Każda trauma pozostawia ślad


 

Zmień
sposób myślenia, a zmienisz świat.
*
Dla
każdego rodzica zniknięcie jego dziecka jest najgorszym koszmarem
jaki może się z iścić. Niepewność czy żyje, czy nic mu nie
jest, czy jest głodne, spragnione, bite… i jeszcze gorsze rzeczy.
Jak żyć ze świadomością, że gdzieś tam mała istota drży ze
strachu i nie można nic zrobić…? Jak poradzić sobie z lękiem,
że nigdy więcej może nie zobaczyć się już swojego dziecka?
Kick
została porwana w wieku 6 lat, po długich poszukiwaniach wszyscy
stracili już na dzieję na jej odnalezienie i… na to, że żyje.
Więc kiedy po kilku latach okazuje się, że nie jest martwa i
została uwolniona wszyscy są zdumieni. Dla nastoletniej wtedy
dziewczynki to jednak nie koniec tragedii, po uwolnieniu zmaga się z
zespołem stresu pourazowego, który nię daje rady uleczyć żadna
terapia. Tak naprawdę to one wszystko pogarszają i dopiero sztuki
walki oraz wysiłek fizyczny okazują się pomocne. Teraz, gdy jest
już dorosła potrafi się obronić, ale wciąż zmaga się z traumą
z dzieciństwa. Kiedy jednak w krótkim czasie ginie dwójka małych
dzieci postanawia działać. Dokąd doprowadzi ją podążanie za
pozostawionymi śladami?
Unik
to nie jest pierwsza książka w dorobku Chelsei Cain, ale dopiero
ona sprawiła, że usłyszałam o tej autorce. Przyznaje, że po raz
kolejny najpierw zwróciłam uwagę na okładkę a dopiero potem na
blurb, który
ostatecznie przekonał mnie, że muszę mieć ten tytuł. Czy był to
trafny wybór?
Nie
wiedziałam czego mogę się spodziewać po tym tytule, ale miałam
co do niego pewne oczekiwania i cieszy mnie, że Cain sprostała temu
zadaniu. Stworzyła fabułę, która od początku wzbudza
zainteresowanie, a specyficzny styl pisania skłania do poświęcenia
jej całej swojej uwagi, bo każdy, nawet najmniejszy element
układanki może być istotny. Dużo miesza i sprawia, że czasem
nie wiadomo co jest jawą a co jedynie wymysłem. Psychologiczne
gierki, szybka oraz zaskakująca akcja oraz kontrowersyjny temat pedofilii, dziecięcej pornografii oraz porwań zapewnią całą masę
przeróżnych wrażeń. Chelsea Cain buduje powoli napięcie,
stopniowo odkrywa kolejne elementy układanki i pomimo zawirowań dba
o logiczność wydarzeń.
Jeśli
chodzi o bohaterów, to mam mieszane uczucia. Muszę się przyczepić
do kreacji tych pobocznych (szczególnie mama Kick, Frank oraz
Bishop), bo przykładowo James został wykreowany bardzo dobrze. W moim odczuciu są niedopracowani i
tacy papierowi. Mogli by się wyróżniać poprzez role jakie mają
do odegrania, ale niestety nie wzbudzili we mnie zbyt wielu emocji,
po prostu sobie byli, by wszystko mogło się toczyć. Z kolei nie
mam absolutnie nic do zarzucenia samej Kick, jej zachowanie może co
prawda wskazywać, że nie jest stabilna emocjonalnie i podejmuje
nieracjonalne decyzje, ale zważając na to przez co przeszła ma
prawo do takich działań, do bycia pogubioną i, no cóż,
nienormalną. Dzięki temu dla mnie była ona niezwykle rzeczywista
oraz prawdziwa. Jestem pod wrażeniem jej osobowości, bo na pewno
nie jest łatwo opisać co czuje osoba dotknięta taką traumą.
Już
dawno nie czytałam tak dobrego dreszczowca. Unik
porusza, budzi niepokój a nawet chwyta za serce omawianym tematem.
Książka wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do
ostatniej strony, Cain dba o to by cały czas coś się działo,
buduje napięcie, tworzy wartką akcje, ale przede wszystkim
podejmuje tematy, których nie powinno się unikać ani
bagatelizować. To historia pełna tajemnic i trudnych do
rozszyfrowania chwilami wydarzeń, które wzbudzają całą gamę
emocji. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy.
Pomimo
kilku niedociągnięć Unik
jest godnym polecenia thrillerem. Mroczny, intrygujący, z ciekawą
fabułą oraz intrygującą i wyrazistą główną bohaterką. Myślę,
że to niezwykle obiecujący początek serii.
*Chelsea
Cain, Unik
Autor:
Chelsea Cain
Tytuł:
Unik
Wydawnictwo:
Czwarta Strona
Data
wydania:
2016-03-16
Kategoria:
thriller
ISBN:
9788379763955
Liczba
stron:

352
Ocena:
7/10
Kick
Lannigan:
Unik
(Kier,
8 – Dreszczowiec/Horror)
(2.
Czytana w łóżku)

Ten post ma 16 komentarzy

  1. Po okładce wygląda na młodzieżówkę. Czytałam już o niej i mam na nią ogromną ochotę:)

  2. Rzadko sięgam po thrillery, ale ten tak mnie kusi, że na pewno rozejrzę się za nim! 🙂

  3. Nie przepadam za thrillerami, ale już sama okładka zachęca 🙂 Chociaż pewnie nie przeczytałabym opisu i uznała, że to fantasy.

  4. Mnie na samą myśl co to dziecko przeszło chwytają ciarki, a przecież to tylko książka… Czuję podświadomie, że to kiedyś przeczytam:)

  5. Dobrze, że główna bohaterka została dobrze wykreowana. Przyznaję, że ta pozycja mocno mnie kusi. Pozdrawiam 🙂

  6. Z reguły nie czytam książek tego gatunku, jakoś nie bardzo za nimi przepadam ale… Zarówno opis jak i okładka są cudowne więc chyba muszę po nią sięgnąć, zwłaszcza po przeczytaniu twojej recenzji, która dosyć mnie do niej zachęciła.

  7. ogólnie to szukałam jakiegoś bloga o książkach i uważam że twój jest idealny 🙂

  8. Zapomniałam o istnieniu słowa dreszczowiec – ale razcja, to świetna książka 🙂 czekam na kolejne tomy z niecierpliwością.

Dodaj komentarz

Close Menu