostrza apetyt na kolejną dawkę przygód wraz z bohaterami. Czytajcie, bo już za parę dni swoją premierę ma Klątwa węża i mam nadzieję, że dorówna ona chociaż pierwszej części.

Autor: Tony Abbott
Tytuł: Zakazany kamień
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Wydanie: I
Data wydania: 2019-04-24
Kategoria: lit. młodzieżowa
ISBN: 9788327641137
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Dziedzictwo Kopernika:
Zakazany kamień | Klątwa węża

Ten post ma 8 komentarzy

  1. Brzmi naprawdę zachęcająco, warto chyba dopisać do listy lekkich i przyjemnych lektur na wakacje.

  2. Wydaje mi się lekką lekturą, taką w sam raz na lato. Może kiedyś po nią sięgnę.

  3. Zachęciłaś mnie 🙂 Muszę przeczytać.

  4. Jak byłam młodsza, to kochałam takie książki. Niestety, było ich wtedy mało, ale teraz rynek czytelniczy jest ich pełen. I bardzo dobrze! Raczej nie będę czytać, bo nie mam na to za dużo czasu, ale tytuł zapamiętam 🙂

  5. O, i w końcu coś w moim guście 🙂 dopiszę sobie do listy.

  6. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej książce. Jednak jakoś mnie do niej zupełnie nie ciągnie. Myślę, że spodoba się mojemu siostrzeńcowi on teraz jest właśnie w takich tematach.

  7. Coś w moim klimacie😊 na pewno się zainteresuje 😉

Dodaj komentarz

Close Menu