{"id":893,"date":"2013-01-21T17:13:00","date_gmt":"2013-01-21T17:13:00","guid":{"rendered":"http:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/2013\/01\/21\/prace-konkursowe-miejsce-i\/"},"modified":"2018-10-07T00:33:14","modified_gmt":"2018-10-07T00:33:14","slug":"prace-konkursowe-miejsce-i","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/2013\/01\/21\/prace-konkursowe-miejsce-i\/","title":{"rendered":"Prace konkursowe &#8211; miejsce I ;)"},"content":{"rendered":"<div style=\"text-align: center;\">\n<i>W dniu dzisiejszym zaprezentuj\u0119 Wam prac\u0119, kt\u00f3ra zaj\u0119\u0142a pierwsze miejsce w Dw\u00f3roczku \ud83d\ude09 Zwyci\u0119\u017cczyni jeszcze raz gratuluj\u0119, a Was zapraszam do czytania \ud83d\ude09<\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n***<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: center;\">\n\u201eWigilijny dzie\u0144 cud\u00f3w\u201d<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nZofia, staruszka o d\u0142ugich,<br \/>\nsiwych w\u0142osach i turkusowych, jak to\u0144 jeziora oczach, siedzia\u0142a w swym bujanym<br \/>\nfotelu, patrz\u0105c w okno, na kt\u00f3rym Dziadek Mr\u00f3z wymalowa\u0142 przepi\u0119kne wzory. Zbli\u017ca\u0142y<br \/>\nsi\u0119 \u015awi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia, przy kt\u00f3rych co roku czu\u0142a si\u0119 niezwykle samotna.<br \/>\nMieszka\u0142a w niedu\u017cym domku na skraju lasu w okolicach Bia\u0142owie\u017cy. Nikt si\u0119 ni\u0105<br \/>\nnie interesowa\u0142, cho\u0107 powszechnie wiedziano, jak\u0105 tragedi\u0119 skrywa w sercu\u2026 Raz<br \/>\nw tygodniu chodzi\u0142a do wsi po zakupy, a w pozosta\u0142e dni nie rusza\u0142a si\u0119 ze swej<br \/>\nchaty. Dzieci si\u0119 jej ba\u0142y, poniewa\u017c opowiadano o niej niestworzone historie.<br \/>\nFaktycznie, troch\u0119 mo\u017ce sta\u0142a si\u0119 dziwna przez lata \u017cycia w odosobnieniu, ba\u0142a<br \/>\nsi\u0119 ludzi, tego, jak na ni\u0105 patrz\u0105 i oceniaj\u0105. Zamyka\u0142a si\u0119 w swej skorupie. <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nTeraz w trudem wsta\u0142a od okna,<br \/>\nzaparzy\u0142a sobie malinowej herbaty, po czym wyj\u0119\u0142a z biblioteczki album ze<br \/>\nzdj\u0119ciami, kt\u00f3rego ju\u017c od dawna nie mia\u0142a w r\u0119kach. Uzna\u0142a, \u017ce ju\u017c czas, aby<br \/>\nprzejrze\u0107 te pami\u0105tki bez b\u00f3lu i \u017calu. Na pierwszej fotografii dostrzeg\u0142a swoje<br \/>\nzdj\u0119cie \u015blubne. Sta\u0142a tam taka szcz\u0119\u015bliwa, z ukochanym Franciszkiem. Kolejne<br \/>\nzdj\u0119cia ukazywa\u0142y ju\u017c ich prze\u015bliczn\u0105 c\u00f3reczk\u0119, o imieniu Dorotka, kt\u00f3rej<br \/>\nzawsze wsz\u0119dzie by\u0142o pe\u0142no, z ciekawo\u015bci\u0105 poznawa\u0142a \u015bwiat. Zofia wspomina\u0142a jej<br \/>\npierwsze kroczki, k\u0105piele w wannie z kaczuszkami, rado\u015b\u0107 ze wsp\u00f3lnego lepienia<br \/>\npierog\u00f3w. Dziewczynka nigdy nie narzeka\u0142a, by\u0142a bardzo pogodnym i