Podarujmy miłość – nie tylko od święta

Wszyscy
kochamy i wszyscy ponosimy straty, a mimo to nie przestajemy kochać.
*
Wiem
że święta już dawno za nami, choinki rozebrane, ozdoby świąteczne
pochowane a my żyjemy szarą codziennością, ale czy miłością
powinno obdarowywać się tylko w ten magiczny czas? Moim zdaniem o
świętach, zimie można czytać zawsze, może nie czuje się tego
klimatu tak mocno jak w grudniu, ale jest on obecny. Możemy
ochłodzić się czytając o zaspach śnieżnych i mrozie w upalną
wiosnę lub lato albo ogrzać smutną duszę lub pocieszyć złamane
serce w każdą porę roku opowieściami o miłości i odnajdywaniu
siebie.
Dwunastu
autorów, dwanaście opowiadań, dwanaście różnych historii, które
łączy czas świąteczno-sylwestrowy oraz miłość, nadzieja i
dobroć. Nigdy nie wiadomo kiedy zderzymy się z miłością. Może
przyjść powoli, niezauważona, cierpliwie czekająca aż osoba
znana od kilku lat zauważy, że ona jest tuż obok. Początkiem
uczucia może być także zwykła, ale jakże uciążliwa awaria
prysznica. Czasem wystarczy uczestnictwo w przygotowaniach do
jasełek, praca kucharza w malutkiej miejscowości czy też zamiana
biletów lotniczych. Przypadek, zbieg okoliczności? Kolej losu?
Myślę, że to nieistotne gdy w grę wchodzi te magiczne uczucie.
Przyznaję,
że w pierwszej kolejności urzekło mnie wydanie Podaruj
mi miłość
,
to ono sprawiło, że zapragnęłam je mieć. Zaraz po nim były
nazwiska, szczególnie, które coś mi mówiły, z którymi wiązałam
miłe wspomnienia. Obawiałam się trochę opowiadań, bo nie należą
do moich ulubionych form literackich, ale po prostu musiałam
przeczytać tą antologię. Czy było warto?
Jeśli
nosisz w sobie magię, powinieneś chronić ją przez całe życie,
bo kiedy raz pozwolisz jej zniknąć, już nigdy nie powróci.

*
Opowiadania
mają to do siebie, że różnią się stylem, językiem, formą,
charakterem. Ilu autorów, tyle przeróżnych historii w jednej
książce. Dzięki temu każdy czytelnik znajdzie w tym zbiorze coś
dla siebie i będzie zadowolony. Osobiście uważam, że to jedna z
lepszych, jeśli nie najlepsza, antologia jaką było mi dane czytać.
Wszystkie teksty są w pełni dopracowane, przemyślane i nie miałam
wrażenia jakby czegoś im brakowało lub były nagle urwane,
zakończone nagle w środku. Przy niektórych żałowałam, że
kończyły się tak szybko i chętnie bym widziała je w charakterze
w pełni rozbudowanej książki, z kolei co do kilku cieszyłam się,
że się niedługo skończą. Nie dlatego, że były złe tylko nie
do końca do mnie przemówiły.
Najbardziej
do gustu przypadły mi opowiadania: Północ
Rainbow
Rowell, Cud
Charliego Browna

Stephanie
Perkins, Coś
ty narobiła, Sophie Roth?

Gayle
Forman, Jezus
malusieńki leży wśród wojenki

Myra
McEntire, Witamy
w Christmach w Kalifornii

Kiersten
White i Gwiazda
betlejemska

Ally
Carter. Każdy tekst ma w sobie coś co do niego przyciąga, to
jednak te wymienione urzekły mnie najbardziej, miały w sobie tyle
klimatu i magii, że zapadły mi w sercu. To te historie najbardziej
mnie zauroczyły i do siebie przekonały. Zżyłam się z postaciami
wsiąkła w opowiadane losy, żyłam ich perypetiami i wraz z nimi
przeżywałam wydarzenia. Jestem szalenie zadowolona, że nie
zawiedli mnie ci autorzy w których pokładałam nadzieję i mile
zaskoczyli ci jeszcze mi nie znani. Będę do tej publikacji wracać
i ją polecać, bo jest tego warta.
Podaruj
mi miłość
można
przeczytać od razu, można robić przerwy między opowiadaniami,
według uznania możemy czytać je po kolei lub samemu ustalać
kolejność. Pewne jest jednak, że trzeba się zapoznać z książką,
bo ona sprawia, że w duszy robi się ciepło, na twarzy pojawia się
uśmiech, z głębi nas wydobywa się westchnienie zauroczenia a w
sercu rodzi się nadzieja. Polecam, nie tylko na święta, ale na
cały rok.
Może
myliłam się, sądząc, że niektórych rzeczy nie mogę mieć, że
coś jest poza moim zasięgiem. Może wolno mi mierzyć wysoko. Może
to wszystko jest dla mnie, jeśli tylko zechcę.

