P. S. Nienawidzę cię Winter Renshaw

P. S. Nienawidzę cię Winter Renshaw

Jesteśmy sobie winni to, żeby pozwolić sobie na odczuwanie. Musimy pozwalać sobie na gniew, smutek, strach czy cokolwiek. W odczuwaniu całego spektrum emocji kryje się piękno […].*

Miłość jest nieprzewidywalna. Jej się nie da zaplanować, nie możemy jej powstrzymać. Czasami jednak jesteśmy nastawieni wobec niej tak negatywnie, że nie zauważamy, gdy przysiada obok nas, nie dostrzegamy jej za pierwszym ani kolejnym razem… Co takiego musi się stać, byśmy dostrzegli, że wbrew nam ona już jest, umościła się w naszych sercach i czeka tylko na naszą akceptację?

Zarys fabuły

Pierwsze spotkanie Martizy i Isaiaha nie było zbytnio udane. On, chociaż nieziemsko przystojny, był gburowaty i nie przyjemny, nawet gdy kobieta starała się być miła. Ostatecznie mieli się już nigdy nie spotkać, ale los chciał inaczej i kolejne spotkanie nastąpiło bardzo szybko. Po nim było jeszcze jedno i początkowa niechęć zmienia się w nić sympatii oraz fascynację. Żadne z nich nie chciało związku ani angażowania się, ale bez wątpienia coś ich do siebie ciągnie. Godzą się na tydzień zwykłych spotkań, a potem on wyjedzie na kolejną misję, a Martiza wróci do swojego życia. Tylko czy możliwe jest spotykanie się bez zaangażowania?

Ostatnio czytanie i pisanie jest u mnie wręcz przeprawą przez jakąś dżungle. Trudno mi się skupić i skleić sensowne zdania. Dlatego też poszukuję teraz książek lekkich i niewymagających dużego zaangażowania. Z tego też powodu w moje ręce wpadł tytuł PS. Nienawidzę cię. Tylko czy spełnił on moje oczekiwania?

Moje wrażenia

Winter Renshaw bez wątpienia ma lekkie pióro i duże poczucie humoru. Już od pierwszej strony dobrze się bawiłam i z każdą kolejną stroną było tylko lepiej. Autorka opowiada losy dwóch zupełnie różnych charakterologicznie postaci i splata ich drogi. Prowadzi to do całej masy zabawnych sytuacji oraz dialogów pełnych docinków, oraz dogryzania sobie. To też ogrom emocji – tych dobrych i złych. Wszystko fajnie się ze sobą łączy i tworzy całość, która jest emocjonalna, nie brakuje w historii trudnych momentów, czy przeszłości, o której nie chce się mówić. I pomimo tego powieść nie przytłacza negatywnymi emocjami, one są, odczuwałam je, ale nie dusiły swoją intensywnością.

O bohaterach słów kilka

Jak już pisałam, ta dwójka nie mogłaby bardziej się różnić. On unika emocji, jakichkolwiek relacji z ludźmi, lubi spokój i ciszę. Ona jest wieczną optymistką, nie ukrywa emocji i kocha spontaniczność. Łączy ich jedynie to, że oboje wolą najgorszą prawdę od kłamstwa. Autorka nie skupia się zbyt mocno na psychice bohaterów, nie roztrząsa ich problemów. Wszystko zostało przedstawione tak, by pasowało do fabuły i miało jakąś głębie. I w sumie mi w takim romansie to w zupełności wystarcza. Czuć ich obawy i nadzieję, widać zmiany w nich zachodzące.

Na zakończenie

PS. Nienawidzę cię, czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. To taka pozycja na wieczór po ciężkim dniu. Dostarczyła mi dobrej zabawy i chwili relaksu. Nie zliczę, ile razy się przy niej zaśmiałam czy wzdychałam, bo widziałam, co się dzieje między bohaterami, a oni to wypierali. Polubiłam styl pisania autorki, jej poczucie humoru jest bliskie mojemu, a dodatkowym plusem było dla mnie to, że powieść nie ociekała tonami lukru. Były momenty gorzkie lub takie, gdy chciałam potrząsnąć Isaiahem.

Jeśli tylko lubicie lekkie i zabawne romanse, w których nie brakuje jednak głębszych uczuć, to PS. Nienawidzę cię, będzie dla Was idealnym wyborem. Dojrzali bohaterowie, ciekawy motyw poznania oraz poprowadzenia fabuły i cała masa emocji. Ja polecam z czystym sumieniem.

Autor: Winter Renshaw
Tłumaczenie: Olgierd Maj
Tytuł: P. S. Nienawidzę cię
Tytuł oryginału: P.S. I Hate You
Wydawnictwo: EditioRed
Wydanie: 1
Data wydania: 2021-03-16
Kategoria: romans
ISBN: 9788328368750
Liczba stron: 296
Ocena: 7/10

Ten post ma 9 komentarzy

  1. Bardzo przyjemna powieść. Świetnie się przy niej bawiłam.

  2. Wydaje się świetną na majowke

  3. Dobrze, że tę publikację czyta się szybko i z przyjemnością. Będę miała ją na uwadze.

  4. lubię kiedy wokół takich skrajnych postaci buduje się fabułę, dzięki temu możemy poznać całą paletę rożnych stanów i emocji

  5. Lubię takie lekkie książki od czasu do czasu, z romantyczną historią, a poczucie humoru to dla mnie jede z wazniejszych aspektów w książce.

  6. Podoba mi się zestawienie charakterów bohaterów. I tytuł jest bardzo emocjonalny więc chętnie przekonam się, o co chodzi 😀

  7. Przyznam, że rozważałam ten tytuł. Może jeszcze o nim pomyślę 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu