W magicznym kręgu

            „Straszne rzeczy tak naprawdę nie są takie
jak na filmie. Nie są fascynujące. Tylko przerażające i brudne. Przede
wszystkim nie można ich wyłączyć.”*
            Gdy byłam
małą dziewczynką pragnęłam posiadać moce, które pomogłyby mi zmienić świat jego
mieszkańców. Nikt by nie kłamał, nie ranił. Nikt by nie cierpiał i nie
głodował. Dzieci miałyby kochających rodziców i spokojny, ciepły dom. Byłoby
idealnie. Z biegiem czasu docierało do mnie, że mimo moich dobrych chęci
znalazłby się ktoś kto chce te moce wykorzystać w zły sposób. No i, magiczne
moce przecież nie istnieją, prawda? A może…
            Engelsfors
to małe miasteczko, w którym do jednego liceum uczęszcza sześć dziewczyn. Każda
jest inna i nie ma ze sobą nic wspólnego. Do czasu. Po śmierci Eliasa, jednego
z uczniów, z dziewczynami zaczyna dziać się coś dziwnego. Pewnej nocy, gdy
księżyc świeci na czerono cała szóstka czuje przymus udania się w jedno
miejsce. Tam dowiadują się, że posiadają magiczne moce, a ich życie jest w
niebezpieczeństwie. Muszą nauczyć się panować nad swoimi umiejętnościami oraz
je doskonalić, muszą też polegać tylko wyłącznie na sobie i nie ufać nikomu
spoza kręgu. Kto zabił Eliasa i kim lub czym jest tajemnicze Zło? Dlaczego to
one zostały wybrane?
            „Krąg”
intrygował mnie od momentu ukazania się zapowiedzi, ale jakoś specjalnie się za
nim nie oglądałam. Gdy jednak udało mi się go dorwać z radością zabrałam się za
czytanie. Miałam wielkie oczekiwania i nadzieje względem tej publikacji licząc
na to, że czeka mnie niesamowita przygoda. Jaka okazała się rzeczywistość?
            Książka
ta to wprowadzenie do trylogii i dlatego też występuje w niej natłok
informacji, które wszystko objaśniają i wprowadzają w świat wykreowany przez
autorów, a co najważniejsze nie nuży. Powoli, krok po kroku ujawniane jest
coraz więcej faktów, a fabuła robi się logiczna. Akcja rozkręca się powoli, ale
z każdą stroną staje się bardziej dynamiczna i zawiła. Autorzy postarali się
tworząc tę powieść, mimo magicznego i dość znaczącego wątku jest ona
realistyczna. To co się dzieje ma podłoże w wcześniejszych wydarzeniach i nie
bierze się znikąd. Ważnym elementem tej książki są mnożące się tajemnice i
przyprawiające o szybsze bicia serca sytuacje, które nie pozwalają oderwać się
od niej. Nie mniej ważne są również emocje towarzyszące bohaterom.
            Dużym
plusem są kreacje bohaterów, którzy są różni i nieprzewidywalni, potrafią
zaskoczyć i bardzo namieszać. Są realne, posiadają wady i zalety, ich
zachowanie jest odwzorowane w zachowaniu prawdziwych nastolatków. Podobał mi się
występujący u głównych bohaterek kontrast. Z jednej strony normalne życie: dom,
szkoła, wagary, próbowanie rzeczy zakazanych, problemy, a z drugiej moce, które
mogą coś zmienić, zmienić na lepsze. Do żadnej z postaci nie mam zastrzeżeń,
każda jest ważna, coś wnosząca i dopełniająca całości.
            Książka
jest napisana typowo młodzieżowym językiem, ale w niczym to jej nie szkodzi, bo
mimo wszystko jest on fajny, lekki, ale nie pusty. Czyta się ją trochę długo,
szczególnie na początku się dłuży, ale mimo wszystko wciąga od pierwszych
stron. I nawet gdy się ją odkłada myśli się 
co tam dalej się wydarzy. Zaintrygowała mnie ta historia i zżyłam się z
dziewczynami. Nie zawsze ich postępowanie było właściwe, ale nie ma człowieka
bez winy, i zawsze próbowały później naprawić co się dało, uczyły się na
błędach. Jedyne co mi zgrzyta w tej historii to szerszego wątku paranormalnego.
Nie oczekiwałam tu latania na miotle, warzenia jakiś mikstur w kotle, ale
liczyłam na jakieś poważniejsze czary. No niby jest tu parę takich momentów,
ale ledwie naruszonych. Szkoda, wielka szkoda.
            Ciekawa
fabuła, wciągająca akcja i intrygujące postacie. Oto co zawiera w sobie
pierwsza część trylogii Engelsfors. Thriller ten od samego początku trzyma w
napięciu, jest pełen tajemnic oraz emocji. Książka godna polecenia młodszemu,
jak i starszemu czytelnikowi – każdy znajdzie tu coś dla siebie.
*cytat pochodzi z książki
Autor: Mats
Strindberg, Sara Bergmark Elfgren
Tytuł: Krąg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 17
października 2012
Liczba stron: 574
Engelsfors:
Krąg | Ogień |
Klucz
Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Wyzwanie kryminalne

Ten post ma 11 komentarzy

  1. Mam tą książkę na oku już od dawna, aż na rozbudowanym wątku paranormalnym mi nie zależy 🙂

  2. Chyba skuszę się na tę serię, bo zapowiada się naprawdę intrygująco.

  3. Czytałam zarówno "Krąg", jak i kolejną część – "Ogień". Seria może i ciekawa, ale do mnie nie trafia.

  4. Czytałam i bardzo mi się podobała ta powieść, niestety po drugą szybko nie sięgnę :C

  5. Zapowiada się ciekawie 🙂

  6. Czytałam, że ta seria to pozytywny wyjątek wśród obecnych młodzieżówek, więc planuję ją poznać 🙂

  7. Czytałam zarówno tom I i II – oba pozytywnie wspominam. Sporo lektury i akcji 🙂

  8. Właśnie jestem w trakcie czytania i przyznaję, że książka bardzo wciągająca. Trzyma w napięciu i nie pozwala na nudę. Cieszę się, że do samego końca nie straci nic ze swego uroku 😉

  9. Książka 'wisi' już na mojej liście od dłuższego czasu, niestety nie mogę jej dostać w bibliotece, więc muszę uzbroić się w cierpliwość.

Dodaj komentarz

Close Menu