pomocnym<br \/>\ndzieckiem. Wszyscy wok\u00f3\u0142 j\u0105 chwalili. Wtedy jeszcze mieszkali ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 w<br \/>\n\u0141odzi, Zofia pracowa\u0142a jako nauczycielka w jednej ze szk\u00f3\u0142 podstawowych, m\u0105\u017c<br \/>\nby\u0142 pilotem, a Dorotka bardzo ch\u0119tnie ucz\u0119szcza\u0142a do przedszkola. Sielank\u0119<br \/>\nprzerwa\u0142a wie\u015b\u0107 o wybuchu II Wojny \u015awiatowej. Franciszek zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 do<br \/>\nwojska i jako do\u015bwiadczony pilot bra\u0142 udzia\u0142 w walkach powietrznych. Zofia z<br \/>\nkolei, zgodnie z wezwaniem w\u0142adz, stawi\u0142a si\u0119 do kopania row\u00f3w poza miastem.<br \/>\nUda\u0142o jej si\u0119 znale\u017a\u0107 dach nad g\u0142ow\u0105 u okolicznych ch\u0142op\u00f3w, kt\u00f3rzy j\u0105 karmili,<br \/>\na tak\u017ce opiekowali si\u0119 na ten czas Dorotk\u0105. Nie by\u0142a ju\u017c tak\u0105 ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0105,<br \/>\nmia\u0142a sze\u015b\u0107 lat i jak na sw\u00f3j wiek, wyros\u0142a ca\u0142kiem du\u017ca. <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nZofia pami\u0119ta ten dzie\u0144, by\u0142 27<br \/>\nczerwca 1941 roku\u2026 Tego dnia Dorotka nie mog\u0142a doczeka\u0107 si\u0119 powrotu mamy i<br \/>\nchc\u0105c zrobi\u0107 jej niespodziank\u0119, przesz\u0142a spory kawa\u0142ek, aby zaskoczy\u0107 mam\u0119 przy<br \/>\nko\u0144cu ci\u0119\u017ckiej pracy. Ch\u0142opi nie zorientowali si\u0119 w por\u0119, \u017ce dziewczynka wysz\u0142a<br \/>\nsama z domu. Przysz\u0142a do mamy, a ta przera\u017cona nie wiedzia\u0142a, co ma zrobi\u0107 z<br \/>\ndzieckiem w takim miejscu. Praca jednak ju\u017c si\u0119 sko\u0144czy\u0142a na ten dzie\u0144, wi\u0119c<br \/>\nruszy\u0142y w drog\u0119 do chaty. Zofia zacz\u0119\u0142a strofowa\u0107 c\u00f3rk\u0119, gdy wtem, w oddali,<br \/>\nus\u0142ysza\u0142a nadlatuj\u0105ce samoloty niemieckie. Pozostali ludzie rozbiegali si\u0119 w<br \/>\npop\u0142ochu, ona chwyci\u0142a swe dziecko mocno za r\u0119k\u0119 i pogna\u0142y, ile si\u0142 w nogach,<br \/>\ndo stogu siana. Tam mog\u0142y by\u0107 niewidoczne. Niemcy jednak nie poprzestali ataku<br \/>\ni kontynuowali ostrza\u0142. Pociski \u015bmiga\u0142y woko\u0142o, jak kule gradowe. Nagle<br \/>\nwszystko ucich\u0142o. Zofia oznajmi\u0142a c\u00f3rce, \u017ce ju\u017c s\u0105 bezpieczne. Nie by\u0142o<br \/>\nreakcji. Dorotka le\u017ca\u0142a bez ruchu, wpatrzona w przestrze\u0144. Matka szamota\u0142a si\u0119<br \/>\nz w\u0142asnymi my\u015blami i bezw\u0142adnym cia\u0142em dziecka. Jej c\u00f3rka nie \u017cyje! Nikt nie<br \/>\nprze\u017cy\u0142 tego nalotu opr\u00f3cz niej. Wpad\u0142a w straszn\u0105 rozpacz, potrz\u0105sa\u0142a<br \/>\ndziewczynk\u0105, jakby to mog\u0142o co\u015b jeszcze pom\u00f3c. Woko\u0142o nie by\u0142o nawet<br \/>\nnajmniejszego szmeru \u2013 wszyscy nie \u017cyli. Wzi\u0119\u0142a martw\u0105 dziewczynk\u0119 na r\u0119ce i<br \/>\nspr\u00f3bowa\u0142a