Lightlark Alex Aster

Lightlark Alex Aster

A teraz tyle się zmieniło. Nie była tą samą osobą, która przybyła na wyspę dwa miesiące temu.*

Odpowiedzialność za innych to ogromny ciężar, który trudno czasami udźwignąć. Każda decyzja i zachowanie wpływa na wszystkich. Jak wtedy zadecydować o życiu jednej osoby, gdy pociągnie za sobą setki innych istnień? Czy wyrok śmierci to ostateczność?

Zarys fabuły

Bardzo dawno temu na sześć królestw (Dzikich, Gwiezdnych, Księżycowych, Niebiańskich, Mrocznych i Słonecznych) rzucono straszne klątwy. Od tego momentu raz na sto lat z wody wynurza się Lightlark, to tam odbywa się Centennial. Jest to niezwykle niebezpieczna gra mająca na celu przełamanie klątw. Niestety dla jednego z królestw nie skończy się to dobrze, któryś z władców musi zginąć, a wraz z nim wszyscy jego ludzie.

Lightlark zaintrygował mnie swoim opisem. Magia, intrygi i klątwy. To coś, co mnie za każdym razem skusi do sięgnięcia po dany tytuł. Czy było warto i tym razem podążyć za przeczuciem?

Moje wrażenia

Alex Aster stworzyła powieść fantasy z wieloma wątkami, które się krzyżują, plączą i mieszają w głowie czytelnika. Lightlark to niesamowity magiczny klimat, widać go nie tylko w opisach, ale i zachowaniu oraz toku wydarzeń. Oplata on czytelnika niczym pajęczyna i nawet gdyby ten chciał się z niego wyrwać, nie ma na to szans. Mami, zwodzi i daje poczucie pewności, że już wszystko się wie, a tak naprawdę tylko usypia czujność. Bo autorka gra na emocjach i w najmniej spodziewanym momencie zaskakuje takimi zwrotami akcji, że jedyne co pozostaje, to dać się im porwać. I może pozwoli odkryć jedną rzecz, ale w sumie to tylko kropla w morzu tego, co zostaje ujawnione na końcu.

Słów kilka o bohaterach

Charakterystyka postaci to jeden z kolejnych plusów powieści. Nie mamy tutaj dwóch identycznych charakterów, różni je dosłownie wszystko – inaczej wyglądają, mówią, myślą, czy nawet się ruszają. Skrywają się za maskami i pilnie strzegą swoich sekretów, zaskakują nieustannie i mieszają w głowach. Możemy mieć wrażenie, że ich znamy, że warto im ufać, a tak naprawdę trudno określić kto jest wrogiem, a komu możemy ufać. Muszę jednak wspomnieć, że chociaż Isla jest główną bohaterką, to trochę męczy swoją naiwnością i ślepym podążaniem za innymi. Z drugiej strony ma w sobie coś takiego, że budzi sympatię.

Na zakończenie

Lightlark zachwyca całokształtem, chociaż nie jest pozbawione wad. Czuć inspiracje innymi autorami, ale bądźmy szczerzy, znajdujemy to w trzech czwartych historii, a Alex Aster zadbała o to, by przez całą powieść było emocjonalnie. O tak, emocji tutaj nie brakuje, bo ukryte są w każdym słowie, spojrzeniu czy geście. Do tego ta magia wypływająca z każdej strony, klątwy, które chce się zniszczyć wraz z bohaterami, przygody, tajemnice. No trudno nie dać się porwać temu wszystkiemu i nie uczestniczyć w Centennial wraz z bohaterami, nie przeżywać każdej sekundy. No i zakończenie, takiego plot twistu nie sposób odgadnąć, sprawia on, że długo po zakończeniu w głowie kołaczą się myśli oraz emocje.

Jeśli lubicie powieści fantasy pełne magii i mrocznych tajemnic, to Lightlark będzie bardzo dobrym wyborem. Pokazuje, że nawet ograne tematy odpowiednio poprowadzone mogą wbić w fotel. Historia wciąga w wir wydarzeń od pierwszych stron, trzyma w mocy klątwy do samego końca i wzbudza szereg skrajnych emocji.

Autor: Alex Aster
Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Tytuł: Lightlark
Tytuł oryginału: Lightlark
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: I
Data wydania: 2022-09-28
Kategoria: fantasy
ISBN: 9788382661408
Liczba stron: 480

Lightlark
Lightlark | ?

Ten post ma 9 komentarzy

  1. Cieszę się, że jesteś usatysfakcjonowana lekturą tej książki. Może kiedyś ja również przekonam się do tego gatunku literatury.

  2. Spotkałam się już wcześniej z opiniami na temat tej książki i były one raczej pozytywne. Nie jest to mój klimat, ale bardzo cieszy mnie fakt, że ten tytuł przypadł Ci do gustu.

  3. Pomysł na fabułę tej książki był ciekawy, ale język dla mnie jakiś drętwy.

  4. Ta historia mogłaby mi się spodobać. Ostatnio właśnie potrzebuje czegoś takiego do czytania.

  5. Uwielbiam takie klimaty. Pełne magii i namiętności. Koniecznie muszę przeczytać tylko czekam, aż mój egzemplarz do mnie dotrze 🙂

  6. Niestety nie sięgam po ten gatunek, więc książka raczej nie dla mnie. Mam jednak kogoś, komu mogę o niej wspomnieć.

  7. okładka ma w sobie coś co przyciąga, ale dalej to nie mój ulubiony gatunek ksiązki więc sobie daruje

  8. Akurat to coś z mojej tematyki <3 Lubię takie książki, jednak na razie mam dosłownie stos książek, które grożą zawaleniem, więc je muszę w pierwszej kolejności przeczytać. Ale nie wykluczam, że zakupię ją podczas Targów Książki 😀 O ile oczywiście będzie taka możliwość 😀

  9. Widzę że ty bardzo gustujesz w tym gatunku książek. Ja osobiście rzadko po nie sięgam.

Dodaj komentarz

Close Menu