Iwan Roxie Rivera

Iwan Roxie Rivera

– Dla ludzi, których się kocha, robi się różne głupie rzeczy. *

Kiedy na kimś nam bardzo zależy, to niezależnie od konsekwencji jesteśmy w stanie zrobić naprawdę wiele. Nieważne, że obawiamy się ceny, jaką przyjdzie nam zapłacić za uzyskaną pomoc. Nie liczy się fakt, iż sami narażamy się na niebezpieczeństwo. Tylko czy każdy zasługuje na takie poświęcenie z naszej strony?

Zarys fabuły

Erin ma siostrę Ruby, która wpada w poważne tarapaty i wszyscy jej teraz szukają. Erin chce znaleźć ją pierwsza, ale nie ma już pomysłu, jak tego dokonać. Wie jednak, kto może jej pomóc i chociaż nie robi tego chętnie, to zwraca się do niego z prośbą. Iwan Markowicz budzi strach swoją przeszłością. Bezwzględny, groźny i niebezpieczny, a jednak tylko on stanowi dla kobiety ostatnią deskę ratunku. Tylko czy mężczyzna zgodzi się pomóc Erin, a jeśli tak, to czego zażąda w zamian?

Początkowo miałam nie czytać tej serii, nie przepadam za wątkami mafijnymi i jeśli już na coś się decyduję, to wybieram to niezwykle starannie. Skusiłam się jednak na pierwszy tom po kilku kuszących opiniach. Jak wypadł Iwan w moich oczach?

Moje przemyślenia

Mam spory dylemat, jeśli chodzi o ocenę tej książki. Bo nie mogę powiedzieć, że jest zła. Jednak nie mogłam nie zauważyć tych wszystkich mankamentów, które dość mocno wpływają na moje końcowe zdanie na temat książki. Bez wątpienia autorka miała pomysł na fabułę i nawet w pewnym stopniu udało się jej go zrealizować. Widać potencjał w całej historii. Iwan to ciekawie zapoczątkowane różne wątki, dużo emocji, które dopiero co kiełkują i cała masa zdarzeń. Namieszał tu jednak pośpiech oraz mała liczba stron. Wszystko działo się za szybko, przez co zabrakło mi w historii realności, głębszych relacji i poczucia tych emocji, które podobno czuli bohaterowie. Myślę, że Roxie Rivera stać na więcej i gdyby się tylko bardziej rozpisała i rozłożyła co nieco w czasie, to ta powieść tylko by zyskała. Chociaż mam też świadomość, że może to być wina tłumaczenia i w oryginale Iwan prezentuje się dużo lepiej.

O bohaterach słów kilka

Dużym plusem książki są jej bohaterowie. Tutaj faktycznie mam najmniej uwag. Jak na tę ilość stron Roxie Rivera świetnie poradziła sobie z ich charakterystyką. Są oni pełni kontrastów i różnych cech. Erin jest śliczna i delikatną, ale odważna. Szybciej działa niż myśli, co wpędza ją w kłopoty. Nie do końca wie, jak działa ciemna strona miasta. Ruby z kolei daleko do delikatności siostry i wie, co ją czeka, jeśli zostanie odnaleziona przez niewłaściwe osoby. Zna zasady panujące w półświatku. Tak samo obeznany jest z nimi Iwan, który teraz trzyma się zasady, że nie interesuje się czyimiś sprawami. Skutecznie też unika kontaktu z tą częścią Huston po tym, jak postanowił się od niej odciąć.

Na zakończenie

Iwan bez wątpienia jest książką na jedno posiedzenie. Czyta się go szybko i pomimo kilku mankamentów – przyjemnie. Zabrakło mi w tej powieści czasu. To mój główny zarzut. Za szybko rozwinął się wątek miłosny, za szybko potoczyły się sprawy Ruby, za szybko… wszystko było za szybko. Nie jestem znawcą klimatów mafijnych, ale nawet ja wiem, że całość była niezwykle ugładzona. Tylko… Ja tak narzekam i marudzę i wytykam te niedociągnięcia, ale jednocześnie nie żałuję czasu spędzonego z tym tytułem. Gdzieś tam w środku zadrgało mi serce i z zainteresowaniem śledziłam bieg wydarzeń. Po prostu chciałabym móc spędzić z bohaterami więcej czasu.

Iwana polecam czytelniczkom, które nie wymagają rozbudowanej fabuły, skomplikowanych wydarzeń i dużej dawki wrażeń. Jednak myślę, że to dobra pozycja jako milaczu na wolny wieczór lub popołudnie. Miło spędziłam czas z Iwanem i chyba dam szansę Dymitrowi, gdy zostanie u nas wydany.

Autor: Roxie Rivera
Tłumaczenie: Wojciech Białas
Tytuł: Iwan
Wydawnictwo: EditioRed
Wydanie: I
Data wydania: 2020-05-12
Kategoria: romans
ISBN: 9788328363793
Liczba stron: 128
Ocena: 6/10

Jej rosyjski obrońca
Iwan | Dymitr

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Close Menu