dobiec do chaty. Ca\u0142a zalana \u0142zami, biegn\u0105\u0107 w panice, co chwil\u0119 pada\u0142a<br \/>\nna kolana. Z chaty dostrze\u017cono j\u0105 i ch\u0142opi wybiegli, aby jej pom\u00f3c. Tylko czy<br \/>\nkto\u015b w og\u00f3le m\u00f3g\u0142 jej pom\u00f3c? Krwawi\u0105cego z b\u00f3lu serca matki nic nie mog\u0142o<br \/>\nukoi\u0107. Dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej odby\u0142 si\u0119 symboliczny pogrzeb dziewczynki przy wiejskim<br \/>\nko\u015bci\u00f3\u0142ku. Po nim, kobieta, podzi\u0119kowa\u0142a ch\u0142opom za to, co dla niej do tej pory<br \/>\nzrobili i uciek\u0142a stamt\u0105d, posz\u0142a pieszo a\u017c do \u0141odzi. Tam czeka\u0142 ju\u017c na ni\u0105<br \/>\ntelegram z informacj\u0105, \u017ce m\u0105\u017c r\u00f3wnie\u017c zgin\u0105\u0142 w walce. Jego samolot zosta\u0142<br \/>\nzestrzelony i spad\u0142 do rzeki. Cia\u0142a nie odnaleziono. W par\u0119 dni \u015bwiat Zofii,<br \/>\njaki do tej pory zna\u0142a, ca\u0142kowicie si\u0119 zawali\u0142. Szko\u0142a ju\u017c nie istnia\u0142a,<br \/>\nzosta\u0142a zburzona podczas bombardowania. Kobieta do ko\u0144ca wojny przemieszka\u0142a w<br \/>\n\u0141odzi, ale potem u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce w\u0142a\u015bciwie nic ju\u017c jej tam nie trzyma, a<br \/>\nwidok dawnych miejsc sprawia jej b\u00f3l. Nie mia\u0142a nikogo. S\u0105siadka zaproponowa\u0142a,<br \/>\n\u017ce mo\u017ce wynaj\u0105\u0107 pok\u00f3j u jej rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy mieszkaj\u0105 na Podlasiu \u2013 w<br \/>\nBia\u0142owie\u017cy. Cena by\u0142a niedu\u017ca i to j\u0105 skusi\u0142o. Ludzi ci przyj\u0119li j\u0105 z wielk\u0105<br \/>\nserdeczno\u015bci\u0105 i traktowali, jak pe\u0142noprawnego cz\u0142onka rodziny. Szybko znalaz\u0142a<br \/>\ntam prac\u0119 w okolicznej szk\u00f3\u0142ce, poniewa\u017c nauczycieli akurat w tym czasie<br \/>\nbrakowa\u0142o. Realizowa\u0142a si\u0119 w zawodzie, ale prze\u017cyta trauma zawa\u017cy\u0142a na jej<br \/>\npsychice. Nie potrafi\u0142a si\u0119 ju\u017c \u015bmia\u0107. Dyrektor by\u0142 na tyle delikatny, \u017ce nie<br \/>\npyta\u0142 o pow\u00f3d jej stanu. Sama mu jednak kiedy\u015b opowiedzia\u0142a sw\u0105 histori\u0119,<br \/>\nmusia\u0142a komu\u015b si\u0119 zwierzy\u0107. Widzia\u0142a, \u017ce mu si\u0119 podoba jako kobieta, ale<br \/>\nwiedzia\u0142a, \u017ce nikt nigdy nie zast\u0105pi jej Franciszka. Dlatego nie pozwala\u0142a<br \/>\n\u017cadnemu m\u0119\u017cczy\u017anie si\u0119 do siebie zbli\u017cy\u0107.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nMija\u0142y lata, dzieci, kt\u00f3re<br \/>\nzdawa\u0142oby si\u0119, jeszcze niedawno wychowywa\u0142a, mia\u0142y ju\u017c swoje dzieci. Ludzie, u<br \/>\nkt\u00f3rych wynajmowa\u0142a dom, te\u017c ju\u017c odeszli, zapisuj\u0105c na ni\u0105 ca\u0142y dom \u2013 sami nie<br \/>\nmieli potomstwa. Teraz mog\u0142a go utrzyma\u0107 z nauczycielskiej pensji. Wkr\u00f3tce<br \/>\nprzesz\u0142a na emerytur\u0119. Troch\u0119 brakowa\u0142o jej dawnego kontaktu z dzie\u0107mi. Czasem<br \/>\nj\u0105 odwiedza\u0142y, ale potem ju\u017c \u017cy\u0142y swoimi problemami i nikt nie przychodzi\u0142.