{"id":540,"date":"2014-07-20T11:41:00","date_gmt":"2014-07-20T11:41:00","guid":{"rendered":"http:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/2014\/07\/20\/wyniki-opisz-swoja-najbardziej-zabawna\/"},"modified":"2018-10-07T00:30:10","modified_gmt":"2018-10-07T00:30:10","slug":"wyniki-opisz-swoja-najbardziej-zabawna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/2014\/07\/20\/wyniki-opisz-swoja-najbardziej-zabawna\/","title":{"rendered":"Wyniki: Opisz swoj\u0105 najbardziej zabawn\u0105 pechow\u0105 sytuacj\u0119"},"content":{"rendered":"<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Obieca\u0142am, \u017ce w przeci\u0105gu trzech dni og\u0142osz\u0119 wyniki konkursu, w kt\u00f3rym do wygrania by\u0142o A\u017b 5 egzemplarzy <b>&#8220;Fartowny pech&#8221; Olgi Rudnickiej<\/b>, zasiad\u0142am wi\u0119c dzi\u015b do czytania waszych wypowiedzi i najpierw u\u015bmia\u0142am si\u0119 do \u0142ez, a potem za\u0142ama\u0142am, no bo jak wybra\u0107 tylko 5? Jednak po d\u0142ugim namy\u015ble, wszystkich za i przeciw decyzja zapad\u0142a.<\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i><i><i>Zanim zostan\u0105 og\u0142oszone wynik przypominam dwa <b>bardzo wa\u017cne <\/b>punkty regulaminu.<\/i><br \/>\n<\/i><br \/>\n<br \/>\n<\/i><\/div>\n<ol start=\"6\" style=\"margin-top: 0cm; text-align: justify;\" type=\"1\">\n<li class=\"MsoNormal\" value=\"4\">Zwyci\u0119zca<br \/>\n     jest zobowi\u0105zany wys\u0142a\u0107 maila z danymi adresowymi na adres <a href=\"mailto:konkursyb@o2.pl\">konkursyb@o2.pl<\/a> w ci\u0105gu trzech dni od<br \/>\n     momentu og\u0142oszenia wynik\u00f3w. Po tym terminie nast\u0105pi wyb\u00f3r nowego<br \/>\n     zwyci\u0119zcy.<\/li>\n<li class=\"MsoNormal\">Prawo<br \/>\n     do sk\u0142adania reklamacji w zakresie niezgodno\u015bci przeprowadzenia konkursu z<br \/>\n     Regulaminem, s\u0142u\u017cy ka\u017cdemu uczestnikowi w ci\u0105gu trzech dni od daty<br \/>\n     wy\u0142onienia jego laureat\u00f3w. Nale\u017cy je zg\u0142asza\u0107 w formie e-maila na adres: <a href=\"https:\/\/www.blogger.com\/konkursyb@o2.pl\">konkursyb@o2.pl<\/a>.<\/li>\n<\/ol>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i>Wypowiedzi przeze mnie wybrane rozbawi\u0142y mnie najbardziej, chocia\u017c uwa\u017cam, \u017ce wszystkie by\u0142y \u015bmieszne i jak bym mog\u0142a to ka\u017cda by\u0142a y nagrodzona. Nie przed\u0142u\u017caj\u0105c, og\u0142aszam i\u017c najnowsz\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 Olgi Rudnickiej wygrywaj\u0105&#8230;<\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>Le Sherry<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Sherry musia\u0142a zrobi\u0107 wielkie<br \/>\nwej\u015bcie, dlatego czeka\u0142a na ostatni dzie\u0144 konkursu, \u017ceby zg\u0142osi\u0107 swoj\u0105<br \/>\nprac\u0119. \ud83d\ude00 (A tak szczerze: Sherry zastanawia\u0142a si\u0119 co by tu napisa\u0107 i<br \/>\nzesz\u0142o jej tak do 16-tego :)). No, ale. Ju\u017c jestem i pisz\u0119. \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Dawno,<br \/>\n dawno temu, kiedy