Wierszowane święta

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy
Mroźnym śniegiem w oczy prószy,
Wichrem w polu gna!
Nasza zima zła!
Hu! Hu1 Ha! Nasza zima zła!
Płachta na niej długa, biała,
W ręku gałąź oszroniała,
A na plecach drwa…
Nasza zima zła!
Hu! Hu1 Ha! Nasza zima zła!
A my jej się nie boimy,
Dalej śnieżkiem w plecy zimy,
Niech pamiątkę ma!
Nasza zima zła!*
            Okres
świąteczny wpływa na mnie dość melancholijnie w tym roku, dlatego też
postanowiłam sięgnąć po książeczki, które czytałam w dzieciństwie. Stały się
przyjemną odmianą w te pochmurne dni. Tak oto trafiłam do świata bałwanków,
Mikołajów, choinek i wiele, wiele więcej.
            „Choinkowe
wierszyki” składają się z trzydziestu sześciu wierszy napisanych przez różnych
autorów. Opowiadają one o
niedźwiadku, który nie mógł spać. Przeczytamy również o
Mikołajach, którzy podobno nie istnieją, ale fajnie w nie wierzyć. A jeden z
autorów wymyślił nawet kolorowy śnieg. Spotkamy złą zimę z wiersza pani Konopnickiej czy też umykający mróz.
To tylko kilka ciekawszych według mnie
wierszy.
            Nie
jestem zwolenniczką wierszy, ale mam kilka swoich ulubionych, które mogłabym
czytać bez przerwy. Zbiór „Choinkowe wierszyki” mimo, że czytany drugi raz
dopiero teraz trafił do mojej listy ulubionych. Książeczka jest cienka, ma dużo
obrazków, ale nie przeczytałam jej w mig tylko delektowałam się nią po trochu.
            Pierw
może zwrócę uwagę na wydanie, które, trzeba rzec, jest starannie wykonane.
Twarda oprawa z kolorową grafiką na okładce przyciąga oko I z pewnością zainteresuje
młodego czytelnika. Po otworzeniu książeczki od razu widać kolorowe rysunki,
które towarzyszą każdemu wierszowi, wiernie lub trochę mniej odwzorowują jakieś
zdarzenie z niej. Druk jest duży i pogrubiony dzięki czemu z łatwością się go
czyta. Wiersze są pisane prostym językiem i są łatwe do zrozumienia. Można się
z nich pośmiać, pomyśleć, a nawet pomarzyć. Dziecko może też nauczyć się kilku
ważnych rzeczy. Mi się bardzo podobała i sprawiła wiele radości. A oto mi
chodziło.
            Nie
będę zanudzać was interpretacją każdego wiersza, ale śmiało mogę stwierdzić, że
jest to idealna pozycja dla naszych pociech na długie zimowe wieczory,
szczególnie w tym okresie świątecznym. Zajmująca czas, który się mile spędzi
dzięki niej.
*str. 29 („Zła zima” M. Konopnicka)
Autor: Wanda
Chotomska, Maria Konopnicka, Stanisław Jachowicz, Ludwik Jerzy Kern, Bronisława
Ostrowska, Konstanty Ildefons Gałczyński, Helena Bechlerowa, Włodzimierz
Scisłowski, Stanisław Grochowiak, Władysław Broniewski, Hanna Zdzitowiecka,
Tadeusz Kubiak, Józef Czechowicz, Wanda Grodzieńska, Tadeusz Śliniak
Tytuł: Choinkowe
wierszyki
Wydawnictwo: Philips
Wilson
Rok wydania: 1996

Liczba
stron:
64

Ten post ma 6 komentarzy

  1. O, a ja własnie szukam pozycji świątecznych dla mojego Tymka:) Zapisuję i pozdrawiam

  2. Brzmi sympatycznie 🙂 Szkoda tylko, że nie mam komu tych wierszyków czytać 🙁 Ale może kiedyś 🙂

  3. Takie książki budzą ducha Świąt Bożego Narodzenia, w swojej kolekcji mam kilka tego typu pozycji, i mimo że dzieciakiem nie jestem, to co roku książki są wyciągane i z najmłodszymi członkami rodziny wertowane 🙂

  4. Uwielbiam wierszyki wszelkiego rodzaju, ale te w tematyce świątecznej i ogólnie zimowej są przeze mnie bardzo chętnie czytane. Może już nie jestem dzieckiem, ale takie wierszyki może czytać każdy, bez względu na wiek 🙂

  5. Z chęcią dorwę tę książeczkę. Uwielbiam takie świąteczne klimaty:)

Dodaj komentarz

Close Menu