<br \/>\nWr\u00f3ci\u0142y wspomnienia. Potrafi\u0142a ca\u0142ymi dniami siedzie\u0107 w fotelu i patrze\u0107 w<br \/>\nokno. Nie mia\u0142a nawet z kim porozmawia\u0107. Z domu wychodzi\u0142a tylko wtedy, gdy<br \/>\nby\u0142o to konieczne. Dzie\u0144 za dniem wl\u00f3k\u0142 si\u0119 okropnie, cykanie zegara<br \/>\nprzypomnia\u0142o tylko o ci\u0105g\u0142ym, nieub\u0142aganym przemijaniu. I tak doczeka\u0142a si\u0119<br \/>\nw\u0142a\u015bnie tych magicznych \u015awi\u0105t, kt\u00f3re powinno si\u0119 sp\u0119dza\u0107 w gronie rodzinnym.<br \/>\nMia\u0142a ju\u017c prawie dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat, porusza\u0142a si\u0119 z wielkim trudem.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nTego dnia, patrz\u0105c w albumie na<br \/>\nzdj\u0119cie swojej malutkiej c\u00f3reczki, zap\u0142aka\u0142a rzewnie. Odsun\u0119\u0142a zas\u0142on\u0119 i<br \/>\nspojrza\u0142a w gwie\u017adziste niebo, zastanawiaj\u0105c si\u0119, czy mo\u017ce tam przebywa teraz<br \/>\njej dziecko. Tak chcia\u0142aby dosta\u0107 od niej cho\u0107 drobny znak i m\u00f3c j\u0105 przytuli\u0107<br \/>\nostatni raz. Spojrza\u0142a na gwiazd\u0119, kt\u00f3ra mruga\u0142a do niej jakby porozumiewawczo.<br \/>\nPomy\u015bla\u0142a: \u201eJakbym Ci\u0119 chcia\u0142a, C\u00f3reczko, ujrze\u0107 ponownie. Jutro Wigilia,<br \/>\nkolejny smutny dzie\u0144. Mam nadziej\u0119, \u017ce Ty tam, gdzie teraz jeste\u015b, czujesz si\u0119<br \/>\nszcz\u0119\u015bliwa.\u201d Zas\u0142oni\u0142a okno, schowa\u0142a album na miejsce i usiad\u0142a w swym bujanym<br \/>\nfotelu. Usn\u0119\u0142a. <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nRano poczu\u0142a na swej d\u0142oni<br \/>\nleciute\u0144ki dotyk, jak mgie\u0142ka. Otworzy\u0142a oczy i zerwa\u0142a si\u0119 na r\u00f3wne nogi, mimo<br \/>\ndojrza\u0142ego wieku. Cofn\u0119\u0142a si\u0119 w r\u00f3g pokoju. Przed ni\u0105 sta\u0142a\u2026 jej c\u00f3rka.<br \/>\nWygl\u0105da\u0142a jakby nadal mia\u0142a sze\u015b\u0107 lat. Ubrana by\u0142a w dziewcz\u0119c\u0105, grub\u0105,<br \/>\nwe\u0142nian\u0105 sukienk\u0119, a b\u0142yszcz\u0105ce, d\u0142ugie w\u0142osy, zaplecione by\u0142y w warkocze z<br \/>\nkokardami. W oczach dostrzeg\u0142a t\u0105 dawn\u0105 rado\u015b\u0107, t\u0105 dziecinn\u0105 beztrosk\u0119. Pad\u0142y<br \/>\nsobie w ramiona. Zofia p\u0142aka\u0142a i nie wierzy\u0142a w to, co widzi. Dziewczynka<br \/>\nprzem\u00f3wi\u0142a pierwsza:<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; Mamo\u2026 Tak, to ja \u2013 Dorotka. Wczoraj prosi\u0142a\u015b, \u017ceby m\u00f3c<br \/>\nmnie zn\u00f3w zobaczy\u0107. Tam, gdzie teraz przebywam, pozwolono mi wy\u0142\u0105cznie na<br \/>\ndzisiejszy, wigilijny dzie\u0144, przybra\u0107 ludzk\u0105 posta\u0107 i zobaczy\u0107 Ci\u0119. Mamo, tam<br \/>\njest