Sherry by\u0142a jeszcze ma\u0142\u0105 Sherry&#8230; No dobra, nie<br \/>\nma\u0142\u0105, ale mniejsz\u0105 Sherry, chodzi\u0142a do podstaw\u00f3wki i w\u0142a\u015bnie czeka\u0142a na<br \/>\nwakacje. Oczywi\u015bcie lato zapowiada\u0142o si\u0119 absolutnie CU-DO-WNIE, jak<br \/>\nka\u017cda wi\u0119ksza przerwa od szko\u0142y, w tamtych czasach. Sherry wraz ze<br \/>\nstarszym bratem i kuzynem wierzy\u0142a, \u017ce wakacje b\u0119d\u0105 naprawd\u0119 \u015bwietne,<br \/>\nzw\u0142aszcza \u017ce ca\u0142\u0105 tr\u00f3jc\u0105 tworzyli niemal\u017ce dzieci\u0119cy, nieroz\u0142\u0105czny,<br \/>\nwierny sobie gang. Zawsze co\u015b si\u0119 znalaz\u0142o do roboty i zabawy. Mniejsza<br \/>\nSherry nie mog\u0142a si\u0119 doczeka\u0107 grania w pi\u0142k\u0119 no\u017cn\u0105 z dzieciakami z<br \/>\ns\u0105siedztwa na polu s\u0105siada, ucieczek przed wspomnianym s\u0105siadem, kt\u00f3ry<br \/>\nnie znosi\u0142, gdy dzieci urz\u0105dza\u0142y sobie na jego polu psuedo wyimaginowany<br \/>\n stadion, wycieczek nad oddalony o kilometr od domu wodospad w lesie,<br \/>\nnieudolnego p\u0142ywania w wodzie, improwizowanych zabaw, skakania po<br \/>\ndrzewach (w\u0142a\u015bnie tatu\u015b i wujek wybudowali, wspomnianej wcze\u015bniej<br \/>\ntr\u00f3jcy, domek na drzewie). Czy\u017c nie zapowiada\u0142o si\u0119 pi\u0119kne lato?<br \/>Odpowiem &#8211; tak, zapowiada\u0142o si\u0119 pi\u0119kne lato.<br \/>Niestety<br \/>\n los bywa okrutny, a pech tym bardziej. Sherry zawsze wyobra\u017ca\u0142a sobie<br \/>\nPecha i Szcz\u0119\u015bcie jako takie dwie os\u00f3bki, kt\u00f3re na przemian podaj\u0105 sobie<br \/>\n pi\u0142k\u0119. I tu nale\u017cy zauwa\u017cy\u0107, \u017ce pi\u0142k\u0105 by\u0142o \u017cycie danej osoby. <br \/>Wtedy,<br \/>\n to Pech wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 po kulk\u0119, z\u0142apa\u0142 j\u0105, potrz\u0105sn\u0105\u0142 i krzykn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8220;KONIEC TEGO DOBREGO&#8221;. A, \u017ce mia\u0142 naprawd\u0119 dobry humor, objawi\u0142 swoj\u0105<br \/>\nwredot\u0119 niszcz\u0105c wszelkie marzenia, plany i pragnienia wakacyjne Sherry.<br \/>\n Jak tego dokona\u0142? Bardzo prosto. Pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 ku temu, swoim dobrym<br \/>\nprzyjacielem &#8211; Wypadkiem.<\/p>\n<p>Tamtego s\u0142onecznego dnia, dok\u0142adnie<br \/>\nPIERWSZEGO DNIA WAKACJI (by\u0142 naprawd\u0119 s\u0142oneczny i \u015bliczny), mniejsza<br \/>\nSherry wraz z kuzynem (jak tak teraz my\u015bl\u0119, nie mam poj\u0119cia gdzie by\u0142<br \/>\nwtedy trzeci cz\u0142onek gangu &#8211; m\u00f3j brat) bawili si\u0119 nad rzeczk\u0105, tu\u017c obok<br \/>\ndomu. Zamiast piaszczystej pla\u017cy, mieli brzeg wody z kamyk\u00f3w, ale nie<br \/>\nprzeszkadza\u0142o im to, zw\u0142aszcza, \u017ce bawili si\u0119 troszk\u0119 dalej, na ziemi,<br \/>\npod domkiem na drzewie, buduj\u0105c miasteczko z wi\u0119kszych i mniejszych<br \/>\nkamieni. Ciekawostk\u0105 mo\u017ce by\u0107 to, \u017ce domki i w og\u00f3le budynki budowane<br \/>\nprzez mniejsz\u0105 Sherry, zawsze by\u0142y uznawane za naj\u0142adniejsze. \ud83d\ude42 Ale<br \/>\nwtedy mniejsza Sherry wierzy\u0142a, \u017ce b\u0119dzie dekoratork\u0105 wn\u0119trz, wi\u0119c&#8230;<br \/>\nDobra, odesz\u0142am od tematu. W ka\u017cdym razie, wr\u00f3\u0107my do Pecha, bo o tym<br \/>\nmia\u0142a by\u0107 ta historia.