Ale to już było…. (Podsumowanie roku 2014tego ;))

Już za parę godzin pożegnamy bieżący rok, a ja jeszcze korzystając z ostatnich wolnych chwil (jedzonko gotowe, soczek się chłodzi, koleżanka za chwile zapuka do drzwi i w małym, ale zacnym gronie będę żegnać stary i witać nowy rok :)) klikam tych kilkadziesiąt słów. Szczerze mówiąc, nie lubię podsumowań, bo nigdy nie wiem czy czasem nie jest to chwalipięctwo. Dlatego też ograniczę się do minimum, bez wchodzenia w szczegóły. Wszak wszystkiego zdradzić nie mogę. 😉
Kolejny rok blogpwania za mną. Cały czas się uczę i staram na dobre odnaleźć swój skrawek sieci. Bowiem jeszcze mam wrażenie, że stać mnie na coś więcej. Pytanie tylko czy na prawdę chcę się angażować w nowe inicjatywy. Myślę, że nadchodzący czas to pokaże. 😉
Zauważyłam, że stałam się wybredniejsza w doborze książek, często kręciłam nosem, bo coś mi zgrzytało. Na szczęście trafiałam też na tytuły, które nie dawały mi spać i na długo pozostaną w mojej głowie oraz sercu. Niestety nie mogłam spostrzec, że byłam mniej aktywna czytelniczo oraz w pisaniu i odwiedzaniu – nie zawsze jednak udawało mi się pogodzić blogowanie z życiem prywatnym. Oby 2015 r. był pod tym względem przychylniejszy. 😉
W 2014 roku podjęłam się kilku wyzwań, zrealizowałam je w mniejszym lub większym stopniu. Osobiście założyłam sobie, że w każdym przeczytam po 12 książek, ale przy niektórych i tu poległam. Wyniki prezentują się następująco:
– Rekord 2014 – 145 (w tym wyzwaniu powinnam przeczytać więcej książek niż w roku ubiegłym (191), jak widać nie udało mi się ;();
– Serie na starcie – 41 (z tego wyzwania jestem baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo zadowolona i myślę jeśli będzie edycja II, to również wezmę w niej udział ;);
– Dystopia – 3 (TOTALNA PORAŻKA….);
– Mitologia YA – 3 (nie wiem, jak mogłam na tym wyzwaniu polec, bo kocham książki o mitologii…);
– Urban fantasy – zgłoszonych mam 5, ale przeczytałam 7 (moja skleroza…) (i tu poległam i w sumie aż wstyd pisać…);
– Czytam fantastykę II – 31 (na szczęście w wyzwaniu Sylwii jakoś radę sobie dałam, moje założenie wykonałam, a to już coś ;);
Book lovers – 93 (nooo, z tej liczby jestem zadowolona najbardziej :D)
Z półki 2014 – 15 (założyłam sobie, że osiągnę Poziom 5 (21-25), ale niestety nie wyszło ;()
Kryminalne wyzwanie – 15 (no szału nie ma, ale jest chociaż 12 planowych…).
Wyniki jakie są takie są, o jednych chętnie wspominam, na drugie chciałabym spuścić zasłonę milczenia. Jeśli chodzi o plany na Nowy Rok – przy niektórych wyzwaniach pozostanę o ile będą kolejne edycje, z niektórych jednak zrezygnuję, tym bardziej, że mam na oku nowe, a sama wraz z koleżanką planujemy jedno zapoczątkować, szczegóły niedługo. 😉
Innych planów nie robię, bo ja planować nie mogę – zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. Jeśli coś mnie natchnie, bądź zainteresuję pójdę wtedy w tym kierunku. Teraz, kończąc już moje wynurzenia przedstawiam Perełki, Odkrycia i Kity roku 2014…
PEREŁKI I ODKRYCIA

Większość czytelników nie zdziwi fakt, że na pierwszym miejscu znajduje się “Hopeless”, a zaraz po niej “Pułapka uczuć”, jak ja nad nimi płakałam, Hoover mnie zachwyciła i już czekam na jej nowe książki. Coś czuję, ze czekają mnie kolejne nieprzespane noce. “Siedem minut po północy” rozerwało moje serce na strzępy i po dziś dzień ma w nim swój prywatny kącik. “Prawie jak gwiazda rocka”niezwykle pozytywna, zakręcona, a momentami nawet odrobinę szalona opowieść o problemach i radościach. “Obsydian” i “Onyks”, a co za tym idzie Daemon oraz Katy. Kocham, no po prostu kocham! “Fałszywy książę” i zaraz po nim “Król uciekinier”powieści wciągają, sprawiają, że zapomina się o całym
świecie i ma się wrażenie, jakby samemu brało się udział w przebiegu wydarzeń.
Jena z lepszych, jeśli nie najlepsza trylogia z tego gatunku… O wszystkich pozycjach z tego zestawienia praktycznie napiszę to samo, każda mnie zachwyciła i miała w sobie to “coś”, co sprawiło, że ubóstwiam je całym sercem.
Odkryciami tego roku są: Colleen Hoover z “Hopeless” i “Pułapką uczuć”, “Siedem minut po północy”, “Obsydian”, “Fałszywy książę”, “Coś do stracenia”,”Mara Dyer:Tajemnica”, “Piękna katastrofa”, “Galop’44”, “Zaczekaj na mnie”, “Dziesięć płytkich oddechów”, “Na krawędzi nigdy”, “Zaklinacz czasu”, “Położna. 3550 cudów narodzin” i “Pierwszy dotyk ognia”. No trochę tego jest, ale cieszę się, bo miałam na prawdę fajny rok. 😉

