Nasze głowy robią to cały czas. Zamykają nas na rzeczy, o których nie chcemy wiedzieć. *
Czy można kochać kogoś tak bardzo, że zaczynamy robić wszystko, by go przed czymś ochronić? Nawet jeśli oznacza to podejmowanie decyzji za tę osobę, ukrywanie przed nią prawdy i budowanie wokół niej świata pełnego zasad? A co, jeśli pewnego dnia zaczyna ona zadawać pytania, na które od lat staraliśmy się nie odpowiadać? Właśnie wtedy wszystko może zacząć się rozpadać.
Zarys fabuły
Ruth Sterling od ponad dwudziestu lat żyje tak, jakby cały czas musiała być gotowa do ucieczki. Nie przywiązuje się do miejsc, nie pozwala sobie na zbyt wiele bliskości i przede wszystkim stara się chronić swoją córkę Catherine. Dziewczyna dorasta jednak i coraz wyraźniej zaczyna potrzebować własnego życia. Dla Ruth ta niezależność staje się czymś, czego nie potrafi zaakceptować. I wciela w życie plan, który ma pomóc jej zatrzymać córkę przy sobie, nie wie jednak, że ta zaczyna dostrzegać, że coś jest nie tak i zaczyna poszukiwać odpowiedzi, a te coraz bardziej ją przerażają.
Czytałam już w tym roku Dom ze szkła tej autorki i byłam tym tytułem zachwycona. To był thriller ze wszystkimi elementami, których oczekuje po tym gatunku. Dlatego też bez zastanowienia skusiłam się na kolejną powieść Sarah Pekkanen – Jak we mgle. Przyznaję, że miałam spore oczekiwania co do tej historii. Czy przypadła mi do gustu?
Moje wrażenia
Jak we mgle to thriller, który nie jest oparty na nieustannej i pędzącej akcji. To jedna z tych historii zbudowana na niedopowiedzeniach i relacji między bohaterkami. Całość poznajemy właśnie z perspektywy matki i córki, co pozwala lepiej je poznać, odkryć co myślą i czemu postępują w dany sposób. Jednak to ten fakt, że w treści cały czas czuć niepokój, bo widać, że prawda jest ukrywana, coś w rozmowach nie pasuje, a pewne zachowania są zwyczajnie dziwne. Tego z początku nie widać, dopiero z czasem nabierają znaczenia te wszystkie drobnostki i utwierdzają w przekonaniu, że zdecydowanie jest coś nie tak, a prawda może okazać się zaskakująca.
Słów kilka o bohaterach
Jeśli chodzi o charakterystykę postaci, to muszę przyznać, że jest najmocniejszą stroną książki. Relacja matki i córki fascynuje, daje do myślenia i zachęca do analizowania ich każdego kroku. Z jednej strony mamy matkę, która dla swojego dziecka jest w stanie zrobić wszystko i za wszelką cenę. Bo przecież kocha i chce chronić. I my ten jej obraz widzimy, ale też patrzymy z boku i dostrzegamy to, co zaczyna zauważać córka. Trudno jednoznacznie określić, po której ze stron chce się stanąć. Każda ma swoje powody do takich, a nie innych zachowań, ale czy są właściwe?
Na zakończenie
Będę szczera i początkowo trochę odbiłam się od tej historii. Chyba za bardzo byłam nastawiona na coś podobnego, do Domu ze szkła i Jak we mgle trochę mnie spowolniło, brnęłam przez kolejne strony i czekałam, aż coś kliknie. I z jednej strony to się stało, bo w końcu byłam ciekawa, jaki będzie finał oraz wyjaśnienia wszystkiego. Jeśli chodzi o koniec – zaskoczenia nie było, ale też nie czuje rozczarowania, bo pasuje do całości i daje poczucie zamkniętego tematu. Ta książka porusza nie tylko temat zagadki i rodzinnych sekretów, ale wiele innych i ważnych, szczególnie motyw tego, jak cienka może być granicą między ochranianiem a kontrolowaniem. Bo nie zawsze, gdy chcemy dobrze, robimy właściwe, odbierając innym możliwość podejmowania samodzielnych decyzji.
Trochę kręcę nosem, ale Jak we mgle to dobry thriller, który intryguje rodzinnymi sekretami, skomplikowanymi relacjami oraz bohaterami. A ci ostatni zdecydowanie przyciągają najbardziej. Czy jesteście gotowi na prawdę i manipulacje?
Autor: Sarah Pekkanen
Tłumaczenie: Miłosz Urban
Tytuł: Jak we mgle
Tytuł oryginału: Gone Tonight
Wydawnictwo: Gorzka czekolada
Wydanie: I
Data wydania: 2026-07-15
Kategoria: thriller
ISBN: 9788368242720
Liczba stron: 464