<\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Wi\u0119c Pech postanowi\u0142 improwizowa\u0107<br \/>\n(a mo\u017ce wszystko zaplanowa\u0142? Kto wie?). Kuzyn Sherry w\u0142a\u015bnie skroba\u0142 w<br \/>\nziemi drogi do miasteczka, kiedy mniejsza Sherry postanowi\u0142a wybra\u0107 si\u0119<br \/>\npo mniejsze kamienie, by zbudowa\u0107 ogrodzenie wok\u00f3\u0142 swoich domk\u00f3w. W tym<br \/>\ncelu wybra\u0142a si\u0119 ku wspomnianemu wcze\u015bniej brzegowi obok rzeki. Sherry<br \/>\nniestety nigdy nie uda\u0142o si\u0119 uko\u0144czy\u0107 ogrodzenia. Bowiem kiedy wsta\u0142a i<br \/>\npod\u0105\u017ca\u0142a do brzegu, nie zauwa\u017cy\u0142a konaru drzewa, na kt\u00f3rym by\u0142 domek<br \/>\nw\u0142a\u015bnie wybudowany (feralne drzewo. Niech go szlag). Mniejsza,<br \/>\nrozp\u0119dzona Sherry run\u0119\u0142a na twarz. W ostatnim momencie m\u00f3zg postanowi\u0142<br \/>\ninterweniowa\u0107, ka\u017c\u0105c r\u0105czkom Sherry wyci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 i zamortyzowa\u0107 upadek.<br \/>\n Rozleg\u0142 si\u0119 dziwny d\u017awi\u0119k (a mo\u017ce wcale go nie by\u0142o, tylko mi si\u0119<br \/>\nzdawa\u0142o?) i Sherry ju\u017c wiedzia\u0142a, \u017ce co\u015b jest nie w porz\u0105dku. Prawa r\u0119ka<br \/>\n (a tu nalezy zauwa\u017cy\u0107, \u017ce Sherry jest i zawsze by\u0142a prawor\u0119czna, wi\u0119c<br \/>\nby\u0142a ona o wiele wa\u017cniejsza od lewej) bola\u0142a jak diabli. Oczywi\u015bcie nie<br \/>\noby\u0142o si\u0119 od p\u0142aczu, wrzask\u00f3w, przera\u017cenia. Kuzyn Sherry od razu pobieg\u0142<br \/>\n po swojego tat\u0119, a ten nakaza\u0142 ma\u0142ej Sherry sprawdzi\u0107 czy mo\u017ce zgina\u0107<br \/>\nnadgarstek. Sherry niestety nie mog\u0142a, bo jak ju\u017c wspomnia\u0142am &#8211; bola\u0142o<br \/>\njak diabli. Wujek jednak zby\u0142 jej zrozpaczone s\u0142owa machni\u0119ciem r\u0119ki<br \/>\nm\u00f3wi\u0105c, \u017ce to NA PEWNO tylko niegro\u017ane obicie. No c\u00f3\u017c. Nie mia\u0142 racji.<br \/>\nTata Sherry zabra\u0142 j\u0105 do szpitala gdzie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nadgarstek jest<br \/>\nz\u0142amany. A ile mia\u0142a trwa\u0107 kuracja i noszenie gipsu? No, kto zgadnie?<br \/>\nDwa miesi\u0105ce. DWA MIESI\u0104CE.<\/p>\n<p>A je\u015bli kto\u015b zapomnia\u0142 &#8211; \u00f3w wypadek<br \/>\nzdarzy\u0142 si\u0119 PIERWSZEGO DNIA WAKACJI. Koniec ko\u0144c\u00f3w gips zosta\u0142 zdj\u0119ty<br \/>\n(je\u015bli kto\u015b ma w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; nie k\u0142ami\u0119. Naprawd\u0119. To autentyczna<br \/>\nhistoria) OSTATNIEGO DNIA WAKACJI. Czyli &#8211; jak kto\u015b ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142 wysnu\u0107 &#8211;<br \/>\nca\u0142e dwa miesi\u0105ce mniejsza Sherry nosi\u0142a gips na r\u0105czce. I szlag trafi\u0142<br \/>\nwszystkie plany. Szlag trafi\u0142 granie w pi\u0142k\u0119 (inni grali, Sherry by\u0142a<br \/>\ns\u0119dzi\u0105), szlag trafi\u0142 skakanie po drzewach (z oczywistych wzgl\u0119d\u00f3w).