*

*Kelly
Link, Holly Black, Gayle Forman, David Levithan, Ally Carter,
Kiersten White, Myra McEntire, Stephanie Perkins, Laini Taylor, Jenny
Han, Rainbow Rowell, Matt de la Peña, Podaruj
mi miłość na święta. 12 świątecznych opowiadań
Autor:
Podaruj mi miłość. 12
świątecznych opowiadań
Tytuł:
Kelly Link, Holly Black, Gayle Forman, David Levithan, Ally Carter,
Kiersten White, Myra McEntire, Stephanie Perkins, Laini Taylor, Jenny
Han, Rainbow Rowell, Matt de la Peña
Wydawnictwo:
Moondrive
Data
wydania:
2015-11-02
Kategoria:
opowiadania
ISBN:
9788375153811
Liczba
stron:

432
Ocena:
8/10
(Pik,
4 – Więcej niż jeden)
(1.
Ona & On, 2. Love is in the air, 3. Czasoumilacz)

Ten post ma 24 komentarzy

  1. Córka i Matka

    Musimy ją w końcu przeczytać! 🙂

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas 🙂
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

  2. Joanna Rysiewicz

    Uwielbiam tę książkę, mogłam poczuć magię Świąt jeszcze bardziej ;))
    i ta mega urzekająca okładka i wydanie <3

  3. Małgorzata P

    Chciałabym przeczytać :). Ostatnio więcej sięgam po takie lżejsze, ciepłe i pozytywne opowieści.

  4. To wydanie nie jest piękne… Ono jest prześliczne i najlepsze! Niestety w tym okresie nie udało mi się przeczytać, teraz już nie czuję tej magii, ale za rok przeczytam z miłą chęcią!
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

  5. Natalia_Lena

    Rowell, Perkins i White to moje ulubione opowiadania. Podobała mi się też Taylor, bo była taka oryginalna, zupełnie coś innego zaprezentowała 🙂

  6. Chabrowa

    A ja z chęcią sięgnęłabym po nią właśnie za rok. Chociaż za opowiadaniami nie przepadam to tutaj czuję fajny klimat 🙂

  7. Geek Girl

    Ja jestem zakochana w idei zbiorów bożonarodzeniowych opowiadań – zdecydowanie pomagają poczuć magię świąt! Ja sięgnęłam jednak po "Księgę wyzwań Dasha i Lily" i w sumie nie żałuję swojego wyboru, ale bardzo chętnie sięgnę w odpowiednim okresie roku również po "Podaruj mi miłość"

    Books by Geek Girl

  8. Sylwia

    Pragnę przeczytać te opowiadania i mam nadzieję, że uda mi się to jak najszybciej. 🙂

  9. Magia słowa

    Zawsze tak jest przy opowiadaniach. 😉 Raz coś się komuś spodoba, a kolejne może pragnąć w ogóle w całości pominąć. 😉 Jednak nie najgorzej się wypowiadacie na temat tej książki, więc jak będzie możliwość, skuszę się. 😉

  10. Le Sherry

    Uwaga, uwaga! Biorę się za nadrabianie, Bujaczku. Pewnie mi trochę zejdzie, ale spoko. Ogarnę to. W przeciągu powiedzmy dwóch tygodni (góra) 😀
    "Podaruj mi miłość" zatem. Generalnie, zgadzam się z tobą w 100%! I nawet opowiadania te które wymieniłaś, są także tymi, które zrobiły na mnie baaardzo pozytywne wrażenia, także widać, że gust nam się pokrywa znowu. 🙂
    I fakt, ta książka nie jest tylko od Święta. Bo przecież miłość jest w ciągu całego roku. Ale osobiście, nie wyobrażam sobie czytać tej pozycji na przykład latem. Jakoś… nie. Po prostu nie. Bo jednak jak jest tam tyle o zimie, o Świętach to jakoś tak klimatycznie się robi, jak się ją czyta zimą. Niekoniecznie w grudniu, ale zimą. Czyli właśnie styczeń/luty. Pozwala człowiekowi poczuć to zimno związane ze śniegiem i temperaturą, a równocześnie rozgrzewa uroczymi więziami. 🙂
    Pozdrawiam,
    Sherry

Dodaj komentarz