naprawd\u0119 wspaniale, niczego mi nie brakuje, opr\u00f3cz\u2026 Ciebie. Tata te\u017c tam<br \/>\njest. To on zapl\u00f3t\u0142 mi te warkocze. On te\u017c strasznie t\u0119skni za Tob\u0105. Wiesz, \u017ce<br \/>\nnawet tam pilotuje swoje samoloty? <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; Dziecko drogie\u2026 Dorotko kochana. Jak to mo\u017cliwe? Usi\u0105d\u017a,<br \/>\nSkarbie, przy stole, zrobi\u0119 Ci herbaty i porozmawiamy.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; Dobrze, Mamo. A pami\u0119tasz, jak kiedy\u015b dawa\u0142a\u015b mi \u0142y\u017ck\u0119<br \/>\ntranu do wypicia i chleb do zagryzienia, abym by\u0142a bardziej odporna? Nie<br \/>\nznosi\u0142am tego. A gdy przenios\u0142am si\u0119 w tamto miejsce, brakowa\u0142o mi tego\u2026<br \/>\nBrakowa\u0142o mi Ciebie, Mamo.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; A gdyby\u015b wiedzia\u0142a, ile ja \u0142ez za Wami wyp\u0142aka\u0142am\u2026 Ale nie<br \/>\nrozmawiajmy teraz o tym. Mamy jeden dzie\u0144 wy\u0142\u0105cznie dla siebie. Nie tra\u0107my go<br \/>\nna rozpami\u0119tywanie. Skoro jeste\u015b, mo\u017cna by zrobi\u0107 wigilijn\u0105 kolacj\u0119. Tylko<br \/>\nzakupy trzeba by zrobi\u0107.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; Mamusiu, to nie problem, ja p\u00f3jd\u0119! \u2013 wykrzykn\u0119\u0142a Dorotka.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; A umiesz zrobi\u0107 zakupy? \u2013 zapyta\u0142a mama.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n&#8211; No pewnie! Ja teraz umiem wszystko.<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\nPosz\u0142a. Zofia zacz\u0119\u0142a zastanawia\u0107 si\u0119, czy to jednak nie by\u0142<br \/>\nsen, lecz po kr\u00f3tkim czasie dziewczynka zapuka\u0142a do drzwi z torb\u0105 pe\u0142n\u0105<br \/>\nzakup\u00f3w. I zabra\u0142y si\u0119 do pracy. Wsp\u00f3lnie lepi\u0142y piero\u017cki, co przecie\u017c dawniej<br \/>\nDorotka tak uwielbia\u0142a. Po policzkach matki p\u0142yn\u0119\u0142y ukradkiem \u0142zy, tym razem<br \/>\nnie z b\u00f3lu, a ze szcz\u0119\u015bcia. Przygotowa\u0142y wsp\u00f3lnie barszcz z uszkami, upiek\u0142y<br \/>\nwaniliowe herbatniki. Wkr\u00f3tce mama wpad\u0142a na pewien pomys\u0142 i poinformowa\u0142a<br \/>\ndziewczynk\u0119, \u017ce musi wyj\u015b\u0107 na chwil\u0119. W sklepie, do kt\u00f3rego zasz\u0142a, znajdowa\u0142<br \/>\nsi\u0119 niedu\u017cy regalik z ksi\u0105\u017ckami, a w\u015br\u00f3d nich ba\u015bnie dla dzieci. Kupi\u0142a<br \/>\nnajwi\u0119kszy zbi\u00f3r tych ba\u015bni, pi\u0119knie ilustrowany, schowa\u0142a g\u0142\u0119boko do torby i<br \/>\nwr\u00f3ci\u0142a do c\u00f3rki. <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nNa niebie rozb\u0142ys\u0142a ju\u017c pierwsza<br \/>\ngwiazdka. Z\u0142o\u017cy\u0142y sobie \u017cyczenia i siad\u0142y do sto\u0142u. By\u0142o mo\u017ce skromnie, ale nie<br \/>\nchcia\u0142y wcze\u015bniej traci\u0107 czasu na gotowanie. Pragn\u0119\u0142y nacieszy\u0107 si\u0119 sob\u0105. Rozmowom<br \/>\nnie by\u0142o ko\u0144ca. Dorotka za\u015bpiewa\u0142a nawet kol\u0119d\u0119, kt\u00f3r\u0105 pami\u0119ta\u0142a z przedszkola.