<br \/>\nMa\u0142a Sherry, kiedy ju\u017c przesz\u0142a jej rozpacz, by\u0142a po prostu w\u015bciek\u0142a.<br \/>\nWszyscy traktowali j\u0105 jak jajko, nikt na nic f a j n e g o jej nie<br \/>\npozwala\u0142 (\u017ceby r\u0119ka mog\u0142a si\u0119 zagoi\u0107). <\/p>\n<p>A co Pech na to? Pech na to tylko zatar\u0142 r\u0119ce z rado\u015bci (nie wypuszczaj\u0105c z nich pi\u0142ki. Utalentowany co?). <\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie<br \/>\n z perspektywy czasu to wydaje si\u0119 przezabawne. No bo kto by pomy\u015bla\u0142,<br \/>\n\u017ce mo\u017cna tak zepsu\u0107 komu\u015b wakacje? Pierwszego dnia wakacji, wakacji &#8211;<br \/>\nkt\u00f3re zapowiada\u0142y si\u0119 wspaniale, wszystko run\u0119\u0142o jak domek z kart. I jak<br \/>\n na ironi\u0119, gips KONIECZNIE MUSIA\u0141 by\u0107 noszony przez cholerne DWA<br \/>\nMIESI\u0104CE. Plusem z tamtego okresu jest fakt, \u017ce p\u00f3\u017aniej miesi\u0105c mniejsza<br \/>\n Sherry nie musia\u0142a \u0107wiczy\u0107 na wuefie (ju\u017c wtedy bestyjka wiedzia\u0142a, \u017ce<br \/>\ngo nie znosi ^^), dosta\u0142a odszkodowanie i&#8230; materia\u0142 do wspominania. \ud83d\ude42<br \/>\n Inna sprawa, \u017ce tamto z\u0142amanie, powt\u00f3rzy\u0142o si\u0119 ponownie. R\u00f3wnie\u017c w<br \/>\npodstaw\u00f3wce. Dwa lata p\u00f3\u017aniej. Ale to ju\u017c jest opowie\u015b\u0107 na inn\u0105 okazj\u0119.<br \/>\n\ud83d\ude42 &nbsp;<b>&nbsp;<\/b> <\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>Zjadam Skarpety<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Sytuacja \u015bwie\u017ca, sprzed kilku dni, w\u0142a\u015bciwie to powinnam pali\u0107 si\u0119 ze<br \/>\nwstydu za co\u015b takiego, bo nie \u015bwiadczy\u0142o to dobrze o mnie, ale jednak<br \/>\nwywo\u0142uje to u mnie jedynie rozbawienie.<br \/>W\u0142a\u015bnie kilka dni temu<br \/>\nzdarzy\u0142o mi si\u0119 pojecha\u0107 z kole\u017cankami w g\u00f3ry, w celu odpocz\u0119cia od<br \/>\ncodziennych zaj\u0119\u0107 i rozlu\u017anienia si\u0119 &#8211; taki mi\u0142y wst\u0119p przed wakacyjnym<br \/>\nlenistwem. Nie mog\u0142y\u015bmy nie zawita\u0107 do stolicy polskich g\u00f3r i ich<br \/>\nwizyt\u00f3wki &#8211; Zakopanego. Oczywi\u015bcie w ruch posz\u0142y aparaty, fotografowa\u0142y\u015bmy wszystko &#8211; podchodzi\u0142y\u015bmy nawet do zwyk\u0142ych ludzi, by<br \/>\nzrobi\u0107 sobie z nimi zdj\u0119cia na pami\u0105tk\u0119. Z ch\u0119ci\u0105 pozowali do zdj\u0119\u0107<br \/>\ntak\u017ce g\u00f3rale i ich koniki, dlatego tylko nas to rozochoci\u0142o. Spaceruj\u0105c<br \/>\npo Krup\u00f3wkach dostrzeg\u0142y\u015bmy jednak takiego wielkiego pluszaka &#8211; no<br \/>\nwiecie, takiego za kt\u00f3rego przebieraj\u0105 si\u0119 ludzie, a inni mog\u0105 si\u0119 z<br \/>\nnimi sfotografowa\u0107. Ja