[Przedpremierowo] „Jeden błąd” Anna Szafrańska

[Przedpremierowo] „Jeden błąd” Anna Szafrańska

Prawdziwa miłość nigdy nie jest błędem.

Zazwyczaj, kiedy widzimy, że ktoś, kogo znamy i jest nam bliski. ma kłopoty, to robimy wszystko, by mu pomóc. Chcemy go wspierać i przy nim być. Tylko co, gdy ktoś tego nie chce? Gdy jasno mówi, że mamy dać spokój, że jest dobrze, a to, co widzimy, jest tylko niefortunnym zbiegiem sytuacji. Odpuścić czy być wytrwałym, bez względu na wszystko? Czy jesteśmy w stanie ponieść konsekwencje swoich decyzji?

Mogłoby się wydawać, że Dominice niczego nie brakuje do szczęścia. Skończyła studia, ma możliwość rozpoczęcia pracy w szkole, jest zaręczona z Oliwierem, który może zostać wspólnikiem jej ojca, a data ich ślubu zbliża się coraz szybciej. Idealny obrazek, prawda? Tylko jeśli dobrze się przyjrzeć, to na tym nieskazitelnym szkle widać coraz większe rysy. Narzeczonemu nie podoba się, że Dominika będzie pracować, do tego frustracje i złość wyładowuje na niej. Niby przeprasza i tłumaczy to stresem w pracy, ale czy to powód, by gnębić ukochaną osobę? Z dnia na dzień jest coraz gorzej, a sytuacji nie polepsza fakt, że Dominika angażuje się bardziej niż powinna w sytuację jednego ze swoich uczniów. Jaki będzie finał tej historii?

Dotąd przeczytałam dwie książki Anny Szafrańskiej, ale wiem, że ta autorka nigdy nie idzie prostą drogą, tylko plącze losy bohaterów, jak tylko może, przy czym nie odbiera realności całej historii. Zaczynając Jeden błąd wydawało mi się, że wiem, czego mogę się spodziewać, ale chyba nic nie przygotowałoby mnie na to, co autorka stworzyła.

Początkowo może się wydawać, że to będzie bardzo dobrze napisana obyczajówka, która przyciąga świetnym stylem, lekkością oraz zawartymi na każdej stronie emocjami, ale to nic w porównaniu z tym, co dzieje się dalej. Bo musicie wiedzieć, że Anna Szafrańska ponownie sprawiła, że nie wiem co mam myśleć i czuć. Gdzie widzieć zło, a gdzie dobro, jak oceniać bohaterów i ich czyny, zatarła wszystkie granice i rzuciła mnie w ten wir wydarzeń, a ja miotałam się, jak liść na wietrze próbując uporządkować swoje myśli i to, co w sercu. Jeden błąd jest pełen kontrastów, smutnych, bolesnych i trudnych momentów. Jest jak prawdziwe życie, którego nie da się zaplanować. Ono zaskakuje, często doświadcza bardzo boleśnie i popycha do czynów, których nie chcemy popełniać, ale nie mamy wyboru. Daje też promyki szczęścia i nadziei, uczy wybaczania i walki o siebie.

Kolejnym plusem powieści są postacie. Ich rys psychologiczny jest naprawdę świetny. Każda jest realna i ma w sobie to coś, co sprawia, iż ma się wrażenie, że można je spotkać na naszej drodze. Z wadami i zaletami, popełniający błędy i uczący się na nich, diametralnie różni. Co najlepsze, może się wydawać, że łatwo rozszyfrować danego bohatera, ale szybko okazuje się, że to tylko pozory. Można ich ocenić, ale w końcu robią coś takiego, że nawet jeśli niechętnie, to i tak zmieniasz o nich zdanie. Potrafią namieszać w głowie.

Jeden błąd przeczytałam błyskawicznie, ale pozostanie w moim sercu na bardzo długo. Ta historia pochłania od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. Nie jestem w stanie wyrazić słowami, jak bardzo mi się podobała i ile wrażeń mi dostarczyła. Wraz z bohaterami przeżywałam każdy moment i im kibicowałam. Nie było to łatwe ani proste, niemniej nie żałuję ani jednej chwili poświęconej temu tytułowi. Anna Szafrańska napisała powieść, która zwala z nóg, zapada w serce i umysł, skłania do refleksji i sprawia, że, nie liczy się nic prócz tej historii. To najlepsza i najbardziej skomplikowana książka autorki, zdecydowanie perełka tego roku.

Przejmująca historia miłości, która nie powinna się wydarzyć. Życie pisze jednak różne scenariusze i stawia na jednej drodze kobietę, która przeszła piekło i chłopaka stawiającego dobro rodziny ponad swoje. Od tej chwili zaczyna się walka serca z rozumem. Niestety wszystko przemawia przeciwko ich związkowi, tylko czy można uciec od miłości? Czy prawdziwa miłość może być błędem? Ta historia łamie serce i je leczy, zanim się za nią zabierzecie, wygospodarujcie sobie dużo wolnego czasu, gwarantuje, że nie odłożycie książki przed jej zakończeniem.

Autor: Anna Szafrańska
Tytuł: Jeden błąd
Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie: I
Data wydania: 2018-11-14
Kategoria: obyczajowa
ISBN: 9788381471411
Liczba stron: 496
Ocena: 8/10

Ten post ma 3 komentarzy

  1. To musi być fascynująca książka. Napewno po nią sięgnę, twoja recenzja całkowicie mnie urzekła.

  2. Może będę się powtarzać, ale trudno – jakoś niespecjalnie mi się widzi sięgać po książki wydane przez Novae Res (uraz z przeszłości, nie wnikajmy), ale Ty – swoimi słowami – sprawiłaś, że raz jeszcze chcę przełamać tę niechęć. Od powieści obyczajowych wymagam autentyczności, a zarazem czegoś, co kopnie moje emocje w tyłek, przez co te wpadną pod nadjeżdżającą ciężarówkę. I dzięki Tobie wiem, że „Jeden błąd” może mi to zapewnić. Także może kiedyś uda mi się ją przeczytać. Ba, mam nadzieję, że taki dzień nastanie!

Dodaj komentarz

Close Menu