“Dziewczyna, którą znał” Tracey Garvis-Graves

“Dziewczyna, którą znał” Tracey Garvis-Graves

Życie dla nikogo nie jest łatwe. Wszyscy stajemy przed wyzwaniami, zmagamy się z przeciwnościami. To jak je przezwyciężamy, czyni nas tymi, kim jesteśmy.*

To smutne, ale nadal inność dla wielu z nas jest czymś dziwnym lub nie do przyjęcia. Przeszkadza nam różny kolor skóry, odmienne zachowanie, religia czy poglądy. Szydzimy, wyśmiewamy, wytykamy, czasem nawet krzywdzimy z tego powodu. Nie staramy się nawet zrozumieć. Zapominamy jednak, że każdy z nas jest inny i to nie jest nic złego, że każdy ma prawo być sobą, a niekiedy wręcz nie ma wyboru, bo taki już jest.

Annike poznajemy w momencie, gdy po dziesięciu latach na jej drodze ponownie staje jej miłość ze studiów. Nie miała wtedy łatwego życia, od zawsze wolała towarzystwo zwierząt, książek i grę w szachy. Trudno jej było i nadal jest nawiązywać nowe znajomości, nie lubi wielu rzeczy, jest bezpośrednia i niestety nie potrafi wyczuć, kiedy się z niej wyśmiewają czy też chcą wykorzystać. Jonathan był jednak inny, akceptował ją z jej wszystkimi zachowaniami i chronił przed złem. Wydawało się, że będą ze sobą na zawsze, ale dochodzi do tragedii, która ich rozdziela. Teraz mają szansę wyjaśnienia sobie wszystkiego i zamknięcia tamtego rozdziału. Tylko czy to faktycznie jest koniec i czy Annika zmieniła się przez ten czas i już wie, z czym zmaga się każdego dnia?

Muszę się wam do czegoś przyznać. Chyba po raz pierwszy w życiu przy wyborze książki kierowałam się polecajką na okładce. To słowa Colleen Hoover umieszczone na okładce najmocniej mnie przyciągały do powieści Tracey Garvis-Graves. Czy warto było jednak polegać tylko na niej? Czy Dziewczyna, którą znał przypadła mi do gustu?

Tracey Garvis-Graves mnie mocno zaskoczyła i to chyba pod każdym możliwym względem bo Dziewczyna, którą znał, okazała się niesztampową powieścią, wyróżniającą się na tle tysięcy innych tytułów. Autorka stworzyła fabułę, której osią jest główna bohaterka, a właściwie jej postrzeganie świata i próba zrozumienia ludzi i ich zachowań. Jako osoba ze spektrum autyzmu patrzy na wszystko zupełnie inaczej niż my i to wręcz fascynujące móc obserwować rzeczywistość jej oczami. To, co dla nas jest naturalnym, dla niej stanowi wielką niewiadomą, to jak ciągły test, do którego nie może się przygotować i nie wie, czy da radę go zaliczyć. Dzień za dniem, godzina za godziną. Jestem pełna podziwu dla autorki, bo to z pewnością nie było łatwe, ale jej wyszło. I to jeszcze jak! Zadbała też o to, by wyjaśnić wszelkie niewiadome, by nie zabrakło emocji oraz wydarzeń, które poruszają najczulsze struny serca i skłaniają do przemyśleń.

Tracey Garvis-Graves stworzyła tutaj kilka kluczowych postaci i są naprawdę ciekawie wykreowani. Rodzice, przyjaciółka Janice, no i sam Jonathan to przeróżne osobowości i bardzo istotne dla całej książki. Nie sposób ich nie polubić. Chłopak tak naprawdę skradł kawałek mojego serca, jego podejście do Anniki zachwyca i rozczula. Znajduje do niej drogę, rozumie ją i akceptuje, ale jednocześnie pokazuje jej, że może więcej. Ma też swoje wady, co dodaje mu realizmu. Jednak tak naprawdę najbardziej fascynująca była sama Annika. Jej postrzeganie świata, intencji innych ludzi, potrzeba zastanowienia się nad czymś, co nam przychodzi naturalnie. Potrzeba ciszy, rutyny, brak zwracania uwagi na wygląd czy strój i potrzeba czucia swobody. I wiele więcej… Ją się kocha już za samą szczerość, miłość do zwierząt i dbanie o to, by nikogo nie zranić, a to zaledwie mała garstka jej zalet.

Nie mogę napisać, że Dziewczyna, którą znał, spodobała mi się od początku, bo tak nie było. Nie wiem czemu, ale przez pierwsze rozdziały trudno było mi się wczuć w historię i zżyć z bohaterami. Dopiero po kilkunastu stronach coś się zmieniło i zaczęłam z zainteresowaniem śledzić dwutorowy bieg wydarzeń, w którym poznawałam początek historii głównych bohaterów oraz teraźniejszość i to z obu punktów widzenia. Dzięki temu lepiej wszystko zrozumieć oraz poczuć emocje towarzyszące im na każdym kroku. Tracey Garvis-Graves w niesamowitym stylu opisała historię, która zachwyca swoją realnością, prostolinijnością, uczuciami, ale przede wszystkim Anniką, bez której tego wszystkiego by nie było.

Zatem jeśli nie przekonuje was okładka, opis czy nawet polecajki, to uwierzcie mi na słowo, to trzeba przeczytać. Dziewczyna, którą znał, jest jedną z najlepszych książek tego roku. Potrafi zaskoczyć, wzruszyć i dać do myślenia. Zakończenie naprawdę wbija w fotel i wywołuje łzy…

[…] sposób, w jaki odbierasz świat, nigdy nie będzie ważniejszy od tego, jaką jesteś osobą.*

Autor: Tracey Garvis-Graves
Tytuł: Dziewczyna, którą znał
Wydawnictwo: NieZwykłe
Wydanie: I
Data wydania: 2019-06-19
Kategoria: obyczajowa
ISBN: 9788378899853
Liczba stron: 313
Ocena: 8/10

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Jakkupować.pl

Ten post ma 10 komentarzy

  1. Jedna z najlepszych książek roku z wbijajacym w fotel zakończeniem. Książka, która wzrusza do łez zaskakuje i daje do myślenia. Przecież to brzmi idealnie. Koniecznie muszę przeczytać. 😊

  2. Pierwszy raz widzę tę książkę, a po Twojej recenzji sądząc widzę że zasługuje na spory rozgłos. Ja dopisuje ją do swojej listy

  3. O tak ta książka jest cudowna 😉 Oby więcej takich książek.

  4. Ciekawi mnie spojrzenie na rzeczywistość oczami osoby ze spektrum autyzmu, nie znam jednak poprzednej części, czy jej znajomość jest konieczna?

  5. Ciekawa jestem jaki to jest niesamowity styl 😉
    Zapiszę sobie do kolejki czytania.

  6. Książka jest na mojej liście “must have” i już chyba długo nie wytrzymam – muszę ją kupić! Nawet jeśli będzie musiała trochę poczekać na swoją kolej. Okładka miga mi już dłuższy czas w różnych mediach. Powieść zbiera sporo pozytywnych opinii. Jestem ciekawa, czy spodoba mi się ta historia, czy mnie wciągnie.

  7. Lubię książki od tego wydawnictwa. ZAZWYCZAJ trafiają w moje gusta 🙂 tę również mam na oku.

  8. zamówiłam tę książkę w ostatnim zamówieniu, czekam i będę zabierać się za czytanie 😉

Dodaj komentarz

Close Menu