osobi\u015bcie obawia\u0142am si\u0119 mie\u0107 z nim zdj\u0119cia,<br \/>\ndlatego tylko sta\u0142am z boku, nawet nie bawi\u0142am si\u0119 w fotografa, jednak<br \/>\nmoje kole\u017canki korzysta\u0142y z okazji i zrobi\u0142y ich mn\u00f3stwo. Jednak<br \/>\npoczciwy misio, kiedy ju\u017c odchodzi\u0142y\u015bmy, poszed\u0142 za nami i powiedzia\u0142,<br \/>\n\u017ce pieni\u0105dze si\u0119 nale\u017c\u0105&#8230; No a my zamiast si\u0119 zrzuci\u0107 i zap\u0142aci\u0107, w<br \/>\nko\u0144cu to nie by\u0142 maj\u0105tek, no to wzi\u0119\u0142y\u015bmy nogi za pas i zacz\u0119\u0142y\u015bmy od<br \/>\nniego ucieka\u0107 &#8211; przez ca\u0142e Krup\u00f3wki. Bo\u017ce, ludzie patrzyli na nas jak na<br \/>\n idiotki &#8211; wyobra\u017acie sobie, 4 dziewczyny uciekaj\u0105ce przed goni\u0105cym je<br \/>\npluszakiem! W ko\u0144cu jednak skr\u0119ci\u0142y\u015bmy w boczn\u0105 uliczk\u0119, ale nie<br \/>\nwszystkie &#8211; jedna kole\u017canka polecia\u0142a prosto, dlatego nas zgubi\u0142a. My<br \/>\nzwia\u0142y\u015bmy do jakiego\u015b sklepu, a ona zacze\u0142a do nas dzwoni\u0107, by nas<br \/>\nznale\u017a\u0107 &#8211; no i przywlok\u0142a za sob\u0105 tego mi\u015bka, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 na nas czeka\u0107<br \/>\n pod sklepem. W ko\u0144cu, po jakich\u015b 10 minutach zap\u0142aci\u0142y\u015bmy mu, pal\u0105c si\u0119<br \/>\n ze wstydu. Teraz jednak chyba nie jestem zawstydzona, poniewa\u017c mam co<br \/>\nwspomina\u0107 &#8211; ubaw by\u0142 nieziemski, cho\u0107 jednak pechowy dla nas. \ud83d\ude42<b>&nbsp;<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>JaneS<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Pech? W moim s\u0142owniczku to s\u0142owo zamieni\u0142o si\u0119 z literk\u0105 A miejscami- wyst\u0119puje jako pierwsze. <br \/>Ile\u017c razy zdarzy\u0142y mi si\u0119 momenty, gdy musia\u0142am si\u0119 t\u0142umaczy\u0107? Oj, du\u017co. <br \/>Ile to razy spali\u0142am buraka przy innych? Nie zlicz\u0119. <br \/>Ile razy si\u0119 wtedy \u015bmia\u0142am? Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce praktycznie ani razu\u2026<br \/>C\u00f3\u017c,<br \/>\n nie by\u0142y to chwile do \u015bmiechu. Tak my\u015bla\u0142am wtedy, ale z perspektywy<br \/>\nczasu wiem, \u017ce wygl\u0105da\u0142o to niebywale zabawnie z miejsca widz\u00f3w \ud83d\ude42 <\/p>\n<p>Zdarzy\u0142o<br \/>\n si\u0119 to dosy\u0107 niedawno w poniedzia\u0142ek. By\u0142am wtedy w szkole (ehh, jak ja<br \/>\n nie lubi\u0119 poniedzia\u0142k\u00f3w :)) Tego dnia mia\u0142am akurat dwa j\u0119zyki<br \/>\nukrai\u0144skie. Pierwszy poszed\u0142 jak z p\u0142atka. Ciekawy temat, ciekawe<br \/>\nzadania. Gdy zadzwoni\u0142 dzwonek na dziesi\u0119ciominutow\u0105 przerw\u0119, wszyscy<br \/>\nwybiegli z klasy, Pani posz\u0142a do pokoju nauczycielskiego. Zostali tylko<br \/>\nnieliczni, w tym ja. Rozmawia\u0142am z kole\u017cank\u0105, gdy nagle za mn\u0105<br \/>\nus\u0142ysza\u0142am jak\u0105\u015b k\u0142\u00f3tnie. Moi dwaj nieroz\u0142\u0105czni koledzy\u2026 A dalej posz\u0142o z<br \/>\n g\u00f3rki. M\u00f3j kolega Jarek  stoj\u0105cy ko\u0142o parapetu wzi\u0105\u0142 doniczk\u0119 do r\u0119ki i<br \/>\n rzuci\u0142 j\u0105 do drugiego kolegi- Miko\u0142aja.  