„Morze potworów” – Rick Riordan

      „- Czy ty się nigdy nie czujesz tak, jakby na całym świecie naprawdę panował totalny bałagan? A my moglibyśmy zbudować wszystko całkiem od nowa? Koniec z wojnami. Żadnych bezdomnych. I nigdy więcej zadawania lektur na wakacje.”*
      Trudno nam akceptować czasem nowe sytuacje zwłaszcza jeśli zjawiają się jak grom z jasnego nieba. Czasem czujemy, że choć byśmy chcieli nie możemy nic zrobić. Tak musi być i już. Jednak czy to znaczy, że mamy się poddać? A może warto samemu zdecydować o swoim losie? I czy wszystkie zmiany są złe?
      „Morze potworów” to kontynuacja serii o Perseuszu syna Pana Murz (znanego nam jako Posejdon). Mogło by się wydawać, że Percy wreszcie ukończy szkołę bez żadnych kłopotów. Lecz i tym razem na chłopca czyhają potwory. Po bitwie w szkole Percy zraz z Tysonem (kolega ze szkoły) i Annabeth (córka Ateny i jedna z przyjaciół Percyego na Obozie Herosów) udają się do obozu pomimo zakazu. A tam… Wszystko stoi na głowie. Talia (drzewo chroniące obóz) zostaje zatrute i posądza się o to Chejrona (centaura i jednego z opiekunów), a Takson okazuje się być cyklopem i przyrodnim bratem Perceyego co nie jest zbyt entuzjastycznie przyjęte. Okazuje się, że Talie i obóz można uratować… za pomocą złotego runa. Jednak zadanie dostaje ktoś inny. Czy to powstrzyma Perceyego czy może wbrew zakazowi wyruszy na poszukiwanie runa i przyjaciela Grovera na własną rękę? Da rade pokonać pułapki zastawione przez Luke’a? Przezwycięży swoje lęki? Stanie po stronie dobra, a może zła?
      Z reguły kontynuacje są słabsze, ale czasem zdarzają się wyjątki. „Morze potworów” jest jednym z nich. Autor utrzymał poziom i nie zawiódł. Ta część tak samo jak pierwsza wciągnęła i zachwyciła. Znowu przenosimy się do świata bogów i możemy na nowo zapoznać się z mitologią tylko w sposób ciekawszy i zabawniejszy. W książce są też inne tematy wplecione w fabułę. Jednym z nich jest akceptacja. Percy musiał nauczyć się akceptować Taysona jako brata mimo, że wszyscy dookoła się z niego wyśmiewali. W książce znajdujemy też momenty gdy bohaterowie muszą wybierać i coś poświęcać. Oprócz tego powieść jest pełna przygód i tajemnic, które wciągają czytelnika. Język, którym posługuję się autor jest łatwy w odbiorze co ułatwia też czytanie.
      Polecam ją wszystkim. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tu do czynienia z mieszaniem się dwóch światów. Możemy przeżyć przygody, o których nam się nie śniło. Mamy też niezłą powtórkę z mitologii.
Za książkę dziękuję wydawnictwu Galeria Książki!
*str. 199
Autor: Rick Riordan
Tytuł: Morze potworów
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: październik 2009
Liczba stron: 276

Ten post ma 16 komentarzy

  1. Z chęcią poznałabym ten cykl bliżej, zwłaszcza po Twojej zachęcającej recenzji:)
    Pozdrawiam!!

  2. Ja podobnie jak Kasandra, nie znam, ale może kiedyś się zapoznam. 🙂

  3. Moja ulubiona seria ;] Każdy kolejny tom zabiera nas do jeszcze barwniejszego świata i trzyma w niepewności cały czas ;] Polecam ;] Świetna recenzja

  4. Brzmi ciekawie 🙂

  5. Och! Widzę, że to kolejna nominacja. Mimo to, pragnę Cię poinformować, że nominowałam Cię do One Lovely Blog Award. Mam nadzieję, że przyjmiesz tak wzmocnione zaproszenie.

  6. Heh, to i ja się dołączam xD Również Cię nominowałam, mam nadzieję, że się nie obrazisz 🙂

  7. Nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award 😉 Informacje w moim dzisiejszym poście – zapraszam!

  8. Nominowałam Cię do One Lovely Blog Awards, szczegóły u mnie, pozdrawiam 🙂

  9. Nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award. 🙂 Informacje w moim dzisiejszym poście. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  10. Nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award. 🙂 Informacje u mnie na blogu w dzisiejszym poście. Pozdrawiam 🙂

  11. Hej Nominowałam się do One lovely blog award ,szczegóły na moim blogu 🙂

  12. chyba widziałam to w bibliotece, może kiedyś ją przeczytam. póki co, zdobyłam "Hyperversum" i już nie mogę się doczekać, kiedy ją przeczytam. dodam, że postanowiłam ją zakupić po przeczytaniu Twojej recenzji 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu