“Demon Luster” Martyna Raduchowska

“Demon Luster” Martyna Raduchowska

– A ty dokąd? – spytał duch.
– Niedaleko. – Łowca sięgnął do kieszeni. – Idę mu wypierdolić.
– Co ty? – stęknął Szkudlarek na widok tego, co czarnowłosy trzymał w dłoni. – Latarką będziesz mnie straszył?
Kruchy bez słowa machnął ręką. Pałka teleskopowa rozłożyła się z trzaskiem.
– Aaa, to przepraszam – zreflektował się siewca.*

Bywają beznadziejne sytuacje i jedną z nich z pewnością jest ta, w której możesz się znaleźć, gdy składasz komuś przysięgę niemożliwą do spełnienia. Taki jest los, trudno, czasem się nie udaje, tylko jeśli nie wywiążesz się ze swojej obietnicy, to będzie z tobą bardzo, ale to bardzo źle…

Ida, jak to Ida, z jednych tarapatów popada w drugie i to tak szybko, że nawet nie ma mowy o chwili na uspokojenie oddechu. Nieświadoma konsekwencji złożyła nieśmiertelną przysięgę i teraz musi zrobić wszystko, by się wywiązać ze złożonej obietnicy, bo inaczej ona rozpłynie się w niebycie. A że Pech kobiety ma się całkiem dobrze i aż zaciera ręce z uciechy, okazuje się, że jest to praktycznie niewykonalne. Ida ma wizję własnej śmierci, nikt nie wie jak jej pomóc, dopada ją nagła potrzeba pieczenia ciast, nie pamięta już co to spokojny sen, a to dopiero początek długiej listy tego, co się zwala na głowę Idy i jej sprzymierzeńców.

Po przeczytaniu Szamanki od umarlaków nie mogłam zbyt długo czekać i niemal od razu sięgnęłam po kontynuację. Byłam ciekawa czy Demon Luster zaciekawi mnie równie mocno i co jeszcze spotka Idę. Jakie są moje wrażenia po skończonej książce?

Muszę przyznać, że początkowo trudno było mi się wgryźć w fabułę, ale mam wrażenie, że to nie wina samej książki tylko fakt, że co zabierałam się za czytanie, to ktoś mnie od niej odciągał. Bo jeśli chodzi o powieść, to Martyna Raduchowska pokazuje w tym tomie, że jeszcze nie raz zaskoczy swoich czytelników i pierwszy tom był tylko wstępem do dalszych wydarzeń. Demon Luster to dobrze napisana kontynuacja, gdzie humor przeplata się z chwilami niepewności oraz odrobiną dreszczyku strachu. Fabuła jest przemyślana, pełna różnorodnych wątków, które są dopracowane i wzajemnie się uzupełniają, tworząc spójną całość. Autorka dba o emocje, opisy oraz o to, by wydarzenia nieustannie intrygowały, przez co trudno się oderwać od czytania, gdy już pochłonie nas historia.

Jeśli chodzi o bohaterów, to muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem ich charakterystyk. Ida w dalszym ciągu jest tą zadziorną, szaloną i wygadaną dziewczyną, która pierw robi, a potem myśli. Nie zabrakło też ducha Tekli z jej ciętymi ripostami, która cały czas czuwa nad młodą szamanką. No i jeszcze jest Kruchy, o którym mogłabym pisać i pisać, ale powstrzymam się i wspomnę tylko, że idealnie pasuje do reszty z tym swoim indywidualnym charakterem i poczuciem humoru. Każda z postaci, nawet ta fantastyczna jest dopracowana w najmniejszym stopniu i jak się okazuje, nawet Pech ma swoją osobowość.

Demon Luster sprostał moim oczekiwaniom i po początkowych trudnościach trudno było mi się oderwać od książki, ale jednocześnie nie spieszyłam się z czytaniem, by jak najdłużej przebywać z Idą oraz Kruchym. Z zapartym tchem śledziłam bieg wydarzeń i nie jestem w stanie zliczyć, ile razy wybuchałam spontanicznym śmiechem, obserwując, jak tych dwoje sobie dogryzało lub były opisywane zabawne momenty. Łatwo było mi się zżyć z bohaterami i wraz z nimi przeżywać każdą chwilę, bo Martyna Raduchowska ma niezwykle lekki i zabawny styl pisania. Potrafi przykuć uwagę czytelnika i ją utrzymać do samego końca. Z żalem kończyłam książkę, bo nie chciałam się rozstawać z moimi ulubieńcami, wiem również, że na kontynuacje przyjdzie mi jeszcze poczekać.

Jeśli podobała wam się Szamanka od umarlaków, to zapewniam, że Demon Luster również nie zawiedzie, a nawet mogę obiecać, iż dostarczy jeszcze więcej dobrej zabawy. Polecam!

Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.*

Autor: Martyna Raduchowska
Tytuł: Demon Luster
Wydawnictwo: Uroboros
Wydanie: I
Data wydania: 2018-02-28
Kategoria: fantasy
ISBN: 9788328052093
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10

Szamanka od umarlaków:
Szamanka od umarlaków | Demon Luster | Fałszywy Pieśniarz

Dodaj komentarz

Close Menu