Nie musz\u0119 chyba pisa\u0107, \u017ce ten<br \/>\ndrugi by\u0142 ca\u0142y w ziemi\u2026 Jarek zacz\u0105\u0142 ucieka\u0107 przed krwio\u017cerczym<br \/>\nspojrzeniem swojego przyjaciela, a Miko\u0142aj  jak si\u0119 wkurzy\u0142, to odrzuci\u0142<br \/>\n mu narz\u0119dzie zbrodni. Bogu ducha winna ro\u015blinka drasn\u0119\u0142a rami\u0119 Jarka i<br \/>\nwpad\u0142a do zmywaka. Dwaj byli ca\u0142kowicie ubrudzeni ziemi\u0105. Jak dwie ma\u0142e<br \/>\n\u015bwinki \ud83d\ude42 Ogl\u0105da\u0142am t\u0105 komiczna sytuacj\u0119 z boku i gdy zamieszanie usta\u0142o<br \/>\n zacz\u0119\u0142am si\u0119 \u015bmia\u0107 na ca\u0142y g\u0142os. Wprost zacz\u0119\u0142am si\u0119 tarza\u0107 ze \u015bmiechu.<br \/>\n Wszyscy patrzyli na mnie jak na wariatk\u0119. <br \/>Jarek: No i z czego si\u0119 \u015bmiejesz?<br \/>Ja: Ahaha\u2026<br \/>Jak<br \/>\n m\u00f3j kolega straci\u0142 do mnie cierpliwo\u015b\u0107, podszed\u0142 do mnie i rzuci\u0142<br \/>\nprosto na mnie ziemi\u0119, kt\u00f3ra jeszcze przed chwil\u0105 by\u0142a w jego w\u0142osach.<br \/>\nKoniec ko\u0144c\u00f3w sko\u0144czy\u0142am jak oni. Jak trzej muszkieterowie\u2026<\/p>\n<p>Teraz<br \/>\n jak sobie o tym pomy\u015bl\u0119, to banan sam pcha mi si\u0119 na buzi\u0119. I jeszcze<br \/>\nmina mojej Pani, gdy wr\u00f3ci\u0142a do klasy po dzwonku. Bezcenne \ud83d\ude00&nbsp;<b>&nbsp;<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>Nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 Marzenia<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Dawno, dawno, dawno temu.. no dobra nie a\u017c TAK dawno, ale \u0142adnych par\u0119<br \/>\nlat temu przytrafi\u0142a si\u0119 dla mnie m\u0142odej, pi\u0119knej zbuntowanej<br \/>\nkompromituj\u0105ca sytuacja&#8230;<br \/>B\u0119d\u0105c uczennic\u0105 liceum przemierza\u0142am tras\u0119<br \/>\n do szko\u0142y, niema\u0142\u0105 bo w jedn\u0105 stron\u0119 36km, z jedn\u0105 przesiadk\u0105. Pewnego<br \/>\nrazu musia\u0142am kontynuowa\u0107 podr\u00f3\u017c poniewa\u017c mia\u0142am um\u00f3wion\u0105 wizyt\u0119 u<br \/>\nlekarza, jako,\u017ce bilet miesi\u0119czny by\u0142 wykupiony do miejscowo\u015bci w kt\u00f3rej<br \/>\n si\u0119 przesiada\u0142am musia\u0142am dokupi\u0107 normalny bilecik, aby z czystym<br \/>\nsumieniem legalnie podr\u00f3\u017cowa\u0107 dalej. Jak to w instytucji PKS-em zwanych<br \/>\nbywa ceny potrafi\u0105 ulec zmianie praktycznie z dnia na dzie\u0144. Traf a<br \/>\nraczej m\u00f3j pech chcia\u0142,\u017ce tego feralnego dnia podro\u017ca\u0142y o ca\u0142e 20<br \/>\ngroszy. niby nic a jednak co\u015b bo akurat wtedy kochana mamusia maj\u0105c<br \/>\ndziwn\u0105 mani\u0119 (doprawdy nie wiem sk\u0105d jej si\u0119 to wzi\u0119\u0142o bo nie jest<br \/>\nsk\u0105pa) wyliczy\u0142a co do grosika pieni\u0105\u017cki. I w tym momencie poczu\u0142am<br \/>\ngroz\u0119 sytuacji. Jecha\u0107 bez biletu grozi\u0142o mandatem, strach. Przeszuka\u0142am<br \/>\n wszystkie kieszenie, zakamarki torby, nic. I dosz\u0142o do mnie,\u017ce oto<br \/>\nstoj\u0119 przed strasznym zadaniem, musia\u0142am i\u015b\u0107 \u017bEBRA\u0106 , tak dok\u0142adnie tak,<br \/>\n wiadomo nie zna\u0142am wsp\u00f3\u0142pasa\u017cer\u00f3w, wi\u0119c o po\u017cyczce nie by\u0142o mowy&#8230;<br \/>\nrozejrza\u0142am si\u0119 po autobusie, namierzy\u0142am starszego pana<br \/>\n(stwierdzi\u0142am,\u017ce mi\u0142y wiekowy pan zrozumie biedn\u0105 uczennic\u0119 i nie<br \/>\nodm\u00f3wi) podesz\u0142am z ceg\u0142\u0105 na facjacie i niemal\u017ce szeptem zapyta\u0142am czy<br \/>\nmo\u017ce mi do\u0142o\u017cy\u0107 20 gr do biletu, bo no, zabrak\u0142o jakim\u015b cudem&#8230; nie<br \/>\nby\u0142o sensu t\u0142umaczy\u0107,\u017ce mamusia lubi wylicza\u0107. Pan oczywi\u015bcie z<br \/>\nwyrozumia\u0142ym u\u015bmiechem na twarzy podarowa\u0142 biednemu dziewcz\u0119ciu, czyli<br \/>\nmnie, te nieszcz\u0119sne 20 GROSZY (!!)  szybko zakupi\u0142am bilet,<br \/>\nzbunkrowa\u0142am mi\u0119dzy siedzeniami i przyrzek\u0142am sobie,\u017ce nigdy ale to<br \/>\nnigdy wi\u0119cej nie dopuszcz\u0119 do takiej upokarzaj\u0105cej sytuacji. <br \/>Tego<br \/>\ndnia poczu\u0142am co znaczy by\u0107 \u017cebrakiem, straszne do\u015bwiadczenie, mamusia<br \/>\nsi\u0119 ubawi\u0142a, naprawd\u0119 nie wiem z czego, mnie nie by\u0142o do \u015bmiechu.<br \/>\nZw\u0142aszcza kiedy si\u0119 ma te 17 lat i wiadomo na wszytko jest si\u0119 jako\u015b<br \/>\ndziwnie wyczulonym. &nbsp;<\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>Adriana B<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<i>Moja pechowa sytuacja, odnosi si\u0119 do obrony pracy licencjackiej. Lecz<br \/>\nnie do samej obrony wracam, lecz ok. miesi\u0105c wcze\u015bniej. Gdy praca<br \/>\nzosta\u0142a napisana i ca\u0142kowicie przeze mnie, i pani\u0105 promotor sprawdzona,<br \/>\nzacz\u0119\u0142am szuka\u0107, gdzie najtaniej j\u0105 wydrukowa\u0107. Oczywi\u015bcie wiadomo, \u017ce<br \/>\nmusi by\u0107 w kilku egzemplarzach, wi\u0119c bud\u017cet biednego studenta nie\u017ale<br \/>\nzostaje nadszarpni\u0119ty. Jest znalaz\u0142am, w Katowicach!(Nie wspominam, i\u017c<br \/>\njest to ponad 30 km. od mojego miasta), lecz przy okazji za\u0142atwienia<br \/>\njakiej\u015b sprawy, postanowi\u0142am wydrukowa\u0107 i oprawi\u0107 prac\u0119. Szcz\u0119\u015bliwa<br \/>\nwr\u00f3ci\u0142am do domu, z egzemplarzem pod pach\u0105. Pe\u0142na w skowronkach da\u0142am<br \/>\nprac\u0119 mojej mamie, po kilku chwilach s\u0142ysz\u0119: &#8220;Ada, ale na stronie<br \/>\ntytu\u0142owej masz b\u0142\u0105d&#8221;. Obla\u0142 mnie zimny pot. Zerkam i faktycznie, b\u0142\u0105d<br \/>\nnie wynika\u0142 z pisowni, lecz poznika\u0142y niekt\u00f3re spacje, i to nie tylko na<br \/>\n stronie tytu\u0142owej. Zrozpaczona uzna\u0142am, \u017ce nie mog\u0119 tak tego zostawi\u0107.