KITY
Niestety zawsze zdarzają się książki, które zawodzą w tym roku dla mnie takimi pozycjami były te oto tytuły. “Splątany warkocz Bereniki”, zawiodłam się na niej ogromnie i męczyłam się z nią mnóstwo czasu. Nie rozumiem zachwytów nad nią. “Czarny książę” – kurcze… już nawet nie pamiętam o co dokładnie tam chodziło, ale erotykom w wykonaniu Michalak już podziękuję. “Między teraz, a wiecznością”, nie wiem o czym była ta historia, ale na pewno nie o podróżach w czasie, ale okładka cudna! “Gorączka 2” – fajnie i szybko się czytało, ale niczego nie wniosła do fabuły… W drugim rzędzie jako pierwsza miała być “Powód by oddychać”, co prawda dałam jej 6/10, ale rozczarował mnie ten tytuł. Pozostałe trzy były ok, ale… no właśnie. Czegoś im brakowało i nie zapadły ,mi w pamięć.

To chyba wszystko. W ogólnym rozrachunku źle nie było i oby dalej było chociaż tak dobrze, jak i w tym.;)

Korzystając z okazji życzę wam wszystkiego co najlepsze w 2015 roku! Zarówno w życiu prywatnym, jak i blogowym. 😉


Ten post ma 16 komentarzy

  1. Życzę Ci w 2015 roku jeszcze więcej wspaniałych książek i byś poszła dobrą drogą 🙂

  2. Gratuluję wszystkich wyników! Nie masz się co przejmować tymi, które uznajesz za nieudane. 😉 Przecież wiadomo, że czas to piekielny potwór, więc trzeba się cieszyć, że i tak pozwolił tyle osiągnąć! 🙂
    Odnośnie niektórych twoich hitów 2014 całkowicie się zgadzam! Książki Hoover czy Armentrout na przykład ^^ Ale wiem – jestem przewidywalna. 😀
    Także życzę ci, aby rok 2015 przyniósł dużo radości, dużo nowych książek, dla których wszyscy będziemy tracić głowę! Wiele satysfakcji, więcej c z a s u i nie tracenia weny i pasji z prowadzenia bloga – co wiadomo, raz na jakiś czas się zdarza. 🙂 Masy uśmiechów, jak najmniej smutku i w ogóle… SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU. 🙂
    Pozdrawiam,
    Sherry

  3. Ciekawe podsumowanie. Z niektórymi Twoimi typowaniami się nie zgadzam, ale to właśnie jest fajne, że każdy czytelnik lubi coś innego:)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i jeszcze więcej ciekawych książek 😉

  4. Seria "Nocna łowczyni" jest bezapelacyjnie jedną z moich ulubionych 🙂 Co do kitów, to będę je omijać szerokim łukiem!
    Gratuluję wyników i życzę, aby 2015 rok był pełen dobrych książek!

  5. Gratuluje wyników. Sama muszę podgonić z czytaniem, ale jak zawsze brak czasu. Może w końcu przeczytam "W pułapce uczuć":)

  6. Spodobały mi się kity w tym zestawieniu – zupełnie nie dziwi mnie wybór książki Michalak, ona jest po prostu beznadziejna w każdej postaci, nie tylko w erotykach 😉 Berenika także mnie nie przekonuje, więc podziękuję. Gorączka mi się nie podobała, zatem najpewniej drugi tom również by mnie nie porwał.

    Szczęśliwego! 🙂

  7. Gratuluję wyników. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, wiele ciekawych książek! 🙂

  8. polec a nie poledź,Popraw sobie. Gratuluję wyniku zarówno książkowego jak i tego w wyzwaniach. Zamierzam trochę ograniczyć wyzwania max 4. co zamiast cpo. Ja mam plany i postanowienie na 2015. Poczytasz o nich w notce podsumowującej rok oraz w tej " Książki do przeczytania w 2015 ". Szczęśliwego i mocno czytelniczego Nowego Roku.

  9. Mam nadzieję, że w tym roku, w wyzwaniach, w których będziesz uczestniczyć będą same sukcesy. A ja właśnie oddechy i splątany warkocz Bereniki zaliczam do perełek, co osoba to inny gust, ale miło tak patrzeć na takie zestawienia:)

  10. Masz naprawdę dobre wyniki 🙂
    Niestety z książek, które prezentujesz czytałam tylko Hopleless i też uważam, że była genialna 🙂
    Happy, happy, happy 2015:)

  11. Myślę, że Twój tegoroczny wynik, mimo, że gorszy niż zeszłoroczny, wciąż jest godny podziwu i nie mam pojęcia jak udało Ci się przeczytać tyle książek. 😀 Co do Twoich hitów, to ja właśnie skończyłam "Położną" i jak dla mnie raczej kit. 🙁

  12. I tak podziwiam Twoje wyzwaniowe wyniki! Naprawdę niezły wynik… Tobie również życzę wszystkiego najlepszego na Nowy Rok! 🙂

  13. Czytam tak samo dużo, jak Ty, ale jestem po prostu mega zdziwiona, bo okazuje się, że są książki o których nie miałam pojęcia. Ale nie to jest zaskakujące. Ja nie czytałam ani jednej propozycji z Twojego bloga! Od czego zatem radzisz zacząć? Ja ze swojej strony mogę zarekomendować Historyka – Kostovej.

  14. Ja w tym roku zdecydowałam się, że wezmę udział tylko w jednym wyzwaniu i będę twardo przy tym obstawać.

    A skoro przeczytałaś 145 książek to i tak jesteś czytelniczym mistrzem!

    Zapraszam do mnie na http://www.maialis.pl

Dodaj komentarz

Close Menu