Alan Nora Roberts

Alan Nora Roberts

[…] o zmierzchu można bezkarnie popełnić największe szaleństwo.*

Miłości nie da się przewidzieć. Nie ustalimy, kiedy ma się pojawić i do kogo mamy ją poczuć. Zjawia się na własnych zasadach, komplikuje wszystko i burzy wszystkie mury oraz postanowienia. Za nic ma sobie wszelkie lęki oraz przeszkody.

Zarys fabuły

Shelby wywodzi się z rodziny polityków, ale nie wyobraża sobie, by żyć zgodnie ze sztywnymi zasadami etyki. Nie dla niej są sztywne herbatki, rozmowy o sukienkach i polityczne rozgrywki. Kocha to, co robi, uwielbia tworzyć ceramikę, a potem sprzedawać ją we własnym sklepie. Jest duszą towarzystwa, szybko zdobywa sympatię innych. Dlatego też Alan niemalże od razu dostrzega ją wśród innych ludzi podczas jednego z przyjęć. Bardzo chcę ją poznać i prędko dociera do niego, że zakochał się w niej bezgranicznie, a jeśli czegoś pragnie, zrobi wszystko, by to dostać. Tym razem będzie musiał postarać się wyjątkowo mocno, bo Shelby już dawno obiecała sobie, że nigdy nie zwiąże się z żadnym politykiem.

Nora Roberts jest znana chyba każdemu. Ja sama poznałam ją dzięki mamie lata temu. Chociaż pisze ona typowe romanse, to nadal czasami lubię sięgnąć po coś jej autorstwa. Zwłaszcza gdy potrzebuje czegoś lekkiego. Czy Alan pozwolił mi się odprężyć?

Moje wrażenia

W romansach Nory Roberts próżno szukać czegoś odkrywczego, ale pomimo schematów jej historię nadal ciekawią i wzbudzają emocje. Alan to typowa historia miłosna. Dwoje dojrzałych ludzi się poznaje, zaczyna coś do siebie czuć, ale na drodze do ich szczęścia pojawiają się przeszkody… Finał jest łatwy do przewidzenia prawda? A jednak autorka ma niesamowitą umiejętność do tworzenia wątków pełnych akcji, wywołujących nie tylko u bohaterów, ale i u czytelników mnóstwo uczuć. W jej przypadku sama droga do zakończenia jest tym, co najważniejsze. Bawi, wzrusza, porusza i wywołuje rumieńce na twarzy. Plusem jest lekki styl pisania, duże poczucie humoru oraz romantyzm. Czasem każdy tego potrzebuje.

Słów kilka o bohaterach

Nie mogę nie wspomnieć również o bohaterach. Alan i Shelby są jak ogień i woda. On spokojny, racjonalny i uporządkowany, ona chwyta życie garściami, żyje teraźniejszością. Jest chaotyczna i barwna. Ich relacja jest świetnie opisana. Uwielbiam ich dogryzanie sobie i to jak się docierają. Zazwyczaj nie lubię, gdy wszystko dzieje się zbyt szybko, a tutaj miałam wrażenie, jakby tak miało być. Między nimi było naturalnie, emocjonalnie i żywiołowo. Na pochwałę zasługują również postacie drugoplanowe, szczególnie tata Alana, ależ ja bym chciała zetrzeć się z nim w słownej potyczce chociaż raz.

Na zakończenie

Ostatnio na weekendy lubię wybierać sobie lekkie historie, które nie wymagają skupienia. A przy tym jednak zapewnia chwile zapomnienia. I Alan właśnie to mi zapewnił. Od pierwszych stron wciągnęłam się w fabułę, wraz z bohaterami przeżywałam kolejne wydarzenia. Polubiłam ich, byłam ciekawa, co się między nimi wydarzy. Śmiałam się w głos, czytając, jak sobie dogryzają, rozumiałam strach Shelby i trochę jej zazdrościłam. Nawet ja czasem marzę o tym, by jakiś facet tak mocno walczył o mnie, jak Alan o nią. To romans, w którym nie brak typowych dla tego gatunku motywów, ale przy tym nie brak w nim życiowych wątków, trudnych wyborów i całego wachlarza emocji. Jest słodko, uroczo i zabawnie.

Jeśli lubicie książki Nory Roberts lub romanse, to Alan będzie dla was dobrym wyborem. Tutaj pierwsze skrzypce gra miłość oraz walka o drugą osobę, ale nie zabraknie zabawnych momentów, politycznych wątków i zwierząt z temperamentem. Nic tylko siadać, czytać i zapominać o tym, co wokół nas.

Autor: Nora Roberts
Tłumaczenie: Monika Krasucka
Tytuł: Alan
Tytuł oryginału: All the Possibilities
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Wydanie: V
Data wydania: 2022-01-12
Kategoria: romans
ISBN: 9788327676641
Liczba stron: 336

MacGregorowie
Serena | Caine | Alan | Grant

Ten post ma 17 komentarzy

  1. Siostra bardzo lubi twórczość tej autorki i miło spędza czas z tą serią.

  2. Ponoć autorka ma fajne książki, ale osobiście nie czytałam żadnej. Może kiedyś w końcu się skuszę dla małego resetu myśli.

  3. Miałam kiedyś okazję czytać książkę Nory Roberts i z tego, co kojarzę, bardzo mi się ona podobała. Z przyjemnością sięgnę także po ten tytuł.

  4. Nigdy o tej książce nie słyszałam. Myślę, że tym razem się nie skuszę. Poszukam czegoś innego.

  5. Będę szczera, nigdy nie przeczytałam książki tej autorki xD jakoś mi się zawasze wydawały mdle. Zaczynałam pierwsze zdania i odkładałam. Może kiedyś sprawdzę czy dalej tak mam;)

  6. Miło można spędzić czas z taką publikacją i chętnie to robię. Jest super w ramach relaksu.

  7. Czasami lubię sięgnąć po książki tej autorki, wiem, czego się po nich spodziewać, a jeśli to jest to, czego w danym momencie potrzebuję, to jak najbardziej. 🙂

  8. Do książek Nory Roberts mam bardzo mieszane uczucia, uważam że za dużo i za szybko się pojawiają przez co bywają wtórne, z drugiej strony niektóre tytuły są naprawdę dobre.

  9. tym razem nie jest to książka dla mnie, ale być może innemu tytułowi tej autorki dam szansę

  10. Trochę to dla mnie powód do wstydu, ale, mimo że o autorce słyszałam, bo to dość płodna autorka, to jeszcze nie czytałam ani jednej jej lektury. Kto wie, może ta będzie moją pierwszą.

  11. Krótki tytuł i intrygująca okładka, sama jeszcze nie czytałam książek tej autorki.

  12. Dawno już nie czytałam niczego tej autorki, ale lubiłam jej książki i chętnie do nich wrócę.

  13. Nie czytałam nic tej autorki, więc schatycznosc by mi nie przeszkadzała. Będę mieć na uwadze w przyszłości tą książkę

  14. Nie ciągnie mnie ostatnio do takich książek, więc sobie daruję ją.

Dodaj komentarz

Close Menu