<br \/>\nWi\u0119c zerkn\u0119\u0142am na sw\u00f3j plik: Wszystko w porz\u0105dku, u mnie spacji nie<br \/>\nbrakuje &#8211; pomy\u015bla\u0142am. I szybko zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 e-mail do punktu ksero, i\u017c<br \/>\n popsuli moj\u0105 prac\u0119. Oczywi\u015bcie nie omieszka\u0142am napisa\u0107, \u017ce przyjecha\u0142am<br \/>\n z daleka i na pewno nie dojad\u0119, by spraw\u0119 za\u0142atwi\u0107. Po wielu mejlach,<br \/>\nuzyska\u0142am odpowied\u017a, \u017ce jeszcze raz j\u0105 wydrukuj\u0105 i wy\u015bl\u0105 mi j\u0105, a ja<br \/>\nprzy okazji mam kiedy\u015b odnie\u015b\u0107 &#8220;zniszczony egzemplarz&#8221;. Jak zosta\u0142o<br \/>\npowiedziane, tak si\u0119 sta\u0142o. Przy okazji obrony, posz\u0142am do punktu ksero,<br \/>\n odnie\u015b\u0107 wadliwy egzemplarz, na co Pani informuje mnie, \u017ce taka sytuacja<br \/>\n nie mia\u0142a u nich miejsca i nic o tym nie wie. Wi\u0119c wysz\u0142am z tego<br \/>\npunktu g\u0142\u00f3wkuj\u0105c, co si\u0119 sta\u0142o? W domu, \u015bwi\u0119towa\u0142am zdanie pracy<br \/>\nlicencjackiej na pi\u0105tk\u0119, gdy nagle mnie ol\u015bni\u0142o. Zapewne zapytasz teraz<br \/>\ngdzie ta \u015bmieszna sytuacja? A wi\u0119c, napisa\u0142am e-mail, nie do tego punktu<br \/>\n ksero(Na tej samej ulicy znajduj\u0105 si\u0119 a\u017c 4 punkty, w ko\u0144cu blisko<br \/>\nuczelni), i tak o to moim pechowym sposobem, zafundowa\u0142am sobie<br \/>\nca\u0142kowicie za darmo, dor\u0119czony do r\u0105k w\u0142asnych egzemplarz pracy<br \/>\nlicencjackiej \ud83d\ude09&nbsp;&nbsp;<\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>Wymienione osoby prosz\u0119 o przes\u0142anie na wy\u017cej wspomniany adres e-mail swoich adres\u00f3w, jak uzyskam ju\u017c wszystkie&nbsp; przeka\u017ce je wydawnictwu by mog\u0142o wys\u0142a\u0107 nagrody!<\/b><\/i><\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\">\n<i><b>Gratuluj\u0119 wygranym i dzi\u0119kuj\u0119 wszystkim za udzia\u0142 w zabawie \ud83d\ude09 <\/b>&nbsp; <\/i><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obieca\u0142am, \u017ce w przeci\u0105gu trzech dni og\u0142osz\u0119 wyniki konkursu, w kt\u00f3rym do wygrania by\u0142o A\u017b 5 egzemplarzy &#8220;Fartowny pech&#8221; Olgi Rudnickiej, zasiad\u0142am wi\u0119c dzi\u015b do czytania waszych wypowiedzi i najpierw u\u015bmia\u0142am si\u0119 do \u0142ez, a potem za\u0142ama\u0142am, no bo jak wybra\u0107 tylko 5? Jednak po d\u0142ugim namy\u015ble, wszystkich za i przeciw decyzja zapad\u0142a. Zanim zostan\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[10,47],"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/540"}],"collection":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=540"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/540\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2041,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/540\/revisions\/2041"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=540"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=540"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/zapatrzonawksiazki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=540"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}