<br \/>\nJedzenie smakowa\u0142o wy\u015bmienicie. Mama, widz\u0105c, \u017ce wkr\u00f3tce trzeba b\u0119dzie po\u0142o\u017cy\u0107<br \/>\nc\u00f3rk\u0119 spa\u0107, wr\u0119czy\u0142a jej prezent \u2013 ow\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 z ba\u015bniami. Dziewczynka nie<br \/>\nmog\u0142a si\u0119 nacieszy\u0107. W \u015brodku widnia\u0142a dedykacja: \u201eDla mojej ukochanej C\u00f3reczki,<br \/>\naby zawsze czu\u0142a moj\u0105 obecno\u015b\u0107. By wiedzia\u0142a, \u017ce matczyne serce jest wiecznie<br \/>\nprzy Niej i przy Jej Ojcu.\u201d Poleci\u0142a dziewczynce uca\u0142owa\u0107 Franciszka od niej. Ta<br \/>\nprzytakn\u0119\u0142a, \u017ce to zrobi. <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nZofia do tej pory przechowywa\u0142a pi\u017cam\u0119<br \/>\nc\u00f3rki, bo gdy by\u0142o jej ci\u0119\u017cko, wtula\u0142a si\u0119 w ni\u0105. Teraz dziewczynka mog\u0142a si\u0119 w<br \/>\nni\u0105 przebra\u0107 do snu. Mama odda\u0142a jej tej nocy swoje \u0142\u00f3\u017cko. Dorotka u\u015bciska\u0142a<br \/>\nmam\u0119, szepn\u0119\u0142a jej do ucha, \u017ce j\u0105 kocha i posz\u0142a spa\u0107. Matka nie mog\u0142a napatrze\u0107<br \/>\nsi\u0119 na dziecko, kt\u00f3re we \u015bnie wygl\u0105da\u0142o jak anio\u0142ek. Podesz\u0142a do \u0142\u00f3\u017cka i<br \/>\npog\u0142aska\u0142a j\u0105 po g\u0142owie. Tak, jak my\u015bla\u0142a, za w\u0142oskami dostrzeg\u0142a na szyi<br \/>\nznami\u0119, kt\u00f3re mia\u0142a od urodzenia. To jeszcze bardziej upewni\u0142o j\u0105 w tym, \u017ce<br \/>\njest to jej prawdziwe dziecko. Zofia nie chcia\u0142a spa\u0107, pragn\u0119\u0142a zatrzyma\u0107 czas.<br \/>\nPo\u0142o\u017cy\u0142a dziewczynce na szafeczce przy g\u0142owie ksi\u0105\u017ck\u0119, aby nie zapomnia\u0142a jej<br \/>\nzabra\u0107. Patrzy\u0142a na dziecko i czu\u0142a, \u017ce coraz bardziej chce jej si\u0119 spa\u0107. Nawet<br \/>\nnie zarejestrowa\u0142a momentu, kiedy usn\u0119\u0142a. <\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nJu\u017c \u015bwita\u0142o. Spojrza\u0142a na \u0142\u00f3\u017cko \u2013<br \/>\ndziewczynki na nim nie by\u0142o. Ksi\u0105\u017cka te\u017c znikn\u0119\u0142a. Ju\u017c zacz\u0119\u0142a odchodzi\u0107 od<br \/>\nzmys\u0142\u00f3w, \u017ce by\u0142 to tylko sen, gdy na poduszce dostrzeg\u0142a kilka w\u0142os\u00f3w c\u00f3rki.<br \/>\nPoprawi\u0142a poduszk\u0119 i pod ni\u0105 znalaz\u0142a li\u015bcik o tej tre\u015bci:<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\n\u201eDroga Mamo! Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mia\u0142y\u015bmy dla siebie cho\u0107 ten<br \/>\njeden dzie\u0144. Zmieni\u0142a\u015b si\u0119 troch\u0119 z wygl\u0105du, ale ci\u0105gle jeste\u015b t\u0105 sam\u0105, moj\u0105<br \/>\nkochan\u0105 Mam\u0105. Jeste\u015b najpi\u0119kniejsz\u0105 i najwspanialsz\u0105 Mam\u0105 na \u015bwiecie. Wiem, \u017ce<br \/>\nwkr\u00f3tce si\u0119 spotkamy, dlatego nie rozpaczam, \u017ce musz\u0119 Ci\u0119 opu\u015bci\u0107. Prosz\u0119,<br \/>\n\u017ceby\u015b zrobi\u0142a to samo. Mamo \u2013 \u017cyj! Sp\u00f3jrz na \u015bwiat. On wcale nie jest taki z\u0142y<br \/>\ni wrogi, jak Ci si\u0119 wydaje. Nie mo\u017cna ca\u0142y czas si\u0119 zadr\u0119cza\u0107. Otw\u00f3rz si\u0119 na<br \/>\nludzi, oni Ci pomog\u0105. Wierz\u0119 w to. B\u0119d\u0119 patrze\u0107, jak sobie radzisz, tak, jak<br \/>\nrobi\u0142am to do tej pory. I oczywi\u015bcie uca\u0142uj\u0119 od Ciebie tat\u0119. Opowiem mu, jaki<br \/>\ncudowny dzie\u0144 sp\u0119dzi\u0142y\u015bmy razem. B\u0105d\u017a zdrowa!<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\nKocham Ci\u0119,<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left;\">\nTwoja C\u00f3reczka Dorotka\u201d<\/div>\n<div class=\"MsoNormal\" style=\"text-align: left; text-indent: 35.4pt;\">\nZofia list ten czyta\u0142a po kilka<br \/>\nrazy, schowa\u0142a go g\u0142\u0119boko do szuflady, aby nigdzie nie zagin\u0105\u0142 i wysz\u0142a na<br \/>\n\u015bnieg. Spojrza\u0142a w bezchmurne niebo, w \u015bliczny, s\u0142oneczny, Pierwszy Dzie\u0144 \u015awi\u0105t<br \/>\nBo\u017cego Narodzenia i zrozumia\u0142a, \u017ce nigdy nie jest za p\u00f3\u017ano, aby zrobi\u0107 co\u015b z<br \/>\nw\u0142asnym \u017cyciem. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do swych barwnych my\u015bli i posz\u0142a radosna na<br \/>\nspacer. Ludzie nie wierzyli w\u0142asnym oczom, wiedz\u0105c j\u0105 u\u015bmiechni\u0119t\u0105. Tak, to ju\u017c<br \/>\nnie by\u0142a ta sama Zofia. Magia \u015awi\u0105t dotkn\u0119\u0142a tym razem i j\u0105. Wiedzia\u0142a, \u017ce od<br \/>\ntej pory jej \u017cycie nie b\u0119dzie ju\u017c takie samo, zmieni si\u0119 na lepsze\u2026 <\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W dniu dzisiejszym zaprezentuj\u0119 Wam prac\u0119, kt\u00f3ra zaj\u0119\u0142a pierwsze miejsce w Dw\u00f3roczku \ud83d\ude09 Zwyci\u0119\u017cczyni jeszcze raz gratuluj\u0119, a Was zapraszam do czytania \ud83d\ude09 *** \u201eWigilijny dzie\u0144 cud\u00f3w\u201d Zofia, staruszka o d\u0142ugich, siwych w\u0142osach i turkusowych, jak to\u0144 jeziora oczach, siedzia\u0142a w swym bujanym fotelu, patrz\u0105c w okno, na kt\u00f3rym Dziadek Mr\u00f3z wymalowa\u0142 przepi\u0119kne wzory. Zbli\u017ca\u0142y [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[10,47],"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/893"}],"collection":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=893"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/893\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2394,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/893\/revisions\/2394"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=893"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=893"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=893"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}